Erik ten Hag jest wolny jakby co, słyszałem że to dobry trener
Wersja do druku
Erik ten Hag jest wolny jakby co, słyszałem że to dobry trener
Rafael Benitez tez chyba :ez
Problemem największym z mojej perspektywy jest to, że każdy wielki ekspert typu te Wichniarki, Hajty czy inne Borki najebane w studio jeszcze zanim się mecz rozpocznie, a którym wtórują te wszystkie leśne dziady związkowe, zawsze patrzy na wszystko zero-jedynkowo:
Albo mamy chujowego trenera ale dobrych piłkarzy
Albo dobrych piłkarzy ale chujowego trenera
Albo jeszcze w ogóle OCZEKIWANIA NIE SĄ ODPOWIEDNIE (bo przecież promowanie bycia miernym jest spoko :feelsspecialman)
Dopóki tutaj nie pojawi się ktoś, kto zbierze wszystkie wymiary, z którymi mierzy się polska piłka (czyli jakość trenerów z Polski (ewn. tych dobieranych zza granicy), jakość piłkarzy i tych co są powoływani i te legendarne OcZeKiWaNiA, to chuja tu się zmieni, bo będzie zawsze jeden wymiar winny, z nim się będzie coś próbowało robić, po czym znowu wyjdzie wielki chuj, wróci się do punktu wyjścia i się skupi na innym zamiast tego xD
No tylko to jest mentalnosc calego narodu.
Zaczniesz z kims gadac na ten temat to zaraz ci zacznie rzucac przyklady "kto jest gorszy" bo ten narod nigdy nie patrzy na najlepszych tylko na najgorszych. xD
Nie żebym bronił tego pajaca ale eliminacje jednak eliminacje o przegrał głównie Santos. Jak pisałeś, Polska dalej miała wszystko w swoich rękach przed tym meczem, ale to był jego drugi mecz (do tego pierwszy mecz miał kilka dni wcześniej) i faktycznie nie miał czasu żeby cos zmienić. Ofc z Mołdawią u siebie i tak powinniśmy wygrać xd ale nie winiłbym za to Guardioli. Ciężko oczekiwać od trenera, że jak przyjdzie, to z buta drużyna będzie grać inaczej.
Jak to? A efekt nowej miotły? Przecież w ekstraklasie to zawsze działa :hmm
a Santos to niby ile miał czasu? mecz z Czechami był jego pierwszym, a z Mołdawią czwartym (drugie zgrupowanie) i wszystko spadło na niego, no ale Michaś to bob budowniczy, jego będzie można oceniać dopiero po 40 meczach :probierzhehe
Probierz przyszedł, żeby ratować eliminacje, jednym z "argumentów" było nawet to że śledzi kadrę i hehe zna zawodników, więc będzie od razu wiedział co zrobić :borek tymczasem dla niego też Mołdawia okazała sie za mocna i nie podołał, takie są fakty
Zaraz ruszy narracja że Michael Probeiro jest 5 kroków przed wszystkimi i ograł pseudoznawców jak dzieci :feelsokayman
Przy okazji dzięki tym zmianom jest świetny moment na zmianę selekcjonera, ale po co
swoją drogą fajne zasady, ciekawe ile drużyn będzie się biło o przegranie ćwierćfinału LN byle trafić do łatwiejszej grupy, czyli między innymi tej z nami pewnie :kekw
Ale na co ile mial czasu? Na budowanie? Ja przecież nie o tym, Ja pisałem o tym, że ciężko oczekiwać od trenera, że drużyną zacznie grac 2x lepiej od razu po przyjściu, bo w tym momencie jadą jeszcze na fali poprzedniego trenera. Im dalej tym ten wpływ powinno być widać. To chyba proste?xd To samo tyczy się trenerów klubowych, którzy przychodzą w środku sezonu, pewnie gdyby Flick przyszedl w środku sezonu barki to też na początku grałaby szawinizm.
A kto tak mówi?xd
Czyj to był argument? Musiałem coś ominąć. Jak Kuleszy to spoko, wymagajmy od razu.
jak na co? przeczytaj jeszcze raz co napisałeś :confused
ty stwierdziłeś, że eliminacje przegrał Santos, a Probierza nie można winić, bo on musiał od razu grać te mecze, więc "nie miał czasu żeby coś zmienić", a ja ci mówię że dokładnie tak samo było z Santosem
przecież Santos w debiucie musiał od razu grać z Czechami, gdzie po 2 minutach było 0-2, ale od niego można było czegoś oczekiwać, a od Probierza już nie? :confused
obaj odpowiadają za tamte eliminacje, ale rola Santosa nie ma żadnego znaczenia w kontekście Probierza, on miał za zadanie wygrać z Wyspami Owczymi, Mołdawią i ew. na koniec z Czechami, co było wiadomo że da nam awans, ale wyjebał się już na tym drugim zadaniu, ergo zawalił, i to idzie na jego konto
przecież ten remis z Mołdawią to jest taka sama kompromitacja, albo nawet większa, niż ten mecz na wyjeździe, i jak dla mnie niewiele zmienia że dla Probierza to był drugi mecz a dla Santosa aż czwarty
a kto tego oczekiwał :confused tak jak pierwsze mecze to nie wina Probierza, tak samo tyczy się to każdego innego trenera. Im dalej to można oceniać jaki jest wpływ trenera na grę. A przynajmniej ja tak uważam. U Santosa im dalej to było gorzej, u Probierza też wygląda beznadziejnie. I tyle.
A napiszesz kto używał takiego argumentu?
no chyba ty tego oczekiwałeś, bo piszesz że "eliminacje przegrał Santos" i że "Probierza byś nie winił, bo nie miał czasu żeby coś zmienić", chociaż obaj byli w podobnej sytuacji
prawdopodobnie Kulesza też myśli tak samo, skoro Santosa wyjebał po łącznie 6 meczach, a Probierza dalej trzyma
i chyba większość środowiska też tak uważa, bo głosy nawołujące do wyjebania Probierza są nieliczne i nieśmiałe, patrząc na to ile zdążył przegrać (plus te kompromitacje pozaboiskowe)
ogólnie w środowisku i w mediach było to powtarzane naokrągło, zdaje się że Kulesza też o tym mówił, ale nie chce mi się szukaćCytuj:
A napiszesz kto używał takiego argumentu?
jeszcze raz: Probierz miał za zadanie uratować te elimnacje, nikt nie twierdzi że przejęcie drużyny w ich trakcie to komfortowa sytuacja, ale dobrze wiedział jaka ta sytuacja była, i kurwa mać, on miał mecze z Wyspami Owczymi i Mołdawią u siebie xD
nie mówimy nawet o tym ostatnim meczu z Czechami, on przejebał sprawę z Mołdawią, gdy nie było już możliwości żebyśmy ich drugi raz zlekceważyli, więc nie ma na to żadnego wytłumaczenia
przecież ja nie twierdzę, że Santos był super, tylko wskazuję na ten brak konsekwencji
poza tym, ustalmy jedno - w reprezentacji nigdy nie ma czasu, bo zgrupowanie jest raz na 2 miesiące, masz 2-3 treningi i tyle, taka jest specyfika tej pracy, inne reprezentacje są w takiej samej sytuacji, i tak będzie zawsze (zwłaszcza że już praktycznie nie ma meczów towarzyskich), więc musisz mieć na to pomysł dostosowany do realiów, a nie że będziesz sobie przez 20 meczów budował i powtarzał że "spokojnie, zaraz się rozkręci", przepierdalając kolejne eliminacje i turnieje, jak to robi Probierz
Santos dostał wjeby od Moldawii w swoim czwartym meczu, Boniek przejebał z Łotwą bodaj w swoim trzecim, a Proberz przejebał awans z Mołdawią w swoim drugim meczu - naprawdę uważasz że drugi czy trzeci mecz to robi taką różnicę, że tamtych można za to jebać, a o Probierzu mówić, że nie jego wina?
Ale eliminacje to jest jedno zgrupowanie czy troche więcej?xd kurwa czego ty nie rozumiesz? A bronienie tego starego dziada to wgl xd Najgorszy selekcjoner odkąd pamiętam.
Środowisko czyli kto? xd bo jezeli dziennikarze to jakie ma znaczenie co oni pierdola. Znaczenie ma to co mówi prezes PZPN, bo to on go zatrudnia. Jeżeli prezes oczukuje wyników i zmiany od razu to spoko. Tak myślałem, że to wymyśliłeś zeby "e,mocnic" to co pisałeś.
o chuj ci chodzi w ogóle :confused gdzie ja go bronię niby? :confused wyraźnie napisałem, że mecze zjebane za Santosa idą na konto Santosa, a za Probierza na konto Probierza, wydaje mi się że to uczciwe podejście :confused
ty twierdzisz, że mecze za Santosa to wina Santosa, a te za Probierza to też wina Santosa, bo Probierz nie miał czasu :kekw i jedynie z tym dyskutuję
:confused prezesa tutaj nie ma, to my dyskutujemy i tych selekcjonerów oceniamyCytuj:
Znaczenie ma to co mówi prezes PZPN, bo to on go zatrudnia. Jeżeli prezes oczukuje wyników i zmiany od razu to spoko. Tak myślałem, że to wymyśliłeś zeby "e,mocnic" to co pisałeś.
twierdzisz, że pierwsze mecze za Probierza to nie była jego wina, bo nie miał czasu, ale już Santosa to nie obowiązuje :confused to weź może zdefiniuj od którego meczu/zgrupowania można mówić, że aktualny selekcjoner (a nie poprzedni) ponosi odpowiedzialność i wtedy będziemy mieli jasność