Otwarty na znajomosci jestem jak najbardziej, tylko na moje osiedle jest zdominowane przez pseudo hiphopowcow, i dzieci jp, nie czesto trafia sie ktos "normalny". Taki wiek, pozostaje przeczekac.
Niechcąco walnąłem to na swoim profilu, zamiast na twoim jako odpowiedź na twój tamten post, nie wiem czy przeczytałeś, fail troche z mojej strony No właśnie o to chodzi, że chyba nie. Znaczy nie mówię, że nie jest on istotny. Właśnie ta ostatnia dziewczyna, w której się zakochałem wydawała się zupełnie niedzisiejszą, wrażliwą dziewczyną, która jest dość ładna, ale na ulicy widzi się codziennie dużo piękniejsze. Ale mimo to oprócz spaceru nie dała mi więcej szansy. Co do znajomych to współczuje, ja mam jednego dobrego kumpla mieszkanie obok-to mój sąsiad, więc pewnie nie wiem co czujesz. __________________________________________________ _____________ W każdym razie musisz szukać i być otwarty na nowe znajomości, nie wierzę, żeby w twojej okolicy nie było normalnych ludzi, pewnie po prostu jeszcze o tym nie wiesz
Mam jednego kumpla, z ktorym moge pogadac, ale nie na wszystkie tematy, Drugi miesza jakies 3 godziny ode mnie, a trzeci gdzies w srodku polski. Rzadko moge pogadac z kims i sie komus wyzalic.
No właśnie o to chodzi, że chyba nie. Znaczy nie mówię, że nie jest on istotny. Właśnie ta ostatnia dziewczyna, w której się zakochałem wydawała się zupełnie niedzisiejszą, wrażliwą dziewczyną, która jest dość ładna, ale na ulicy widzi się codziennie dużo piękniejsze. Ale mimo to oprócz spaceru nie dała mi więcej szansy. Co do znajomych to współczuje, ja mam jednego dobrego kumpla mieszkanie obok-to mój sąsiad, więc pewnie nie wiem co czujesz.
Jesli moge zapytac, patrzysz tylko na wyglad? Ja na moim osiedlu nie mam w ogole znajomych, u mnie nie ma nikogo w moim wieku, a jesli tak to prawie same jpki i inne gowna. Najblizsi moi znajomi sa jakies 2 godziny jazdy ode mnie (w tym moja dziewczyna).
Już lepsze to, niż samotne chodzenie po mieście/osiedlu. O braku szczęścia można mówić, gdy się straci prace, potrąci Cię samochód lub ptak nasra na głowę, ale nie przy kobietach. Kobiety to.. no cóż, to kobiety.
No to bajka, też chciałbym taką trafić, widać po raz kolejny objawia się tu mój zapisany genetycznie brak szczęścia Cholera tak sobie teraz pomyślałem, że spędzanie wieczoru na torgu, to nie jest chyba dobrze zainwestowany czas
Z rodzicami mi się dobrze układało, źle było rok tomu, dwa. Teraz też jest lepiej, ale i tak nie zbyt dobrze. Nie było mnie AŻ dwa tygodnie, z powodu choroby, mam zwolnienia lekarskie, w tym 3 dni nieusp. spowodowane napadami lękowymi. Jakoś nie mogę ogarnąć tej sytuacji. Co do panny, może na złą trafiłeś, jakoś nie śledziłem tego tematu, więc nie wiem o co dokładnie chodzi. Ja moją poznałem przez internet, na czacie. Raz w życiu ją widziałem, gdy zaprosiłem ją na "impreze" do kumpla na działke, przy drugim spotkaniu byliśmy już razem. Chyba dobrze trafiłem ;p
No cóż, nie za ciekawie. Problemy w szkole (nauczycielka CHYBA podała mnie do sadu, 5k grzywny, + może kurator) a to wszystko przez to, że byłem 2 tygodnie na zwolnieniu lekarskim z powodu choroby. (Dodam, że "uczę się" w "psychiatryku". Dodatkowo problemy w domu, czuje, że powtarza się poprzedni rok. Już miałem nadzieje, że jakoś się z tego wszystkiego wygrzebałem, że jest lepiej. Mam ochotę się zaćpać. Ale mimo wszystko jestem choć trochę szczęśliwy, mój pierwszy związek w życiu układa się dobrze, nawet bardzo.
: (
Kurwa własnie się dowiedziałem że mnie na meczu ie będzie pierwszy raz od 2 sezonów przez ten wyjazd + jeszcze 2 mecze na wyjeździe będą i to jest w chuj niefajnie ide się kąpać będę gdzies za 30 min
Ale chce Cie poznac ;3
Nie badz taki, ja Cie lubie.
No tak ale oczekuję że przynajmniej będę mógł z domu wyjść
i ja tez, i ja tez.
Właściwie to w lutym mam 18 i już nie będą mi mówić co mam robić itp ( a jak będą to juz mam to w dupie) więc teraz czekam do tej 18 i w końcu będę mieć spokój a to nie tak długo w sumie. Ale pójdę gdzieś w końcu bo mam dosyć tego że mnie najlepsze impry omijają
ale ja tak nie potrafię jak starzy się na mnie wkurwiają to mam takie dziwne uczucie, że im przeszkadzam i takie tam. Do tego mam taki jeden sekret o którym wiemy tylko ja i rodzice i on też nie pomaga
umad Tak przy okazji, czemu jestes taki popularny? Cos mnie ominelo, i nie wiem kim jestes :(
Powiedz to im, prędzej pozwolą mi pić niż mnie zostawią. I potem po latach się będą dziwić czemu mi nic nie wychodzi jak mi non stop wszystko pod nos podsuwają
Ja bym w ogóle nigdzie nie wyjeżdżał i tyle ale tłumaczenie rodziców ze jak mnie samego zostawią to mogą ich do wiezienia wsadzić i nie pogadasz
Ale ciągle się będę zastanawiał jak tam ze sportem (nie będę znał wyników meczy co dla mnie jest niewyobrażalne) do tego jeszcze szkoła. I ogólnie nie chce tam jechać miała być Tajlandia albo Kanary a jest to
tak kurwa jade ze starymi żadnego picia _/ nie wiem jak ja bez kompa wytrzymam
a u ciebie co?
Nic wkurwiony jestem bo opuszczę kilka dni w szkole a tego nie lubię bo potem nie wiem co było i nie nadrabiam a jak jestem to właściwie tylko na lekcjach słucham i to mi daje przynajmniej 2 na spr albo coś takiego. Do tego jadę do Izraela omgomg
psuje ci ten avatar ;p
;^; a chcialem byc jak Adam Savage
Adam, a może obalimy ten mit? Zawoła się też Carrie do pomocy.
On wyglada jak ziemniak na nóżkach
Powiedziala mi co zrobiliscie - na samo uczucie boli mnie krocze. Szacun. Twój awek ;-;
Newbie
Bezzębny Paranoik
Wymiatacz
Gaduła
poza kontrollo
Stały Gość
Gaduła+
Notoryczny Miotacz Postów