Tak
Wersja do druku
panowie, ja w sprawie tego używanego zegarka
spróbuje w skrócie
ja- kupujący, sprzedawca jest osoba fizyczna
1. zegarek zakupiony, sprzedawca zarzekał się, ze w stanie bardzo dobrym
2. okazuje się, ze zegarek ma niesprawny mechanizm (zatrzymuje się mimo noszenia na ręce)
3. otwieram spor i zadam zwrotu pieniędzy
4. sprzedawca upiera się, ze wysłał mi sprawny zegarek i nie przyjmie zwrotu
5. napisałem reklamacje oraz odesłałem mu zegarek wraz z reklamacja w liście z potwierdzeniem odbioru
6. Po tygodniu przychodzi list z informacja, że odbiorca odmówił przyjęcia listu -> wychodzi na to, że nawet nie ustosunkował się do mojej reklamacji?
Panowie poradźcie co robić w takiej sytuacji, muszę skierować sprawę do sądu? Jak wyglądałyby takie procedury (chyba nie muszę tłumaczyć, że niezbyt podoba mi się opcja ścigania kogoś po sądach bądź też opłacania spraw/rzeczoznawców)
@Venzet @BBsrv ;
No niestety zostaje ci sąd cywilny, co do tego jak to wygląda niestety ci nie pomogę (nie jestem prawnikiem xd, czekaj na venzeta) z tego co wiem to na początku poniesiesz jakieś tam koszty (pewnie przewyższy wartość zegarka), ale po wygranej sprawie masz chyba prawo do żądania zwrotu wszystkich poniesionych kosztów. Na moje wygrasz, bo to, że nie przyjął zwrotu to już samo w sobie jest obciążające go
p.s
ile naprawa tego zegarka kosztuje? z 50zł ? XD
Szczerze, to wolałbym zanieść zegarek do zegarmistrza, który to ogarnie i będzie wszystko śmigać jak nowe, bo taka naprawa nie wyniesie dużo.
A za wniesienie pozwu - płacisz w zależności od wartości przedmiotu sporu.
@Julas313 ;
niestety zegarek to totalne gowno (sprytnie ukryte zreszta na zdjeciach, ale ojciec sie uparl -.-), mega zniszczony, wskazowki chyba prostowane kombinerkami, koperta szlifowana papierem sciernym (lol) a mechanizm jest chyba od innego zegarka takze podejrzewam ze wartosc naprawy przewyzszy koszt aukcji (zegarek kosztowal 160zl)
jak to wyglada w sprawie pozwu cywilnego? mam szanse cos z tego ugrac?
Witam.
Kumpel, z ktorym mieszkam w UK ma nietypową i nieciekawą sytuację, prosił, żebym napisał jak mogę:
Mowi, ze jego zdaniem widzieli, ze to nie jakas patologia tylko normalny chlopak i dlatego odpuscili nawet tradycyjne katowanie czy przybijanie handlu, wygladalo to tak jakby statystyki mieli poprawione i odpuscili sobie przybijanie handlu.Cytuj:
Sprawa wygląda tak, że dwóch policjantów weszlo mi do domu pod pretekstem, że "sasiedzi skarza sie, ze czuc na klatce won marihuany" (oczywiscie fake, to pierwsze bezprawie). Mialem w domu 6 zawinietych w sreberko kulek na wlasnych uzytek, w ogolnym rozrachunku wyniosło to 5 gr na wadze na komendzie. Przetrzymali mnie niedlugo, wypytali skad mam, powidzialem, ze jezdze w miejsce niedaleko rynku w moim miescie i tam podchodze wieczorem do goscia, ktorego nie znam, opisalem go i jakos to przyjeli bez zadnych peturbacji (moim zdaniem dziwne ale niewazne). Poddalem sie dobrowolnie karze, dostalem zarzut o posiadanie, po konsultacji prokuratorka zaproponowala telefonicznie wyrok w postaci zawiasow - 8msc na 3 lata. Zgodzilem sie, puscili mnie po 4,5h jakos i wyszedlem w sumie zadowolony, bo w tym chorym kraju moglem skonczyc znacznie gorzej.
Kilka dni po tym dostalem oferte wyjazdu do pracy do UK, mysle fajnie, nie dostalem zakazu wyjazdu z kraju, jade, poukladam sobie kilka spraw. No i do mojej matki dzwoni ojciec, ze doslownie godzine po tym jak wyjechalem z domu zaczeli tarabanic do drzwi, lapac za klamke (psy), dzwonic domofonem. Ojciec nie otworzyl, na drugi dzien przyszedl policjant i zaczal z nim normalnie rozmawiac, to moj ojciec powiedzial, ze sie poklocilismy i ze nie wie gdzie jestem. Policjant przyszedl jeszcze ze 2 razy do domu z rana i ogolnie ojciec mowi, ze wydaje mu sie, ze dom jest obserwowany. Ja tutaj, on tam z policją na karku-kosmos kuźwa.
Do domu przyszly 3 awiza, przesylki z bodajże sądu albo prokuratury, że mam sie wstawić do sądu i nieodebranie listów do 2 tygodni jest rownoznaczne z odebraniem i sprawa moze zostac rozpatrzona zaocznie.
Dodam, ze mam jeszcze wyrok w zawieszeniu za pobicie i grozby karalne (dwoch 17latkow sie pobilo, rodzice jednego zadzwonili na policje, on zeznal, ze zostal zaatakowany i grozilem, ze mu wyrzne rodzine, ogolnie komedia kryminalna, ale sąd uwierzył-byłem bez obrońcy).
Co mogę zrobić? Nie mogę wrócić do kraju bo dopiero przyjechałem, nie mam pieniędzy na powrót, a co dopiero na obrońcę. Dzwoniłem do prokuratury, okazało się, że prokuratorka prowadząca moją sprawę jest na zwolnieniu lekarskim ze złamaną nogą i powiedzieli mi, że mam kontaktować się z prokuratorem nadrzędnym. Jeszcze tego nie zrobiłem.
sprawa wyglada na dosc poważną, więc założyłem jej osobny temat:
http://torg.pl/showthread.php?456457...=1#post8392694
Dostałem dzisiaj mandat za picie piwa w miejscu publicznym - 100 zł. Nie mam w tym miesiącu pieniędzy, nie wiem też jak z kolejnym. Generalnie najwcześniej uda mi się pewnie w lutym.
Mieszkam w Szczecinie, także miasto spore.
Po jakim czasie może mi przyjść ew. upomnienie w teorii, a jak to wygląda w praktyce? Czy urosną mi jakieś odsetki? Czy jest możliwość załatwić w urzędzie np. odroczenie zapłaty tego mandatu o te 2-3 miesiące, biorąc pod uwagę że uczę się i nie mam oficjalnie żadnych zarobków?
Witam, potrzebuję informacji na temat zakładania oraz funkcjonowania spółki z.o.o. oraz akcyjnej - we w miarę przystępnej formie, bez przesadnie specjalistycznego słownictwa. Chodzi o stworzenie takiego małego kompendium wiedzy dla laika. Sam dopiero zaczynam troszeczkę szperać, a na jutro chciałbym się z tym wyrobić (nie ma to być elaborat na 20 stron, aczkolwiek chciałbym, żeby było w miarę wyczerpujące). Macie jakieś pomysły co mógłbym w czymś takim zamieścić, ewentualnie jakieś przykłady z internetów?
Byłbym szalenie wdzięczny za jakąś drobną pomoc :)
Witam. Nie wiem czy tutaj mogę pisać ale spróbuję:
Tydzień temu dostałem mandat w wysokości 200zł za brak biletu. Mam pytanie, czy jest jakiś okres na wpłatę tych pieniędzy czy są jakieś odsetki itp? Mandat dostałem w Warszawie.
@up
po roku przyjdzie komornik naliczy 5zl odsetek za kazde 100zł mniej wiecej ja tak mialem.