Ale z Ciebie kretyn. Leszno kurwa zera jebane nie umieją toru zrobić i muszą wygrywać nawet jakby inni mieli się pozabijać. Jebać Leszczno.
@down
gdzie napisałem żeś z leszczna?
@edit2
chodziło mi o to MiedzińskA
@edit3
Walkower i wypierdalać...
Wersja do druku
nie jestem z leszna, także sobie ich wyzywaj
edit
po kontekście posta stwierdziłem, że miałeś na celu obrażenie 'mojego' miasta
tak kurwa! wprowadźmy tłumiki - róbmy wszędzie beton! wtedy ten sport będzie naprawdę ciekawy!
edit3
:)
Potężna burza w Gorzowie, wątpię żeby mecz był kontynuowany :/
edit. Tak jak myślałem, mecz zakończony, a wynik został zatwierdzony, niestety. Ciężko w Zielonej będzie utrzymać te 8 punktów ://
juz oficjalnie przerwany
wynik 27:19
Nie będę się mieszał w wasze spory, napiszę w prosty sposób 2-3 moje opinie i tyle.
Po pierwsze szukam pewnego kretyńskiego posta i od razu wyśmieję.
<hihi>
Gdyby nie deszcz - Hancock za dużo by już nie zrobił, generalnie cieszę się, że w Gorzowie leje a to za karę panu Komarnickiemu, który namawiał Tomcia do odpuszczenia sobie finału IMP. Jeszcze niech Grand Prix odwołają, zobaczy co to strata pieniężna i skończy nadawać, że ma Gollob nie jeździć na turnieje.
Po drugie - nienawidzę kontuzji, chociażby dlatego, że sam kiedyś trenowałem p. ręczną i kumpel nogę rozwalił i to dwa razy, paskudny widok i ogólnie, źle nikomu się nie życzy, ale dwie rzeczy tutaj muszę napisać - po pierwsze ja sam napisałem gdzieś kilka stron wcześniej, że jak Unia miała kontuzje cały rok to nie życzłem tego, ale pisałem że może mieć teraz rywal Unii jakąś kontuzję. Po drugie - jeśli już do kontuzji doszło, a w sporcie musi do nich dochodzić, tym bardziej w żużlu to piekielnie się cieszę, że w takich okolicznościach. Toruń chciał zmienić tor to zmienił, ale przeciwko sobie.
I ostatnia rzecz jaką napiszę - w Toruniu piekielnie ciężka przeprawa czeka Unię, nic nie jest przesądzone, z/z za Miedziaka gorsze od Adriana, bo ten potrafi komplet przywieźć. Nie mogę napisać, że gdyby nie kontuzje w Unibaxie to by była mniejsza porażka Torunia. Dlatego, że gdybanie po fakcie jest bez sensu i dlatego, że w biegach 1 i 3 Adamczewski i Batchelor pogubili można śmiało napisać po 4 pkt, bo z 5:1 porobiło się 2 razy po 3:3 i zamiast 15:3 po 3 biegu było 11:7.
*edit
Dodam jeszcze tak:
- sory Pietrek, źle Cię zrozumiałem z tym oglądaniem Kasprzaka
- gratulacje dla wszystkich Unistów za walkę, nie chcę wyróżniać, bo każdy swoje zrobił, ale BALIŃSKI, JESTEŚ WIELKI!!! I gratulacje dla Unibaxu za dzielną walkę, mimo porażki
- zdrowia wszystkim kontuzjowanym, Dobruckiemu, Pulczyńskiemu, Pavlicowi, Miedzińskiemu i wszystkim innym, wie ktoś co z Hancockiem?
Kurde gdyby mecz był kontynuowany to pewnie byśmy wyżej wygrali no ale cóż, trzeba bronić w Zielonej 8 punktów choć będzie ciężko.
@up
Co do Hancocka:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/20...ock-poobijany/
http://espeedway.pl/news,s_kryjom_ij...,48477,12.html
Co o tym sądzicie? Według mnie kompletny kretyn. Przed sezonem odchodził, bo chciał szukać nowych wyzwań, celów, nowego otoczenia, chciał spełniać trochę inną rolę niż w Unii, teraz myśli, że jest sprytny i mówi, że odszedł, bo nie chciał brać w tym udziału...
A co do choroby Adamczewskiego - no po prostu płaczę ze śmiechu, liczę i liczę te punkty, które zyska Unia na tym z/z, mam do odrobienia jeszcze polski na jutro, ale tylko na minus dla Unii wychodzi... bieg juniorów + bieg 4. lub 12. jest szansa na punkty Adamczewskiego w walce z juniorami to po co z tej szansy rezygnować, skoro Unia faworytem w Toruniu nie jest i za Skórnickiego rez. taktyczne będzie mogła wprowadzać, a jak będzie musiał jeździć Skórnicki, bo nie będzie możliwości wprowadzenie rez. takt. to i tak lepiej dla Unii, bo bliżej awansu. I generalnie nikt nie powiedział, że Skórnicki w Toruniu nie będzie miał przebłysku, w końcu Gorzów też miał w 1. meczu play-off w Lesznie przegrać, a Zmarzlik po 2 biegach miał 6 pkt.
Sławkowi życzę, żeby mu resztek mózgu nie ubijali, bo jak tor w Lesznie kazali sędziemu ubić to nieszczęście z tego wyszło.
na Toruniu zemscilo sie to, ze ostatni powazny mecz jechali jeszcze w fazie zasadniczej...
Dziękuję za życzenia. Nieważne w jakich okolicznościach, nie powinno się zyczyć źle żadnej osobie, ani kontuzji żadnemu zawodnikowi, co więcej - żużlowcy tworzą jakby wielką rodzinę, każdy się zna i nikt nie chce upadków, ani kolegów z drużyny, ani przeciwników. Nieraz jest napięta sytuacja po biegu, a następnego dnia albo nawet zaraz po zawodach normalnie przybijają piątkę i jadą dalej. Kryjom może by to zrozumiał jakby był żużlowcem i złamał kręgosłup, bo to co powiedział woła o pomstę do nieba. To, że nie zrobiła Unia toru pod Toruń nie jest wystarczającym pretekstem do takich życzeń, nawet jakby im kibice coś do parku maszyn rzucali to nie zostałyby usprawiedliwione takie słowa.
Ogólnie czułbyś się dobrze jakby powiedział Jankowski czy Gryczka w TV, że życzy Twojemu koledze czy przyjacielowi leczenia w szpitalu? Się trochę zastanów, napisałeś żebyśmy odpadli - to byłaby porażka, o której w Lesznie zapomnimy bardzo szybko, przy takim szpitalu nie powinna Unia do półfinału dojść nawet. A upadek w żużlu grozi tym, że nie wsiądzie już ktoś na motor, albo nie wróci do dawnej formy chociażby psychicznej. I ten ktoś to prywatnie przyjaciel lub kolega zawodników drużyny prowadzonej przez Kryjoma.
Ale jak ktoś się nauczy wygrywać 40-0 po walkowerze, bez ryzyka kontuzji to nie mamy o czym dyskutować.
A ogólnie tak Falubaz jak Unibax tak bardzo chciały na Unię trafić, słaba drużynka, pół składu ma coś złamanego i co teraz, płaczą w Toruniu, bo się okazało, że Unia ma charakter? Jak tor byłby zrobiony źle to czy Baliński dojechałby do mety 5 razy, wioząc 10 pkt w meczu?
A dodam jeszcze tak - tor był jednakowy dla wszystkich, równie dobrze mogliby upaść T. Musielak czy Hampel.
BRAWA DLA BATCHELORA ZA WYPRZEDZENIE HOLTY w XIV BIEGU!!!
teoretycznie nie życzą sobie źle, ale po tym, jak 30 polaczków + norweg zażyczyli sobie jednak nowych tłumików bo jeszcze kilka euro/funtów mniej wpadnie (katastrofa), nie nazywałbym ich w żadnym wypadku rodziną, a na pewno nie wszystkich. o tłumikach już mam dosyć, po prostu nie szanuję żadnego "zawodnika" z tej listy.
co do kontuzji, sam nie lubię falubazu chyba najbardziej z polskich drużyn, no ale kurwa - Rogowski zalicza (z trybun prawdopodobnie nawet groźnie wyglądający) upadek, a jakieś pajace w jednym z gorzowskich sektorów cieszą mordę jakby wygrali ligę... w ogóle nie podoba mi się zaciesz po taśmie, defekcie, czy innym pechu zawodnika rywali, no ale kulturalne kibicowanie powoli się kończy i obawiam się, że (nie obrażając prawdziwych, kulturalnych kibiców, bo takich też jeszcze jest sporo) to wszystko powoli zmierza w stronę piłki nożnej.
No ale po co oglądać wyścigi karetek po ulicach do szpitala jak można piękną walkę pooglądać. Wolę czystą adrenalinę od zawodników z toru niż wielkie nerwy i troskę o zdrowie zawodnika ze strony kierownictwa jakiegoś klubu.
Nie twierdzę, że każdy jeden zawodnik tworzy "rodzinę" żużlowców, ale generalnie nie można powiedzieć, że duński zawodnik nigdy nie może porozmawiać, albo nawet skorzystać z pomocy szwedzkiego, australijskiego czy polskiego mistrza bądź wicemistrza.
To tak samo jak słyszałem jakiegoś debila z Leszna co krzyczał "Stal, Stal, gorzowskie psy" to sam chciałbym zobaczyć jak do niego normalny kibic podchodzi i przykłada mu porządnie, żeby się w głowie przewróciło takiemu, żeby normalnie kibicował...
Tak jak zawodnik rywali dotknie taśmy ty idziesz w kąt i zaczynasz płakać bo przecież to takie niesprawiedliwe...
Jedyne z czym się zgodzę to zaciesz po upadku a to i tak są wyjątki (pare głupich jednostek)
Porównując do piłki nożnej co sprowokowałeś. Półfinał jakiegoś pucharu karny dla druzyny przeciwnej zawodnik nie strzela karnego. Cieszysz się czy nie? Przecież to jego nieszczęście jest.... Sprawa z defektami taśmami dla mnie jest równoznaczna z tym przykładem.
Wgl czy zauważył ktoś świecenie laserkiem po oczach Zmarzlikowi i Iversenowi gdy jechali na prowadzeniu?
wole ogladac zdobyte prowadzenie o walce, chociaz na zuzlu nie bylem prawie rok i nie zamierzam isc na stadion z pierdziawkami, niz po defekcie czy upadku.
co do karnego - jego wina, ze zjebal. zawodnika tez jest czesto wina, gdy upada ale cieszyc sie nie wypada - od tasmy moge odstapic, bo to tez jego wina
ten laser byl zielony?