Reklama
Strona 1 z 3 123 OstatniaOstatnia
Pokazuje wyniki od 1 do 10 z 22

Temat: Wymiana oleju i dotarcie silnika

  1. #1
    Avatar durel
    Data rejestracji
    2006
    Położenie
    Wrocław
    Wiek
    30
    Posty
    967
    Siła reputacji
    18

    Domyślny Wymiana oleju i dotarcie silnika

    Jak to jest z dotarciem nowego silnika i pierwszą wymianą oleju? Bo widzę, że zdania są podzielone, jedni wymienialiby olej po 1000km, inni uważają że docieranie silnika to już przeszłość. Producent zaleca wymiane tak jak każdą inną - po 30k km albo jak komputer sam się upomni. Jak to jest faktycznie?

    Czy nowy silnik trzeba nadal docierać i wymieniać wcześnie olej? Jak tak to po jakim przebiegu? 1000, 2000, 10000 km?
    Co z kolejnymi wymianami oleju? 10? 20? 30 tys? Czy czekać aż komputer w samochodzie da znać że trzeba wymienić olej?

    Pacjent to XC60 z 2.0 dieselem (MHEV)

  2. #2
    Avatar jaxi
    Data rejestracji
    2010
    Posty
    5,117
    Siła reputacji
    17

    Domyślny

    wymieniasz chyba po 1000, potem po 3-5 i potem normalnie co 10-15
    mozliwe ze bredze bo mowie z pamieci a mechanikiem nie jestem

    ogolnie olej, ktory zlejesz z auta mozesz obejrzec i stwierdzic czy trzeba ta dluga "plukanke" robic czy nie

  3. Reklama
  4. #3
    Avatar Deuuu
    Data rejestracji
    2010
    Położenie
    Szczecin
    Wiek
    31
    Posty
    261
    Siła reputacji
    14

    Domyślny

    Przez pierwszy 1000km nie kręć go powyżej 3000obr. jeżeli nie ma takiej potrzeby, nie tnij 180km/h na autostradzie, nie ruszaj ze świateł z butem w podłodze i po tym okresie dla pewności wymień olej z filtrem. Teraz każdy silnik jak już trafia do auta jest "wstępnie dotarty", jednak przez pierwsze kilometry pod obciążeniem jeszcze będzie się układał, olej zbierze to czego nie powinno być w kanałach olejowych, warto otworzyć po wymianie filtr i zerknąć ile syfu się tam zbierze ;)

  5. #4
    Avatar Mexeminor
    Data rejestracji
    2006
    Posty
    4,024
    Siła reputacji
    20

    Domyślny

    Kurwa chłop nowe auto kupuje, a ci tutaj porady z 1999 roku sprzedają XD

    No na pewno kurwa w ASO będą oglądać filtr po wymianie, już to widzę.

    Producent ma wyjebane i mówi ci wymiana co 20/30kkm. Oczywiście możesz se zapłacić za dodatkowe wymiany, im to nawet lepiej, bo wycisną więcej kasy. Czy ma to sens? Otóż ma, zawsze lepiej zrobić takie prawdziwe docieranie, ale obecnie jest to naprawdę niewielka (albo i nawet żadna) różnica dla żywotności silnika (a już szczególnie, gdy pozbędziesz się auta do <150kkm, a tak się pewnie stanie). Dzisiejszy poziom technologii jest tak wysoki, że silnik wychodzi z fabryki prawie idealnie dotarty. Precyzja narzędzi i urządzeń to kosmos w porównaniu np. z tym co było 25 lat temu, gdy normalnie się jeszcze docierało silniki (tzn. producent zalecał).

    Ja bym zrobił pierwszą wymianę tak po 3kkm, może 5kkm. Na pewno nie po tysiącu, to nie 1995 rok, dajmy se spokój. Kolejna po 10kkm i potem już normalnie 15-30kkm, w zależności od tego ile auto będzie latać, bo jak robisz po 30kkm na rok, to kurwa zluzujmy gacie, przecież nie będziesz 2-3x w roku zmieniał oleju, to nie ma sensu. Degradacja oleju postępuje najszybciej podczas jazdy miejskiej, na krótkich odcinkach, gdy silnik (a właściwie olej) nie osiąga optymalnej temperatury pracy. Gdy robisz trasy i duże naloty, to ta degradacja postępuje dużo, dużo wolniej - na tyle wolno, że jak latasz same trasy, to wymieniaj se co te 25-30kkm i tyle, nic się nie stanie przy dzisiejszej technologii olejów.

    Ceny w ASO Volvo są na tyle wysokie, że te częste wymiany uszczuplą portfelik znacząco, a korzyść będzie niewielka albo i żadna (jeśli sprzedasz auto do 150-200kkm). Przesadne dbanie o interwały olejowe ma sens, gdy sobie to auto chcesz zostawić na dłuuugo albo jak chcesz zrobić prezent kolejnemu właścicielowi.

    I kurwa odpowiadając na ewentualne sapy, że pierdolę głupoty - powiedzcie mi ile mieliście starych, zapierdziałych aut sprowadzonych z Rajchu? Ano pewnie już kilka, jaxi na pewno miał po mnie E39, które takie przecież było XD Myślicie, że tam, te 25-30 lat temu, ktoś zmieniał olej co 10kkm i dlatego te silniki wytrzymywały grubo ponad 300kkm bez dotykania? Otóż kurwa nie, Hans czy inny Helmut zmieniał jak ASO nakazywało, co 30kkm i essasito. Potem Polak kupił i nagle doktoryzowanie się, kuuurwa, zmienianie oleju co 10kkm (sam tak robiłem w tej E39, żeby nie było), a to już chuja ma znaczenie, bo jakby silnik miał dostać w pizdę, to dawno by dostał i by go nie było. Jak kupujesz auto z nalotem ~300kkm i masz suchy, dobrze działający silnik, to dalsze zmienianie oleju co 20-30kkm go nagle nie zajebie. Kluczowe jest żeby naprawdę kupić sucholca pracującego jak pszczółka i będzie gituwa. Najlepsze auta to te, które pizgały trasy, mają duże naloty i były na bieżąco serwisowane w ASO (akurat na zachodzie to ASO ma znaczenie, większe niż u nas). Wolę np. 4 letnie auto z najebanym 250kkm niż jakieś cuda z 80kkm od dziadka jeżdżone do kościółka. Raz, że tańsze, dwa, że pewniejsze, trzy, że kurwa nie będzie wcale bardziej zniszczone, ba - często w lepszym stanie. Oba nasze Pasaciki po 3 latach miały ~185kkm i wyglądały jakby wczoraj zjechały z linii montażowej, a przez cały okres użytkowania u nas były naprawdę bezproblemowe i nie wycisnęły nas jak cytryny.
    Ostatnio zmieniony przez Mexeminor : 29-05-2023, 10:55

  6. #5
    Avatar Lord
    Data rejestracji
    2012
    Położenie
    Buenos Ajrisz
    Wiek
    28
    Posty
    9,644
    Siła reputacji
    18

    Domyślny


  7. #6
    Avatar Vailandur
    Data rejestracji
    2016
    Położenie
    Nie
    Posty
    7,285
    Siła reputacji
    12

    Domyślny

    Ta a potem nagle sie okazuje, że po 40kkm motor posypany iASO umywa ręce, bo ktoś jezdzil wg zaleceń i dopiero po 30kkm pierwsza wymiane zrobił. Dzisiejsze silniki to gówno w porównaniu z tym co robiono w latach 90 i ta częsta wymiana chociaż trochę uratuje ten badziew przed rozsypaniem sie do 100kkm przebiegu
    Cytuj lipek napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    co myslicie o takim tatuazu psimek i tibiarz77 trzymaja sie za rece a nam nimi lata profesorek na wozku

  8. #7
    Avatar Weekendowiec100
    Data rejestracji
    2008
    Położenie
    KK
    Posty
    1,300
    Siła reputacji
    16

    Domyślny

    Parę lat temu oglądałem jakiś filmik z wymiany oleju na dotarciu (pewnie u jakiegoś profesora albo łysola) i wyglądało na to, że nadal warto zrobić szybszą wymianę na dotarciu, nawet jak producent mówi że nie trzeba.
    W tych nowych wynalazkach to w ogóle można se samemu olej wymienić, czy to zbrodnia za którą grozi 25 lat w pierdlu (lub 100 zł grzywny)?

  9. #8
    Avatar Lord
    Data rejestracji
    2012
    Położenie
    Buenos Ajrisz
    Wiek
    28
    Posty
    9,644
    Siła reputacji
    18

    Domyślny

    VW 1.9 TDI i Honda Vtec 1.5 to sa silniki

  10. #9
    Avatar Mexeminor
    Data rejestracji
    2006
    Posty
    4,024
    Siła reputacji
    20

    Domyślny

    Cytuj Vailandur napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Ta a potem nagle sie okazuje, że po 40kkm motor posypany iASO umywa ręce, bo ktoś jezdzil wg zaleceń i dopiero po 30kkm pierwsza wymiane zrobił. Dzisiejsze silniki to gówno w porównaniu z tym co robiono w latach 90 i ta częsta wymiana chociaż trochę uratuje ten badziew przed rozsypaniem sie do 100kkm przebiegu
    XD

    Powiedz to obecnym TSI czy Ecoboostom, które nie chcą się zjebać po 300kkm albo i lepiej. Żeby było jasne - tak ze 95% tych silników lata albo latała na long life.

    Po 40kkm to się zawsze wadliwe egzemplarze sypały. Poczytaj sobie chociażby o popelinie jaką były 1.8 od Toyoty albo ich 2.2 diesle. Z innych marek to chociażby żrące olej M54 od BMW, bo spierdolili pierścienie tłokowe (a są to silniki kochane przez ludzi i uważane za ostatnie dobre silniki BMW). W historii motoryzacji jest pełno nieudanych silników i to z tych niby dobrych, złotych lat motoryzacji.
    Nie można zrobić silnika 1.0 z turbo, który będzie tak samo trwały jak 4 litrowe V8 o mocy 250 km (gdzie dzisiaj 250km masz w silniku 1.6). Prawda jednak taka, że obecne 1.0 mają 2x więcej mocy niż te sprzed 20-30 lat, spalają mniej paliwa, a przy tym ich trwałość jest na podobnym poziomie. Czego to dowodzi? Wnioski wyciągnijcie sami.

    Cytuj Lord napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    VW 1.9 TDI i Honda Vtec 1.5 to sa silniki
    kurwa a jakże! Szczególnie, gdy VTECi żrą po litr oleju na tysiąc, a 1.9TDI na PD wyciera wałki rozrządu XDDD

  11. #10
    Avatar Lord
    Data rejestracji
    2012
    Położenie
    Buenos Ajrisz
    Wiek
    28
    Posty
    9,644
    Siła reputacji
    18

    Domyślny

    Cytuj Mexeminor napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    kurwa a jakże! Szczególnie, gdy VTECi żrą po litr oleju na tysiąc, a 1.9TDI na PD wyciera wałki rozrządu XDDD
    to sa pomowienia, vtec moze jezdzic bez oleju co sprawdzilem na wlasnej skorze (zapomnialem dolac) a trefne TDI to tylko BXE
    zyje na wsi to wiem to

Reklama

Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Tagi tego tematu

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •