Jebany cap dalej się do niczego nie chce przyznać :pepehands
Wersja do druku
Jebany cap dalej się do niczego nie chce przyznać :pepehands
kurwa nie mogę tego człowieka słuchać:felipefacepalm on jest po prostu gupi
Polecam się cofnąć do moich postów sprzed roku i dwóch, tam było wszystko wyjaśnione. :easterpepe
Probierz nie jest trenerem i nigdy nim nie był. On jest jak ten jamnik, co miał startować w wyścigach chartów. Jego jedynym planem zawsze jest urabianie ludzi tak, żeby jak najdłużej im zajęło połapanie się, że żadnego planu nie ma, nic więcej. Jedzie na tym przez całą "karierę". Stosuje przy tym różne triki socjotechniczne, wmawia ludziom że wszystko idzie zgodnie z planem, rzuca wymówkami, wymyśla chochoły, z którymi bohatersko walczy, ale też sam specjalnie tworzy problemy, by zbudować wrażenie, że okoliczności są niesprzyjające. Budujemy, budujemy, ale trzeba czasu, doniczka, kwiatek, rozumiecie, poza tym jest ciężko, nie mamy lotniska, a drużyna jest podzielona, sami widzicie - no co ja mogę. Z tym lewandowskim, to pisałem tu 2 dni temu dlaczego to zrobił. Stworzył problem, bo dla niego im gorzej tym lepiej, ma dzięki temu większy margines w razie porażki, a w razie zwycięstwa może jeszce bardziej umacniać swój mit. On mógł bardzo łatwo uniknąć tej całej afery, nawet lewandowski mu to proponował, ale wolał żeby się zrobił gnój, żeby mieć podkładkę. Na szczęście przejebali i wygląda, że już chyba nawet kulesza go nie uratuje, bo w studiu tvp "już" wszyscy wprost mówili, że musi być nowy selekcjoner. No ale 2 lata się utrzymał na tym picu, i tak wyglądała każda jego fucha. Gość jest przechujem w sprzedaży garnków. Za tym człowiekiem nie stoi absolutnie nic, nawet pół argumentu, a zajęło to 2 lata, żeby wszyscy się pokapowali. I wystarczyłby jakiś przypadkowy gol na 2-2 i dostałby kredyt na kolejny rok, bo byłoby, że "drużyna pokazała charakter w trudnej sytuacji", "trener nie boi się trudnych decyzji" itd. Na bank było tak, że probierz usłyszał kilka opinii "ekspertów", że lewandowski powinien oddać opaskę, skoro nie przyjeżdża, i wtedy pomyślał że coś na tym ugra. Tym razem przeszarżował, głównie dlatego że to już jego dwudziesty mecz a nie piąty, i za dużo ludzi jego też ma dość, aczkolwiek to ryzyko i tak mogło się opłacić gdyby się wylosował lepszy wynik.
E: Moim zdaniem nie ma też żadnego przypadku w tym, że manewr anty-robercikowy wykonał akurat w momencie, gdy wiedział, że zieliński i tak nie będzie mógł zagrać. Bo to jest kolejne pole do usprawiedliwienia. Dał mocny sygnał, jakoby chciał budować tę drużynę wokół zielińskiego, że on ma być liderem itd., no a zielińskiego zabrakło, dlatego przegraliśmy. Ale w następnym meczu zagra i wtedy na pewno będzie lepiej. Trzeba tylko poczekać do następnego zgrupowania, no mówię wam! (A potem się coś wymyśli, żeby przeciągnąć to do jeszcze następnego.)
Nie jest. Głupi to są ludzie, którzy w niego uwierzyli, a probierz jest po prostu cyniczny.
widzę że polacy stabilnie przegrać z taką potęgą jak Finlandia to nie wstyd :szczescboze
To ktoś wogole ogląda piłkę kopana w tym kraju ?
https://www.youtube.com/watch?v=skKXKc9okp4
lysy oszust idzie w zaparte :reeeeeeee
Niech już ten probierz wypierdala
Tylko martwi mnie kto wejdzie za niego. Michniewicz chyba wolny? xDD
No i Lewy nakrecil aferke pod geja i przez to chlopaki przegrali pomimo walki za orzełka do ostatnich sekund.... Tak jak mowilem - gosc w pojedynke zniszczyl ta reprezentacje, narobil kwasu i tyle.
ps.
Czy Pan Probierz na konferencji tez tak ochoczo mowil jak to taktyka byla "jedo decyzją" i ze to on jest za takie rzeczy odpowiedzialny bo to ON JEST TRENEREM I ON RZĄDZI? :probierzez
Tak, mówił. Ogólnie, przeczytałem sobie jego pomeczowe wypowiedzi dzisiaj rano na kiblu, no i gadał dokładnie to, co wiedziałem, że będzie gadać.
Przekonywanie, że w sumie to był dobry mecz, a szwankowały tylko jakieś niuanse - było.
"Taka jest piłka, zabrakło nam szczęścia." - było.
Podkreślenie, jak trudne jest życie selekcjonera - było.
Gadka, że Piotrek to motor napędowy i go brakowało - była.
Zapewnienie, że jak tylko Zieliński wróci, to od razu wszystko się zazębi i będzie dobrze - też.
Ogólne usprawiedliwianie się tym, że było dużo kontuzji - było.
Wykorzystanie przerwy w meczu jako dodatkowej wymówki, bo nas wybiła z rytmu - było.
"Biorę pełną odpowiedzialność." - było.
Czego za to nie było, to jakiejkolwiek refleksji, samokrytyki i faktycznego wzięcia odpowiedzialności (co również można było w ciemno zakładać). Nie czuje, że zawiódł kibiców. Wszystkie podjęte decyzje były dobre, żadnej by nie zmienił. Dymisji też nie rozważa, bo przecież już za chwileczkę wszystko się ułoży, poczekajcie tylko do następnego zgrupowania.
ale ten probierz to jest łeb, wystarczyło nie robić kurwa nic, palić cygara kupic se nowy garnitur i nawet z tym samym wynikiem co wczoraj chwilę by się ludzie powkurwiali, ale pewnie by dalej został trenerem trust the process:xavi:probierzwrr a jeszcze jakieś osły by pisały że michal super ale lewandoski cwel nie przyjechał i dlatego przegraliśmy :kekw
ale bez żadnego powodu podjął decyzję której nikt nie oczekiwał, ani nie potrzebował i doszedł do wniosku(podejrzewam że wutka czy jakaś ruda na myszach mogła tu letko pomóc) że antidotum na tę chujnie jest degradacja legendy polskiego i światowego futbolu i to jeszcze w sposób który zakrawa o brak szacunku
jeszcze roberto mu dał szanse załatwić ten wybitny pomysł w bardziej cywilizowany i dżentelmeński sposób który oszczędził by mu trochę kompromitacji cwela to chłop powiedział że nie dzięki :czesiufuck:czesiufuck
no mastermind jak chuj :kekw:kekw
jedyny plus to że sylwia grzeszczak do uniwersum zawitała :peepogiggle
https://wykop.pl/cdn/c3201142/commen...5gcpZSUzCO.jpg
No tak to wygląda, ale nie do końca tak jest. Trzeba patrzeć na szerszy kontekst. :kappa
Lewandowski nie przyjechał na zgrupowanie nie z powodu zmęczenia, a przynajmniej nie tylko. Pisałem o tym jeszcze przed tą inbą o opaskę. On po prostu nie chciał pracować z tym amatorem i tego firmować, bo wiedział że to do niczego nie prowadzi. Jednocześnie też wiedział, że Probierz ma taki parasol ochronny (prezes kumpel), że normalnie nie zostanie zwolniony. Probierz również wiedział o tym, że Lewandowski to wszystko wie, oraz że jest dla niego jedynym zagrożeniem przez swój autorytet. Dlatego uznał, że konfrontacja jest nieunikniona, i on nie ma w niej szans, chyba że wykona ruch wyprzedzający i ten autorytet dostatecznie podkopie.
Zachęcony wypowiedziami paru ekspertów typu Kowalczyk xD o tym, że trzeba Lewemu zabrać opaskę - ruszył do ataku. Rozkręcił tę całą aferę, żeby wyszło, że Lewandowski jest problemowy, olewa reprezentację, a w dodatku się obraził za jego słuszną decyzję. No i prawie mu się udało, przecież takie głosy były. Koniec końców przeszarżował, ale gdyby tylko jakoś udało się wczoraj wygrać (co przecież mogło się wydarzyć, bo Finlandia jest cieniutka), toby triumfował. Wtedy na Lewego spadłaby odpowiedzialność za poprzednie 2 lata tej chujni, a Probierz zyskałby aurę tego, który usunął toksyka, i przez podjęcie tej trudnej decyzji scalił drużynę przed ważnym meczem. Za co dostałby margines zaufania na kolejne lata, a zagrażający mu Lewy byłby de facto wyeliminowany. No ale że przejebaliśmy, to ta narracja się nie obroni. Można powiedzieć, że zagrał va bank, ale to była jego jedyna szansa, żeby wygrać z Lewandowskim, bo starcie było nierówne.
Od początku kadencji Probierz urabiał Lewego, żeby był po jego stronie, bo to mu gwarantowało trwanie na stołku. I na samym początku nawet tak było, ale w końcu Lewy się pokapował z kim ma do czynienia, a sam też jest na musiku bo z racji wieku to dla niego ostatnie tango. Od tego momentu ta strategia nie miała już racji bytu, a jedyną opcją stało się usunięcie Lewandowskiego. I na to były obliczone działania Probówki. Mam nadzieję że pomogłem.