nagle zapadła jakaś niezręczna cisza, czyżby wszyscy poszli już spać? @Taidio ; :lewyohyou
coście tak cicho, hej torgi, coście tak cicho? :kekw:kekw
Wersja do druku
nagle zapadła jakaś niezręczna cisza, czyżby wszyscy poszli już spać? @Taidio ; :lewyohyou
coście tak cicho, hej torgi, coście tak cicho? :kekw:kekw
https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/...79_o_large.jpg
jeszcze można wrzucić w sumie to, tylko lige europy trzeba zmienic na puchar myszki miki
https://img.wprost.pl/_thumb/ef/07/d...c478199c6a.png
koziołki namalowane na żylecie i w trnawie także sukces kuchenkorza niekwestionowany :kekw
te na bank gdzieś padną:
https://i.imgur.com/Evynns9.png
chciałem sprawdzić, ale chyba wyjebało stronę z przeciążenia albo wyłączyli z żenady
no i jeszcze zabrakło "czarnoskóry kelvin ofori :sheeeit to niebezpieczny zawodnik" :kekw
a osioł widzę taktyczne podejście, pewnie już był przygotowany folder memów pt. "hehehe gdzie ten tibiarz, czemu akurat ma drzemkę, gdy grają nasze wspaniałe drużyny??" a tu chuj, i teraz wychodzi, że w sumie to liczył, że odpadną :senorkekw
Sugerowanie że któryś z meczów w ogóle włączyłem grając w tibijke z koleżkami :felipefacepalm jakby se przeszli to fajnie nawet a jak nie to nie, inaczej pewnie by było jakbym jakąkolwiek więź odczuwał, ale na Wisłę w pucharach to jeszcze poczekam :feelsokayman :reeeeeeee:reeeeeeee
jeszcze mozna dodac ze ishak nie zregenerowal sie po chorobie i jesli kogos kupili (nie wiem, bo nie sledze polskiej pilki), to ze zawodnik x nie przeszedl w pelni okresu przygotowawczego
nie, ale jeden z tych murzynów chyba był raz powołany do reprezentacji U20 :xavi
nie no, żarty żartami, ale ja mam wrażenie, że generalnie zawsze przy okazji tych meczów w pucharach, to polskie środowisko kopania balona (kibice, hehe eksperci, działacze, pewnie też sami trenerzy i piłkarze) nigdy nie umie trafnie ocenić siły przeciwnika
z reguły jest tak, że się popada w jakieś skrajności, i jeżeli np. to polska drużyna jest faworytem, to przeciwnika się sprowadza do poziomu amatorów, których trzeba oklepać z palcem w dupie, a w odwrotnej sytuacji to z przeciwników się robi jakichś naludzi, z którymi nie mamy szans
przez cały ten czas od losowania zewsządz było słychać, że co to jest ten spartak trnawa, że lech spokojnie ich powiezie itp. itd., tylko na czym to przeświadczenie było oparte? oczywiście, że lech generalnie jest mocniejszy i był faworytem, ale nie grał z jakimiś amatorami, tylko z drużyną z poziomu powiedzmy górnika zabrze czy stali mielec
i na logikę - czy gdyby lech odpadł w pucharze polski z jakimś górnikiem, albo przegrał z nim w lidze, to byłby wielki szok? no nie, byłby lech faworytem, ale przecież mógłby przegrać, zawsze jest to ryzyko i trzeba być przygotowanym na ciężką przeprawę
spartak trnawa z kolei niedawno wygrał ze slovanem bratysława, który - tak jak lech - zaszedł daleko w LKE (bodaj w 1/8 odpadli po karnych), więc czy to była jakaś fantastyka, że mogą przy odrobinie szczęścia wygrać też z lechem? no nie była, a nikt tego nie brał pod uwagę w ogóle
z drugiej strony np. przy okazji meczu pogoni z gentem czytałem, że no taki jest nasz poziom, że gent to kosmiczna drużyna na nasze warunki, nie mamy szans z nimi itp. itd. - no i tutaj też nie wiem, na jakiej podstawie ktoś tak stwierdza? ofc tutaj też nie podlega dyskusji fakt, że gent jest faworytem takiego meczu, ale to znaczy że nie może przegrać? w poprzedniej edycji LKE ten kosmiczny gent odpadł na tym etapie co lech, wcześniej w grupie 2x przejebał z djurgardens czy zremisował z shamrock rovers, wyszedł z drugiego miejsca wyprzedzając molde o 1 pkt - czy to są wyniki których nie mógłby zrobić polski klub? no nie są, co już wiele razy było udowadniane, zresztą my też z drużynami belgijskimi niejednokrotnie wygrywaliśmy, rzadziej niż oni ale bez takiej przepaści
jak pogoń przyjedzie do poznania na mecz z ćwierćfinalistą LKE to będzie normalnie walczyć o zwycięstwo, ale jak jedzie do belgii to słyszę "gramy z ćwierćfinalistą LKE no bez szans" i dupa od razu nadstawiana na lanie, zero wiary w cokolwiek
no nie rozumiem tego zupełnie :confused tak, jakby nie było żadnych stanów pośrednich, i jak ktoś jest faworytem, to jest to zawsze różnica jak niemcy z san marino :confused i albo lekceważymy przeciwnika i potem wszyscy mają zdziwione mordy, albo sami siebie nie doceniamy
przykładem też może być reprezentacja: jak santos mówił, że wyjebane w jakieś mecze pożegnalne bileta, bo się musimy przygotować do meczu z mołdawią, to z niego kisnęli, że co on gada, przygotowywać na mołdawię?? pojebany jakiś
oczywiście, że polska jest zdecydowanym faworytem, ale przecież mieliśmy przykład z raptem poprzedniej kolejki, gdzie czechy nie dały rady z tą mołdawią wygrać, więc owszem - należało to potraktować poważnie i nie jest to żaden wstyd
a z drugiej strony jak przychodzi jakiś mecz z kimś mocnym, to ten sam santos powie że możemy wygrać i będzie w to wierzył, a u nas znowu eksperci się wypowiedzą, że gdzie my tam do jakiejś belgii, lepiej ustawmy 11 w polu bramkowym i kopmy w aut
przecież to jest tak kurwa ograniczony punkt widzenia, że to się w pale nie mieści :kekw
czekam tylko na te mecze z wyspami owczymi, gdzie jestem pewien, że będą padać teksty, że gramy z amatorami, że oni jutro idą do pracy, że są listonoszami i kucharzami (co jest oczywistą bzdurą) itp. itd., i potem wszyscy będą zdziwieni, że jednak wyspy owcze też potrafią wymieniać podania i oddawać strzały, i jak nam strzelą tego gola, to będzie bicie piany że hur dur kompromitacja amatorzy nam szczelają xD mimo że też wystarczy prześledzić wyniki tej reprezentacji, żeby stwierdzić, że nie jest to nic niezwykłego
tak, jak wiele razy pisałem, to polskie kopanie balona tkwi w jakimś zbiorowym oderwaniu od rzeczywistości, jakby kompletnie nie widząc jak wyglądają te mecze w europie i na świecie, jakie wyniki padają itp., tylko żyjąc jakimiś wyobrażeniami
:kekw
nie jest to prawda
mnie śmieszy właśnie cała ta otoczka, to oderwanie od rzeczywistości, i te wiecznie zdziwione mordy, które potem przechodzą w stan "wyciągania wniosków" i klepią te same komunały od lat
a wyniki jak wyniki, mnie jakoś wielce nie dziwią ani te najlepsze ani te najgorsze osiągane przez polskie kluby, bo śledząc te europejskie puchary wiem, że wyskoki w jedną czy drugą stronę dotyczą wszystkich, i jakieś męczenie się ze spartakiem trnawa czy kiełbasami szymek nie są w tej skali niczym szczególnym, podobnie jak ogranie karabachu i arisa przez raków, ale u nas zawsze jedno urasta do miana niebywałej kompromitacji a drugie wielkiego sukcesu, bo nam się wydaje że jesteśmy jacyś wyjątkowi
no ale mimo wszystko, uważam, że polskie drużyny mają jakiś taki gen frajerstwa, który imo wynika właśnie z tej błędnej oceny sił
patrząc pod kątem odpowiedniej motywacji i nastawienia, to imo mając rywala teoretycznie słabszego, należałoby sobie powtarzać, że jest silny, że będzie ciężko, i uwypuklać jego mocne strony; natomiast mając rywala silniejszego, powinno się tę jego siłę deprecjonować i mówić, że nie są wcale tacy mocni, ojebiemy ich
dlatego że w pierwszej sytuacji musimy się odpowiednio nastawić, by przy słabszym przeciwniku podjąć maksymalny wysiłek przy pełnej koncentracji; a w drugiej przy mocniejszym przeciwniku, musimy zredukować bojaźń i zbudować własną wiarę we własne możliwości
tymczasem w tym polskim kopaniu balona jest niemal zawsze DOKŁADNIE ODWROTNIE, jak mamy słabszego to jeszcze bardziej go deprecjonujemy i lekceważymy, i potem myślimy że samo się wygra; a jak silnego to podchodzimy z taką bojaźnią, że potem drużyna wychodzi na mecz z pełnymi gaciami
"opamiętanie" zawsze przychodzi dopiero po fakcie i też przybiera absurdalny wymiar, bo kończy się tymi tłumaczeniami, że "bango bango abdubango to bardzo groźny zawodnik", "nie ma już słabych drużyn" itp. xD
ja ogólnie nawet nie uważam, że te wszystkie wymówki są nieprawdziwe, bo imo te dalekie loty do kazachstanu, pogoda, granie na sztucznej murawie itp., to wszystko może mieć jakiś wpływ, a abdubango (dwukrotny reprezentant burkina faso) faktycznie może być szybki i groźny
mnie jedynie śmieszy gadanie o tym w kółko, z którego nigdy nic nie wynika, i szukanie przyczyn po fakcie, z którego też nic nie wynika
przykładowo, jeżeli mamy problemy w tych meczach lipcowych i sierpniowych, a już np. jesienią w pełni formy potrafimy coś ugrać (jeżeli wcześniej nie odpadniemy), no to przeanalizujmy to i ustawmy tak terminarz, żeby to zniwelować, może wydłużmy albo skróćmy przerwę
jeżeli mamy ciągle problem z szybkimi czarnoskórymi skrzydłowymi, to nie wiem - może nie wprowadzajmy idiotycznych zakazów występowania takich w polskiej lidze :kekw
no kurwa cokolwiek, a nie w kółko ta sama gadka, że ktoś nie przeszedł okresu przygotowawczego, że nie odzyskaliśmy jeszcze świeżości, a żanżak wamutombo był nieprzewidywalny i nieuchwytny dla naszej obrony
starzec w wybornym humorze nadal po wczorajszym meczyku :senorkekw
kurde ten belingam znuw kureskim gole szczela niezlego mutta se kupili... czy dzis :lewy robercik odpowie?
https://www.youtube.com/watch?v=ryJU6sf3CGs#t=00m47s
:hmm
finał mistrzostw świata kobiet i zero komentarzy?:pikachu forum ded:kappa
chyba nie ma nic gorszego w sporcie do oglądania jak piłka nożna kobiet:feelsspecialman
:sheeeit