Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
Jaki on miałby interes w okłamywaniu klienta, że auto pochodzi pierwotnie z floty Kauflandu? Jakbym ja miał ściemę walić, to bym coś innego przygotował, bo akurat ludzie mają zazwyczaj o autach poleasingowych z dużych firm złe mniemanie, a bajeczkę o prywatnym właścicielu też by mógł wcisnąć (tzn. leasing we własnej działalności by przeszedł jako ściema na pewno).
Poza tym ten handlarz ma 80+ aut, pewnie zdecydowana większość poleasingowych, które kupuje hurtowo od firm, bo ma z nimi umowę (jak z tym Kauflandem). On takie Audi bierze od nich za max 40k, sprzedaje lekko za 49k i tak ma z każdym autem na placu. Co go obchodzi jakieś wciskanie kitu, skoro on wie dokładnie co ma, nie są to fury składane z dwóch, nie są kradzione, nie są zalane, nie są w żaden sposób kombinowane. To nie jest komis "Łukasz&Łukasz sp. j." w Żelazowej Woli, który ma na sprzedaż Astrę G, Golfa V i hit hitów w postaci oddanej w komis przed 84 letniego Pana Wiesława, który nie potrafi posługiwać się komputerem, Astry J.




Odpowiedź z cytatem


Zakładki