bramki na wyjeździe decyduja w razie remisu
Wersja do druku
Vionc
http://i.pinger.pl/pgr421/2b7ea8a700...lm6%5B1%5D.gif
policz strzaly barcelony na bramke realu. 2 ? ;) Piekny futbol w wyk. barcy. ach te akcje w ich wlasnym polu karnym - poezja.
futbol jest niesprawiedliwy, o tak. Benzema mial byc lwem, mial rozszarpac rywali i umieszczac pilki w siatce, a tymczasem gdzies po drodze spilowal sobie pazury i nie wykorzystal 4 bardzo dobrych okazji.
Real gral ofensywnie, widowiskowo, dynamicznie. to jest wlasnie piekne w grze Krolewskich - krotkie, zabojcze kontry.
jesli chodzi o gre Barcy - widac, ze byli bardzo slabo przygotowani do tego meczu, nie oszukujmy sie - tylko szczescie, albo moze nieszczescie Benzemy uratowalo ich przed ostrym wpierdolem, bo obrona byla dziurawa i Real mogl wygrac wysoko.
bardzo ladna bramka Villi i lekko farciarska indywidualna akcja Messiego uratowaly dupe katalonczykom, bo po za tymi 2 sytuacjami Barca byla cieniem samej siebie
@down
no wlasnie, na chuj im ten fabregas, skoro maja tak dobrego i perspektywicznego zawodnika jak Thiago ? nie rozumiem tego, chyba kupili cesca po to, zeby mogl sobie pogadac z kolegami
Ladnie Thiago, chociaz nie zagral calego meczu, pokazal, ze jest gotowy grac w pierwszej druzynie i robic roznice nawet gdy gramy z Realem. Alexis poczatek srednio, pozniej coraz lepiej. Widac, ze ladnie sie wkomponuje w gre Barcelony - BARDZO dobry zakup.
Messi niewidoczny, ale czego oczekiwac po kilku treningach i braku ogrania w meczach przed sezonem. Jednak swoje strzelil ;d
Obrona - o to sie obawialem. O ile Mascherano w poprzednim sezonie ladnie latal w obronie, to teraz razem z Abidalem grali kiepsko, bardzo kiepsko. Gdyby grala stala dwojka - Puyol i Pique, to smiem twierdzic, ze bramki by nie padly.
Generalnie widac bylo, ze Barca do gry przygotowana byla srednio, a o wiele lepiej Real. Krolewscy zagrali calkiem przyzwoicie, po mimo paru chamskich zagran kilku zawodnikow, ale to robia zawsze i chyba kazdy sie przyzwyczail. Real zagral ladnie, moze nawet troche lepiej niz Barcelona i kto wie, gdyby Benzema wykorzystal co powinien, to mecz zakonczylby sie inaczej.
eh pamiętam te czasy(rok temu) jak kibice Barcy mówili jak to bardzo liczy sie styl wygrywania a nie same bramki i spodziewałem sie tego że teraz będzie na odwrót.
Po tym meczu zostałem antyfanem realu za jedna osobe - Pepe. 'Zawodnik', który ma w dupie piłke, wazne by przyjebac komus jak najmocniej - Alves, Pedro czy przepychanka z kims tam. No po prostu szkoda słów na takie chamstwo.
a co do reszty - Benzema zawiódł, jedna asysta a spokojnie powinien wykorzystać przynajmniej polowe swoich okazji. Messi przez 35 minut niewidoczny zagral raptem przez 10 minut na poziomie i wystarczylo na remis. Ronaldo - szkoda gadac, jak zwykle mnie irytowal ;] a sytuacja z Valdesem - wedlug mnie bramkarz chcial wstac jak najszybciej i nie widzial nawet Ronaldo.
Kto tak pisał?
/t: Dobry mecz, aż cztery bramki. Szkoda, że Puyol nie zagrał, mecz by się inaczej potoczył. Lecz nie ma co narzekać, z taką obroną, i ogólnie grą na wyjeździe trzeba się cieszyć.
@Edit
A, Mefistofeles mi przypomniał. Najbardziej chamski i bezmózgi gracz wszech czasów to pepe. Jawnie fauluje i się jeszcze wypiera prosto w oczy.
Nie zaprzeczaj, wiele osob tak pisalo, w tym chociazby ja, gdy Barca w Pucharze Hiszpanii grala lepiej, ladniej, a przegrala.
Dokladnie tak pomyslalem na poczatku, potem obejrzalem powtorki i troche w to zwatpilem. Nie wiem jak to bylo, mam mieszane uczucia.
no i to jest dowod na to, ze szczescie w tym meczu sprzyjalo Barcelonie. kurwa czlowieku, zaraz powiesz, ze "Barcelona obmyslila taka taktyke, ze beda sie obijac po boisku przez prawie cala pierwsza polowe, pozwola Benzemie troche postrzelac (bo i tak zje go presja i nie trafi) i nagle Villa niespodziewanie uderzy pilke nie do obrony, a potem Messi jakims cudem utrzyma sie na nogach i trafi druga bramke, a potem znowu wroca do grania piachu".
przeciez to bylo widac golym okiem kto dominowal w meczu, kto mial wiecej sytuacji bramkowych, Barcelona miala szczescie, ze ta jej zajebiscie szczelna obrona nie rozsypala sie juz calkowicie, bo niewiele do tego brakowalo, a najwiekszym szczesciem bylo to, ze Benzema nie wykorzystal tylu okazji.
Valdes popatrzyl sie w tyl i wyciagnal reke widzac biegnacego ronaldo. 100% zamierzone dzialanie
Co do pepe to zgadzam sie xd
gosc jest naprawde poryty
I jeszcze jedno - sedzia. Byl zbyt poblazliwy, zwlaszcza dla Pepe, ktory spokojnie mogl zgarnac dwie zolte kartki, a w konsekwencji czerwona.