Boryna napisał
Mandrake zaprzestań tych prób interpretacji prawa błagam Cię. Ewentualnie znajdź na jakimś wydziale prawa pracownika naukowego niezwiązanego z PiSem który popiera "reformę" ale obawiam się, że może się nie udać. Z doświadczenia powiem, że na WPiA UJ nikogo takiego nie udało mi się spotkać, na innych uczelniach w Polsce jest identycznie(pewnie zaraz się dowiem, że to wszystko to żydokomuna, nawet gdy mowa o ludziach którzy nie przekroczyli trzydziestki).
Buahahaha.
Nadzwyczajna kasta nie popiera reformy leciutko zmniejszającej jej przywileje, no szok!
Czemu ludzie nie zdają sobie sprawy z podstawowego faktu, jakim jest to, że władza sądownicza jest.... uwaga, uwaga... WŁADZĄ?!?
A żadna władza nie powinna nigdy być za duża, bez ograniczeń, poza kontrolą.
Władza wykonawcza odpowiada przed władzą ustawodawczą (wotum zaufania), władzą sądowniczą (sądy i trybunały) oraz przed narodem (wybory).
Władza ustawodawcza odpowiada przed władzą sądowniczą (sądy i trybunały) oraz przed narodem (wybory).
Władza sądownicza nie odpowiada przed nikim, ani przed żadną inną władzą, ani przed narodem. Tylko przed samą sobą.
W Polsce nie ma trójpodziału władzy, ponieważ jedna z władz jest poza systemem 'checks and balances'.
To jest chory system, który trzeba zmienić. Władza nie może być niekontrolowana. Tak samo jak byłbym pierwszym protestującym jakby wojsko, policja czy służby specjalne były poza cywilną kontrolą. W najgorszym wypadku mógłbyś dostać od nich kulkę w łeb, ale przynajmniej mógłbyś się przed nimi bronić. Władza sądownicza dysponuje dużo potężniejszą bronią: możliwością kontrolowania twoich praw, obowiązków i wolności, możliwością kontrolowania twojego majątku oraz możliwością pozbawienia cię wolności. I nie możesz się przed nimi w żaden sposób bronić.
Tak, władza sądownicza to ostatni bastion komuny, ponieważ za PRL-u władza udawała, że sądownictwo jest od niej niezależne i jako dowód służył ku temu brak formalno-prawnej kontroli przez PRL nad sądownictwem. W rzeczywistości sądownictwo było pod całkowitą kontrolą komunistów. Ale później komuna się skończyła, a brak formalno-prawnej kontroli pozostał, dlatego wyrósł nam taki potwór, najgorszy system sądowniczy na świecie. Pięta achillesowa państwa polskiego. Nie wiem czy istnieje drugie takie (demokratyczne) państwo, gdzie władza władzy sądowniczej byłaby tak duża, nie zdziwiłbym się gdyby nie.
Post-komuna miała 26 lat na uregulowanie sądownictwa. Nie zrobiła tego celowo, miała w tym swój interes, więc teraz to PiS nałoży obroże władzy sądowniczej.
I szczerze, mnie to lata koło ch. czy ta reforma łamie konstytucję czy nie. Nałożenie władzy smyczy to kwestia priorytetowa, a że będzie to smycz akurat PiSu to możecie mieć pretensje jedynie do post-komuny, jak PO czy SLD.
I wcale mnie to nie dziwi, że Boryna jest przeciwko temu. Lewica zawsze odpowiadała się za dużym państwem, wielką władzą i wielkimi uprawnieniami władzy. Kosztem zwykłych obywateli.
Uwielbiam skamlenie nadzwyczajnej kasty.
Zakładki