Zostawiam was na JEDEN dzien i co tu sie odawala?! Miliard stron "rozmowy" z Zakiusem o tym, ze jestesmy degeneratami, ktorzy nie maja pojecia o zyciu.
Tak jak ostatnio Zakius, gadasz o tym, ze zwiazki bez 5 lat przyjazni sa bez sensu, na co przedstawilismy sporo kontrargumentow. Dodatkowo za calowanie po dwoch miesiacach zwiazku wyzywasz od degeneratow. No kurde stary...wtf?
Jezeli calowalem sie juz na 1 czy 2 randce to kim jestem? Niemogacym opanowac popedow zwyrodnialcem?
To lezy w naturze ludzkiej, ze gdy spotykasz osobe przeciwnej plci(lub tej samej) i podoba ci sie z wygladu lub lepiej - z charakteru, to myslisz by jakos rozwinac znajomosc. Wchodzenie wtedy w przyjazn jest kompletnie nienaturalne i pozbawione wszelkiej logiki. Nie wazne jak dlugo sie z kims przyjaznie ta osoba nie bedzie sie dzielila wszystkim tak otwarcie jak ktos z kim jestesmy w zwiazku.
Co do calowania i innych czynnosci to jezeli obie osoby czuja do siebie chemie to chca tez rozladowac napiecie seksualne w nich siedzace(bo siedzi). Nie jest w tym nic dziwnego ani nienaturalnego. Nie jest to promiskuityzm, ktory spora czesc osob uwaza za dziwny.
Zyjac wedle twojego toku rozumowania czyli nie dawania znakow checi wejscia w cos wiekszego przez absurdalnie dlugi czas laska znajdzie sobie kogos kto bedzie tym zainteresowany. Oczywiscie mozesz wtedy powiedziec, ze w takim razie nie byla warta bo (jak ona smiala) potrzebowala znalezc sobie chlopaka.
Po raz kolejny Ci to pisze, ale trudno: przejedziesz sie w chuuuuj z takim nastawieniem.
Zakładki