Reklama
Pokazuje wyniki od 1 do 7 z 7

Temat: Czy szkoła podrobiła dokumenty?

  1. #1
    Avatar abaahul
    Data rejestracji
    2016
    Posty
    209
    Siła reputacji
    4

    Domyślny Czy szkoła podrobiła dokumenty?

    Yo.
    Jakiś czas temu zapisałem się na Kwalifikowany Kurs Zawodowy- zawód ślusarz. Było to około pół roku temu- z chęcią podjęcia pracy na kopalni. Po zapisaniu sie do w.w. szkoły, nie pojawiłem się ani razu na zajęciach. Dziś dostałe maila o treści "Zaakceptowano deklarację/wniosek przystąpienia do egzaminu kwalifikacji".
    W związku z powyższym prawdopodobnie została przeze "mnie" złożona deklaracja o przystąpienie do egzaminu... Żadnej dekaracji w ostatnim czasie nie składałem, a po obejrzeniu przykładowej deklaracji na necie zauważyłem, że są tam dane osobowe i uwaga- podpis.
    W związku z tym nabrałem podejrzeń że ta szkoła podrobiła deklarację, żeby nabić sobie statystyki albo w jakiś sposób zgarnąć siano za słuchacza- powód mnie w sumie nie intresuje.
    Napisałem do znajomej nauczycielki, co o tym mysli- zapytała czy przypadkiem podczas zapisywania się do szkoły nie wypełniłem takiego druku- bo deklarację składa się pół roku wcześniej... Ja myślę "no może.... ale w takim razie dlaczego szkoła oddała deklarację dopiero teraz? Gdyby rzeczywiście trzeba było składać deklarację pół roku wcześniej, to dostał bym tego maila już wtedy".

    Co myślicie o tej sytuacji? Jak zabrać się do wyjaśnianie tego? Pojechać do szkoły czy od razu walić do CKE? Jeśli rzeczywiście szkoła coś kombinuje, to chciałbym ich pozwać o podrobienie dokumentacji- mogę na tym coś ugrać? Nie chciał bym żeby jakaś pseudo szkoła robiła na mnie siano na lewo.
    Keep calm and say ALLAHU AKBAR

  2. #2
    Avatar matizioom
    Data rejestracji
    2009
    Wiek
    18
    Posty
    8,728
    Siła reputacji
    16

    Domyślny

    >zapisz sie na jakies darmowe guwno
    >jakim prawem oni chcom zarobic hujeeeee

  3. Reklama
  4. #3
    ★ Użytkownik premium ★
    Avatar Bender Rodriguez
    Data rejestracji
    2008
    Posty
    3,040
    Siła reputacji
    14

    Domyślny

    Cytuj abaahul napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Yo.
    Jakiś czas temu zapisałem się na Kwalifikowany Kurs Zawodowy- zawód ślusarz. Było to około pół roku temu- z chęcią podjęcia pracy na kopalni. Po zapisaniu sie do w.w. szkoły, nie pojawiłem się ani razu na zajęciach. Dziś dostałe maila o treści "Zaakceptowano deklarację/wniosek przystąpienia do egzaminu kwalifikacji".
    W związku z powyższym prawdopodobnie została przeze "mnie" złożona deklaracja o przystąpienie do egzaminu... Żadnej dekaracji w ostatnim czasie nie składałem, a po obejrzeniu przykładowej deklaracji na necie zauważyłem, że są tam dane osobowe i uwaga- podpis.
    W związku z tym nabrałem podejrzeń że ta szkoła podrobiła deklarację, żeby nabić sobie statystyki albo w jakiś sposób zgarnąć siano za słuchacza- powód mnie w sumie nie intresuje.
    Napisałem do znajomej nauczycielki, co o tym mysli- zapytała czy przypadkiem podczas zapisywania się do szkoły nie wypełniłem takiego druku- bo deklarację składa się pół roku wcześniej... Ja myślę "no może.... ale w takim razie dlaczego szkoła oddała deklarację dopiero teraz? Gdyby rzeczywiście trzeba było składać deklarację pół roku wcześniej, to dostał bym tego maila już wtedy".

    Co myślicie o tej sytuacji? Jak zabrać się do wyjaśnianie tego? Pojechać do szkoły czy od razu walić do CKE? Jeśli rzeczywiście szkoła coś kombinuje, to chciałbym ich pozwać o podrobienie dokumentacji- mogę na tym coś ugrać? Nie chciał bym żeby jakaś pseudo szkoła robiła na mnie siano na lewo.
    ale z ciebie janusz wąsacz aż ci cebula z butów wystaje

  5. #4
    ★ Użytkownik premium ★
    Avatar Bender Rodriguez
    Data rejestracji
    2008
    Posty
    3,040
    Siła reputacji
    14

    Domyślny

    Cytuj Aureos napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    sugerujesz, że januszem jest osoba która ma zastrzeżenia do podrabiania dokumentów w celach zarobkowych na koszt podatnika?
    uważam że januszem jest człowiek który zapisał się na kurs tylko dlatego że był darmowy i nie przyszedł na ani jeden wykład blokując miejsce innym którzy mogli by z niego skorzystać. Jestem na 100% pewny że podpisał ten papier bo skzoła nie może sobie pozwolić na takie zagrania. Kręci afere próbuje coś "ugrać" jak on to nazwał typowy janusz.

  6. #5
    opseaiaspoeao

    Domyślny

    ile masz lat gościu? xD
    zapisałeś się do jakieś szkoły, olałeś temat nawet kurwa pewnie tam nie zadzowniłeś ze nie bedziesz chodzil (5 min rozmowy) ani nic jak dzieciak

    szkoda ze ci jakies kary ci nie dojebali np 50 zl x liczba zajec

  7. #6
    ★ Użytkownik premium ★
    Avatar ochmar
    Data rejestracji
    2017
    Posty
    865
    Siła reputacji
    3

    Domyślny

    Cytuj abaahul napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Yo.
    Jakiś czas temu zapisałem się na Kwalifikowany Kurs Zawodowy- zawód ślusarz. Było to około pół roku temu- z chęcią podjęcia pracy na kopalni. Po zapisaniu sie do w.w. szkoły, nie pojawiłem się ani razu na zajęciach. Dziś dostałe maila o treści "Zaakceptowano deklarację/wniosek przystąpienia do egzaminu kwalifikacji".
    W związku z powyższym prawdopodobnie została przeze "mnie" złożona deklaracja o przystąpienie do egzaminu... Żadnej dekaracji w ostatnim czasie nie składałem, a po obejrzeniu przykładowej deklaracji na necie zauważyłem, że są tam dane osobowe i uwaga- podpis.
    W związku z tym nabrałem podejrzeń że ta szkoła podrobiła deklarację, żeby nabić sobie statystyki albo w jakiś sposób zgarnąć siano za słuchacza- powód mnie w sumie nie intresuje.
    Napisałem do znajomej nauczycielki, co o tym mysli- zapytała czy przypadkiem podczas zapisywania się do szkoły nie wypełniłem takiego druku- bo deklarację składa się pół roku wcześniej... Ja myślę "no może.... ale w takim razie dlaczego szkoła oddała deklarację dopiero teraz? Gdyby rzeczywiście trzeba było składać deklarację pół roku wcześniej, to dostał bym tego maila już wtedy".

    Co myślicie o tej sytuacji? Jak zabrać się do wyjaśnianie tego? Pojechać do szkoły czy od razu walić do CKE? Jeśli rzeczywiście szkoła coś kombinuje, to chciałbym ich pozwać o podrobienie dokumentacji- mogę na tym coś ugrać? Nie chciał bym żeby jakaś pseudo szkoła robiła na mnie siano na lewo.
    No nikt nie wie jak to wygląda w Twoim przypadku, ale wielce wątpliwe jest, że szkoła sobie chciała podbić statystyki, bo kwalifikacyjny kurs zawodowy to inicjatywa pozaszkolna, więc niby po co?

    Ja kiedyś chodziłem na jakieś "darmowe" kursy w technikum; które współfinansowana UE chyba jeżeli mnie pamięć nie myli, i tam już na samym papierku "zapisania się" było w warunkach, że trzeba ukończyć ten kurs (często oznaczało to przystąpienie do egzaminu) pod karą pokrycia kosztów kursu z własnej kieszeni. Nikogo chyba za to nigdy nie ścigali, więc nie zdziwiłbym się, że np na początku od wszystkich zebrali takie deklaracje, teraz dochodzi do egzaminu to dali te papiery "za Ciebie", żebyś to Ty nie miał nieprzyjemności, a Ty jeszcze chcesz tam jechać się awanturować xD

    Dej spokój.

  8. #7
    Avatar abaahul
    Data rejestracji
    2016
    Posty
    209
    Siła reputacji
    4

    Domyślny

    Macie rację chłopaki, olewam temat.
    Nie poszedłem na te zajęcia z prostego powodu- zmiana pracy i ten kurs przestał mi być potrzebny do czegokolwiek. Nie trzeba od razu wyzywać od januszy :)
    Można zamknąć
    Keep calm and say ALLAHU AKBAR


Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Tagi tego tematu

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •