Uwierz mi, że większość ludzi nie sprzedaje auta, bo się sypie, ale oczywiście - może tak być. Bardzo dużo ludzi oferuje samochody, które mają stosunkowo nowe części, różnie bywa w życiu i nie można tutaj generalizować. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że handler cię wydyma, bo to dla niego chleb powszedni i chleb sam w sobie, bo przecież to jego źródło utrzymania. Z drugiej strony jak ci sprzeda minę, to przecież jest rękojmia (tylko jeśli sprzedaje to jako firma!) i to działa, można z gościem się ścierać i prawdopodobne, że się dogadacie, bo w sądzie raczej on nie ma szans na wygranie jeśli masz konkretne dowody (np. opinia rzeczoznawcy, że silnik był trup itp.).
Ta z Góry Kalwarii wygląda ok, ma oryginalny przebieg przynajmniej.
Bo ci sprawdzacze są w takich przypadkach chuja warci. Dlaczego? Bo kurwa pewnych rzeczy nie jesteś w stanie sprawdzić bez bardzo długiej jazdy próbnej i kompleksowego trzepania u mechanika, a nawet wtedy nie masz pewności - tutaj przykładem ten wał. Turbo i klima to już normalna eksploatacja i tutaj bym nikogo nie winił, stare auta się zużywają i tyle, a taka Astra na pewno nie była lekko traktowana w przeszłośći.
Po co są te wszystkie firmy sprawdzające auta? Ano po to, że jak masz daleko, to oni tam pojadą, porobią masę fotek, zmierzą lakier, sprawdzą całe wnętrze, całą komorę silnika, wycieki itp. itd., no ogólnie powiedzą ci dużo więcej niż sam byś zobaczył jako pospolity kopacz w opony. I to tyle, ew. jak zapłacisz ekstra, to ci go na stację albo do mechaniora wezmą i będziesz wiedział wszystko o hamulcach, zawieszeniu i potencjalnych naprawach, które widać na takich oględzinach. Nikt ci nie powie, że turbo za pół roku klęknie, bo nikt tego nie wie. Ten uszczelniacz to tak samo, cieknie to w sumie standardowo mówisz, że zmiana załatwi sprawę. Nie rozbiorą ci silnika na oględzinach, nie wejdziesz tam.
Tak to działa i nie można mieć do nikogo pretensji, stare auta to stare auta i trzeba się liczyć z czasem dużymi wydatkami.
Ale tu żeś Wojtek zły przykład podał XD
Chuja uczciwie podają, walą w chuja w tych zapowiedziach aż huczy. Dlatego zaczęli robić te video prezentacje, bo ludzie im cisnęli, że na zapowiedzi wszystko pico bello, a na miejscu tu chujnia, tam pizda, a cena sztywna i spierdalaj. Oni się tym różnią, że zrobili se markę na fb dzięki kupionym lajkom i dzbanom, którzy żadnego auta od nich nie widzieli, a spuszczają się nad tymi przepłaconymi landarami. Nie mówię, że tam sam szrot mają, bo nie, to są sensowne auta, chłopaki w przypadku jakichś awarii po zakupie pomagają (zdarzyło się kilka, a więc to też mówi, że szrotów nie sprzedają), ale ceny są z kosmosu, a auta dość zwykłe niestety i mają sporo niedociągnięć, które w zapowiedziach się nie pojawiają.
Ich odpowiedź? "My się nad tymi autami nie spuszczamy". Także ten, ja do nich może jeszcze kiedyś pojadę, jak będą mieli coś naprawdę dla mnie, ale nie jestem na pewno nimi oczarowany, a powiem więcej - raczej rozczarowany.
Możliwe, że będę jechał do Pieszyc do MM Nice Cars (ci od Lexusów), to zdam relacje jak oni walą w chuja XD Ale to się okaże.
Amen

