a czy metallica to trash/heavy metal ?? HE ? ;/
Wersja do druku
Nic nie mam do metalu jako gatunku muzycznego, ale cała otoczka i subkultura związana z tą muzyką odrzuca mnie. Z mojego doświadczenia wynika, że ta muzyka jest raczej mało ambitna i służy "do posłuchania jako takiego" i uwolnienia prymitywnych zachowań. Zależy kto co lubi.
stary wielki szacun za stary teledysk metallicy :)
jak będe miał kiedykolwiek wybranie sobie miejsca które chciałbym zobaczyć z przeszłości to będzie to koncer metallicy w 89 w seatle (woodstock-nie ten polski xD)
Chociaż metallica już nie gra tak jak kiedyś i mam tego świadomość to jednak oglądając stare klipy szczególnie z ich hymnem wciąż przyprawiają o ciarki
Orginał
http://pl.youtube.com/watch?v=GdNh9f...eature=related
Rok 2006 Rock am ring :
http://pl.youtube.com/watch?v=0nSn-IucMVM
Moja przygoda z metalem zaczela sie od Linkin Parka ;p Jaralo mnie to jak Chester sie wydziera i z czasem zaczalem sluchac powazniejszych rytmow, takich jak heavy metal, nu metal, gothic i black metal.
Od prawie trzech lat fascynuje sie najbardziej black metalowym zespolem Cradle Of Filth, uwielbiam ich chociaz czesto wlaza mi na psychike namawiajac do zlych mysli...
Od prawie trzech lat jedna z ich piosenek potrafie codziennie przesluchac nawet po pare dziesiat razy i gdy sie z uwaga w nia wsluchuje to az mnie dreszcze z podniecenia przechodza <lol>
Utwor Cradle Of Filth "Nymphetamine" jest dla mnie poezja :)
Fakt, większość metalu nie należy do jakiejś szczególnie ambitnej muzyki, bo jak słusznie zauważyłeś zadaniem takiej muzyki nie jest oczarowanie słuchacza pięknem dźwięków i wirtuozerią muzyków, lecz bardziej oddziaływanie na emocje (mówię to przede wszystkim o tych bardziej ekstremalnych odmianach).Cytuj:
Nic nie mam do metalu jako gatunku muzycznego, ale cała otoczka i subkultura związana z tą muzyką odrzuca mnie. Z mojego doświadczenia wynika, że ta muzyka jest raczej mało ambitna i służy "do posłuchania jako takiego" i uwolnienia prymitywnych zachowań. Zależy kto co lubi.
Nie oznacza to, że bardziej zaawansowanego metalu nie ma w ogóle. Jako przykład może posłużyć choćby nurt avant-garde, gdzie można znaleźć sporo naprawdę dobrych płyt łącząych wiele stylów i oferująych więcej niż banalne "darcie mordy" ;) Chociaż przyznać trzeba, że większość zespołów tego nurtu na siłę stara się być oryginalna i awangardowa. Skutek tego jest raczej mało imponujący.
Akurat mówiąc o ambitności w ogóle nie miałem na myśli tekstów, lecz warstę stricte muzyczną. Znaleźć dobry, metalowy tekst to naprawdę spory wyczyn ;)Cytuj:
Tu nie chodzi o to, czy jakieś hh czy techno ma ambitne teksty, tylko o to, że, zdaniem Dr.Mentosa, większość metalowych piosenek ich nie ma. Na tekst "jesteś niski" też reagujesz stwierdzeniem "faktycznie, Pigmeje są wyżsi"?
Wypadałoby chyba jakiś nowy temat zarzucić.
A więc, co sądzicie o kobietach w metalu (głównie chodzi mi o wokal)? Osobiście, choć może to zabrzmi nieco seksistowsko, nie mogę ich znieść. Autentycznie nie mogę sobie przypomnieć choćby jednego zespołu z kobiecym wokalem, który lubię.
Od biedy mogę jeszcze posłuchać Walls of Jericho ewentualnie Arkony.
Byłby ktoś w stanie coś polecić?
Nie mogę znieść wokalu w Arch Enemy, mimo, że ich muzyka stoi na nawet niezłym poziomie...Przez co po prostu ich nie słucham ;s