przypomniało mi się, jak parę miesięcy temu przeczytałem na wlazło rozprawkę o tym, że najważniejszym piłkarzem reprezentacji w XXI wieku był nie lewandowski tylko błaszczykowski :felipefacepalm:felipefacepalm:felipefacepalm
retoryka była taka, że błaszczykowski jak był kapitanem to ciągnął grę reprezentacji w eliminacjach do MŚ 2014 i to nie jego wina, że zajęliśmy przedostatnie miejsce, do tego szczelił pięknego gola na euro 2012 i 2 gole na euro 2016
natomiast to, że lewandowski ciągnął reprezentację przez kilka kampanii eliminacynych, strzelając w nich z 50 goli, zostało skwitowane słowami, że "no fajnie ale liczom się turnieje", a fakt że ma 7 goli na turniejach (więcej ma tylko lato - 10) po prostu pominięto xD podobnie jak to, że ma w ogóle najwięcej goli w historii (o ponad 30 więcej od drugiego lubańskiego) i przy tym też najwięcej asyst w historii
oczywiście pominięto też monolog kapitana błaszczykowskiego o biletach, czy jego śmieszne tłumaczenia po wtopie w kiszyniowie w 2013, bo nie pasowało do narracji o perfekcyjnym kapitanie :senorkekw natomiast lewemu nie omieszkano wytknąć, co tam mówił po kiszyniowie ostatnio
ogólnie to nie znam drugiego takiego przypadku nie-topowej reprezentacji, którą jedna osoba by tak bardzo ciągnęła przez tyle lat
żaden szewczenko czy żorż łea (zdobywcy złotej piłki), ani inny gigs czy ibrahimović tyle nie robili grając w słabych/średnich reprezentacjach
jeżeli ktoś zna takie przykłady, to chętnie poznam :lewyohyou bo ja nie znam, może za parę lat będzie to blondasek i norwegia

