film jest fajny warto obejrzeć ;)
film jest fajny warto obejrzeć ;)
fajne to była Gura Dantego jak babka sie wpierdoliła do stawu
:szczescboze
przypadkiem mi poleciło ten filmik, niezła komedia :kekw w skrócie jest o tym, jak wspaniali himalajscy herosi simpowali do jakiejś szmaciury (szalet mandat czy jakoś tak) wnosili ją, znosili, nieśli jej toboły, prawie dedali, a jeden nawet pracował jako dostawca pizzy, żeby uzbierać dla niej na bilet :kekw a ona ich cały czas w chuja robiła, do tego dwóch podobno tak o nią rywalizowało, że w trakcie wyprawy zaczęli rzucać w siebie kamieniami :senorkekw ale niestety ten wątek nie został rozwinięty
prawdziwe wzory męskości ci himalaiści :feelswowman
oczywiście wpierdalała się bezmyślnie na każdą górę i potem regularnie było ajuda ajuda, i lecieli jej pomagać, i tak w kółko (czyli w sumie jak ta cała elizabet panadol od czapkinsa), aż w końcu dedła w namiocie z jakimś pakistańcem
Taka miniaturka jakby ruchali jakiegoś trupa, jednego z wielu, po drodze na mont everest :kekw, ale z twojego opisu tak nie wynika.
miniaturka clickbaitowa, wiadomo, ale i tak się parę razy zaśmiałem :maguire do boruciarzowego starterpacka obiecującego himalaisty trzeba by dopisać simpowanie i robienie za podnóżek dla pierwszego lepszego gurskiego szona :feelswowman (no chyba że mówimy o starterpacku himalaistki, to wtedy dawanie dupy w każdym obozie komu innemu)
tak swoją drogą to jako że to jest "sport" zdominowany przez mężczyzn to jestem przekonany że jak są męskie ekipy i siedzą tam tygodniami w namiotach to się ze sobą ruchają :kekw chodź wiadomo nie ma tego jak udowodnić a nikt się nie przyzna, to jak się trafiła jedna laska to chłopy dosłownie życie chcieli oddawać żeby móc poruchać laskę a nie odbyt kolegi
fantastyczna zabawa ten himalaizm:feelsokayman
cusz, to by tłumaczyło czemu na widok borderowych wspinaczek dostają małpiego rozumu :bosak i to dosłownie, bo jakieś duele na rzucanie się kamieniami to brzmi jakby się cofnęli o co najmniej dwa stadia ewolucji :residentsleeper
ja jeszcze tylko przypomnę, że oni tych odbytów nie myją przez całą wyprawę, bo nie ma jak, a w dodatku srają pod siebie jak jakieś dzikie źwierzęta albo gorzej :borek
wspaniała męska przygoda :feelswowman a wy co tam przegrywy, znowu siedzicie z piwem na kanapie?? :feelsspecialman
jak ostatnio słuchałem podcastu z bielickim czy bieleckim chuj wie jak to oni faktycznie maja najebane we łbie i se robią jakieś czelendze bo jak wszedłeś na górkę z ogrzewaczem chemicznym w kieszeni to już jesteś chuj nie himalaista a później przyszedł taki Wim Hof wszedł w samych majtkach i skarpetach jak by się po melanżu obudził i im mordy zamknął xD Ale to im już nie pasuje pod narracje czy ubranie jest "dopingiem" w himalajach więc temat został przemilczany i się teraz kłócą czy jak wszedłeś z tlenem to jesteś kozak czy pizda. Dla mnie są wszyscy pizdy bo w ubraniach wchodzili. Tutaj nie ludzie którzy po górkach łażą z pasji są problemem tylko ci pseudsportowcy którzy wymyślają coraz głupsze rzeczy żeby tylko innym umniejszyć ich osiągnięć. Ciekawe kiedy pierwszy wejdzie z jajkiem w dupie na wszystkie ośmiotysięczniki.
no to wiadomo od dawna, jeszcze pamiętam jak ekipa tego bieleckiego i urobka siedziała pod tym obsranym k2, i polacy się emocjonowali czy nasi wspaniali herosi dadzom radę, a oni w tym czasie się kłócili między sobą czy zima się kończy 20 lutego czy 28 lutego, i ten cały urobek wyjebał w pizdu na górę, bo uważał że jak wejdą 21 lutego to już się nie liczy, ale potem musiał złazić, a adam the climber wyłączył mu wifi za szkalowanie go na forum, czy coś xD
i oczywiście w ogóle nie weszli na ten szczyt, a jak wrócili do kraju, to od razu było skomlenie, że dajta nam dutki na kolejną wyprawę, tym razem na pewno się uda :feelswowman aż później szerpowie tam weszli i ich wyjaśnili, a bielecki wtedy potężnie buldupił na tłiterze, że oszustwo, bo jeden miał butlę xD
(oczywiście on sam ze swoimi kolegami od męskiego romantico w namiocie nigdy nie weszli nawet z tlenem, tylko zawsze się zatrzymywali na max 7000-ileś metrów i potem gadali, że mieli pecha jak zniszczoł)
Większość tych ludzi ma najebane w głowach. W ten czy inny sposób. Ale nie napiszesz czegoś takiego publicznie, czy nie skrytykujesz typa co zostawił trójkę dzieci bez ojca, bo zachciało mu się sportów ekstremalnych. Odzew będzie jakbyś Papieża obrażał na początku tego stulecia.
Ten mit społeczności jakiejś niesamowitej wśród wspinaczy to też bajka. Ludzie jak ludzie, wszystko jedno czy kolaże, wędkarze czy himalaiści.
Najbardziej bawi, jak ktoś sobie przypisuje jakieś wyższe cele czy dorabia ideologię czy inne bzdury do chodzenia po górach. Taka sztuczna otoczka uświęcająca to, że jakiś szerpa za głodową pensję nosi Ci wszystko, a Patronite się musi zgadzać.
A w temacie filmów, to na Netflix widziałem https://en.wikipedia.org/wiki/Mounta..._Lhakpa_Sherpa
W skrócie, typ znajduje młodą Nepalkę, która leci na typa z Europy, po czasie zaczyna ją napierdalać, a sam chleje. Historia kończy się tak, że typiara ucieka od niego i pracuje w markecie, tylko zamiast w Nepalu to w US.
to ten urubko bieleckiemu mówił że z ogrzewacami chemicznymi tylko pizdy wchodzą a bielecki się nie zgadzał i mówił że pizdy to z butlom tlenową wchodzą i chuj żaden z tych debili nie wszedł xD
:kekw