Sezon motocyklowy rozpoczyna się różnie. Czasami zaczynają robić kursy od kwietnia czasem później. Wszystko zależy od pogody. Kończy się w październiku.
Oczywiście jazda w śniegu też jest niczego sobie ale na jakimś enduraku :D
Wersja do druku
Sezon motocyklowy rozpoczyna się różnie. Czasami zaczynają robić kursy od kwietnia czasem później. Wszystko zależy od pogody. Kończy się w październiku.
Oczywiście jazda w śniegu też jest niczego sobie ale na jakimś enduraku :D
Mam takie pytanie. Ile obecnie czeka się na egzamin praktyczny oraz po jakim czasie od zdania tegoż egzaminu dostaje się prawko ?
idzie wyrwac i na nastepny dzien, ale to zalezy od farta
Fuck yeah, za drugim razem :)
@up
Widzę, że parę błędów było, tak?
;D
Ale ważne, że zdałeś. Gratuluję!
p.s
Miałeś egzaminatora: faceta / kobietę ?
@top
No i małymi krokami - niedługo ja będę miał ten egzamin ;/...
(8/23/10) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.
2h później :
(8/23/10) Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany
Już po pierwszej jeździe. Mówie Wam, zupełnie coś innego.Na początku lekki strach ,potem już luuz i czyyysta przyjemność z jazdy. Powodzenia wszystkim zdającym!
Jutro trzeci egzamin. Jak znowu nie zdam po 30minutach jazdy to się wkurwie !!!
#Down:
112zł za egzamin + dokupienie 5 godzin + dojazd do tarnobrzega i spowrotem ^^
+1. Dla mnie to juz rutyna po ponad 2 tygodniach jazdy. Zawsze tak jest napoczatku nie mozesz sie doczegos czegos a potem jak to masz to ci sie znudzi.
#Gigus92. Nie przejmuj sie jak nie zdasz. Powiedz sobie a ch*j najwyzej 112 zl zaplace za kolejny egzamin nie ma co sie przejmowac. ;]
Witam moge jeszcze 1 odpowiedz miec jak zdalem prawko 18.08.2010 rok to po zdanym egzaminie poszlem do domu czy po zdanym egzaminie musze odrazu zaplacic w urzedzie czy dopiero jak word przesle dokumenty do urzedu i dopiero przy odbiorze bo juz calkiem nie wiem jak by co jestem z katowic pilne czekam na odpowiedz
Zdane ;D I wreszcie komfort psychiczny.
ja jezdze juz pol roku i ciagle sie jaram, potrafie pol dnia jezdzic po miescie jak ojciec mi da caly zalany samochod i wcale mi sie nie nudzi, nie moge sie doczekac jak na wiosne bede mial swoj samochod, wszystkie inne wydatki odlozylem na bok i chociaz jestem leniwy to pracowalem cale wakacje zeby cos zarobic i na wiosne moc kupic samochod :) imo prawko to zajebista sprawa, jaram sie jaram ciagle ;;;;;
a co do postów up, twierdzicie ze po kilku dniach jazdy to juz rutyna i jestescie dobrymi kierowcami? imo doswiadczony kierowca to taki ktory zrobil te 100tys powiedzmy i często jezdzi, wtedy to jest rutyna...
Fajnie masz :D. Domniemam, że zamierzasz studiować w rodzinnym mieście? Czy to była tylko taka przenośnia - chodziło Ci o to, że będzie Ci kasę dawał na benzynę :D?
Apropos tankownia to jak pierwszy raz tankowałam to mama powiedziała mi, że ma być za 100zł i tak się podjarałam, że wyszło mi dokładnie 100.00, że jak wchodziłam zapłacić to się potknęłam o próg i panowie ze stacji śmieli się z mojego Dzie-<próg>-ń dobry :D.
Macie jakies stronki z nauka do testów ? co, jak, dlaczego itp ?:]
Wiecie może po jakim czasie na tej stronce powinno się pojawić, że tam proces w toku, blabla, czyli wyrabiają prawko?
Bo zdałem egzamin w czwartek i dalej pisze: Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany.
Wlasnie wrocilem z egzaminu: ] polewka myslalem ze to naprawde jest cos trudniejszego : D Wrocilismy po 30min do Wordu
Wlasnie czytam wasze posty odnosnie ile trwa wystawianie prawka :< i zaluje ze sie nie zalapie na te kilka dni wakacji, u mnie tez powiedzieli ze ok 2 tyg oczekiwania : <
po ktorej godzinie zaczeliscie tak w miare ogarniac? ;d w sensie, ze nie wbijaliscie sie pod prad, nie wjezdzaliscie w zakazy itd. bo ja wyjezdzilem dzisiaj 10 godzin, z czego 3 na placu (cwiczenia luku, itd) i cos tam ogarniam, ale nie za wiele. ;dd
Ja miałem tak,że po 5 godzinie ogarniałem już wszystko.Instruktor mówił ,że świetnie jeżdżę ,żadnego problemu ze mną nie ma.Wszystko robiłem dobrze,zero błędów.Taki stan trwał do ok. 20h , gdzie zacząłem robić masakryczne głupie błędy.Nie będę mówił jakie , bo to aż wstyd. Bałem się ,że przez to egzaminu nie zdam, a przecież już dobrze jeździłem. Na szczęście po 30h znowu zacząłem jeździć jak wcześniej. Efekt? Egzamin zdany bezbłędnie za pierwszym razem. ;) Jak widzisz,rożnie to bywa.
Pierwsza dzisiaj lekcja z instruktorem (ale fantastyczny gość - ciekawe, czy oni wszyscy tacy są), poszło mi fantastycznie, ogarniałem już biegi itd. oraz ruszanie/zatrzymywanie się ale nie miałem zbyt wielkiego doświadczenia na ulicy, ale poszło bez żadnego problemu ;) Instruktor niesamowicie zadowolony, policzył sobie 26 funtów za godzinną lekcję ale wszystko fantastycznie. Jechałem renaultem clio z 2009r 1.5 diesel turbo...
Jakimi wy się w Polsce samochodami uczycie jeździć, i jak wyglądają opłaty za lekcję??
Aha, i wie ktoś może ile mniej więcej lekcji jest potrzebnych (zakładając, że się ogarnia) aby być gotowym do zdania egzaminu?
Płacisz 1000-1300zł i w tej cenie masz 30h jazdy (zazwyczaj).
Samochody to: punto, micra, 207, clio, yaris corsa itd. Małe benzynowe silniczki oczywiście w gazie ;D
Jazda turbo diesel'em 1.5 jest nieporównywalnie lepsza, łatwiejsza, przyjemniejsza niż np. punciakiem, którym ja miałem nieprzyjemnośc jeździć.
Mam pytanie ile teraz kosztuje najtańszy kurs?
Niedługo wbije mi 18 i warto wiedziec :D
poszukaj u siebie w miescie. ja bylem na takim za 1100 zl i raczej tanszego teraz nie znajdziesz
U mnie 999 zł to jest standard.Jednak trzeba pamiętać ,że do tego należy doliczyć :
- 50 zł na lekarza
- Egzamin teoretyczny - 22 zł
- Egzamin praktyczny - 112zł
Oczywiście pod warunkiem ,że zdajesz tylko raz! Jak zdajesz 3x praktyke to już jest razem 358 zł za same egzaminy!
-wydanie prawo jazdy ,coś koło 80 zł (nie pamietam dokładnie.)
Więc to nie jest tak,że płacisz za kurs i to koniec wydatków, trzeba się z tym liczyć. :)
Looool co wy takie ceny niskie macie ja płaciłem:
- 1300 zl - za kurs
- 70 zl - za lekarza
- 100+ zl - za egzamin
-.-
@up
w miasteczku obok można zrobić za 900 zł, z tymże nie masz nic teorii, po prostu lekarz, zdajesz przy instruktorze wstepny i jazda
To ja miałem full wypas kurs za 950zł + lekarz za 20zł.
Dzisiaj zdane :) Trafił się w końcu miły egzaminator i bez stresu oczywiście zdane. Jak bym znowu miał tego egzaminatora co wcześniej to nie wiem czy bym zdał...
O prosze, a ja jedyne co muszę w jakimkolwiek stopniu do tego podobne zrobić to przeczytać z 20 metrów tablicę rejestracyjną, zero doktorów, fajnie takie różnice są.
Do tego jedyne pozostałe koszty poza lekcjami to prowizjonalna licencja (50 funtów), teoria 31 funtów i praktyczny 62 funty, do tego pare(naście) funtów za książki i cd na teorię
Nie jest tak źle