jakby gwiźnął po piąstkowaniu albo w momencie jak Diaz wyrzucał się do boku to luz (chociaż i tak mecz byłby zakończony za wcześnie gdyby policzyć przerwy w doliczonym, ale to tam pomniejsza kwestia). Problem w tym, że typiarz wziął gwizdek do ust, zrezygnował z gwizdnięcia i chwilę później jak już szła wrzuta to jednak skończył xD timing absolutnie fatalny
W tamtym sezonie była podobna sytuacja w la liga po strzale z dystansu, tylko tam właśnie od razu po obronionym rożnym skończył połowę i aż takiego smrodu nie było

