Jesli wyjeżdża z osiedlowej drożki to ustępuje wszystkim
Wersja do druku
jak to jest z badaniem lekarskim teraz. Nosze soczewki/okulary, podobno bede musial co 5 lat powtarzac drogie badania.
jest tu ktoś, kto nie zdał za pierwszym razem na kat. A? z jakiego powodu?
ej, jak hamujecie (np przed światłami na skrzyżowaniu) to hamujecie i pod koniec wciskacie sprzęgło? Bo nie wiem czy można od razu dojeżdżając do skrzyżowania wrzucić luz i hamować hamulcem bez wciskania sprzęgła? (tzn sprzeglo tylko w momencie zrzucania na luz)
Ja dojeżdżając do świateł zawsze dotaczam się na biegu i pod koniec sprzęgło. Jest ekonomiczniej, bo do zwykłego hamowania dochodzi jeszcze hamowanie silnikiem.
kumpel mi powiedzial, ze jak stoje na swiatlach to najlepiej zebym mial na luzie i zaciagnietym recznym , bo niby cos tam sie zuzywa w jakims malym stopniu, prawda to ? Ja zawsze dla wygody zostawiam na jedynce i tylko po hamulcach daje, bo czesto sie zagapiam na kobity ktore ida po boku i zanim wrzuce na nowo bieg , jeszcze czasami nie wejdzie, to Ci za mna juz kurwicy dostaja ;d
Musisz trzymać na egzaminie na luzie, bo Ci wpisze nadużywanie sprzęgła. I chodziło mu o to, że się właśnie sprzęgło szybciej zużywa. Niech dostają kurwicy, co Cie to interesuje? :D Ty stoisz z przodu więc jesteś pan i władca ;d
@Pumpkin
Jak będziesz za długo jechał na sprzęgle to tak samo Ci może wpisać nadużywanie sprzęgła. Mnie uczyli że mam dojeżdżać na biegu i jak prędkość spadnie poniżej 20/h dopiero sprzęgło.
Na egzaminie chyba wymagają ręcznego, bo ci się moża noga zsunąć na 1nce i o nieszczęście łatwo - chociaż według mnie nie aż tak :D Co do ręcznego nie słyszałem. Przy dłuższych postojach można ale chyba nie wymagają. Co do hamowania. To zależy od sytuacji. Wiadomo jeśli chodzi o przyhamowanie przed zakrętem to tylko lekko samym hamulcem lub redukcja. Jeśli dojeżdżam do świateł to zawsze sprzęgło i hamulec. Na samym hamulcu nie jedź bo nie wyczujesz momentu, gdy samochód się dławi i ci zgaśnie.
mnie instruktor uczy, że zawsze na światłach ręczny wbijam, i że zapunktuje tym u egzaminatora ;o
Jak już stoisz na tych światłach to tylko na luzie, nie rozumiem ludzi którzy stoją na biegu z wciśniętym sprzęgłem i tak przez 5 minut zanim włączy się zielone. Po pierwsze zużywa się sprzęgło,a po drugie noga Ci się tylko męczy. A z tym ręcznym to również uważam za bezsens zaciąganie go na prostej drodze, co innego jak akuratnie stoisz na światłach/postoju który jest na wzniesieniu to owszem.
Co ty za głupoty sprzedajesz? Stajesz na czerwonym świetle i normalnie wrzucasz na luz, bo ci wpierdzieli nieprawidłowe użycie głównych elementów samochodu (nadużywanie sprzęgła), dwa razy tak i po zabawie. Natomiast na pewno nie należy dojeżdżać na luzie, to jest błąd.Cytuj:
Na egzaminie nie ma czegoś takiego jak Luz.
+1, ale trzeba dodatkowo ocenić co się dzieje z tyłu. Jak stoi sznur samochodów na 100 metrów to nie ma sensu zaciągać.Cytuj:
A jak ktoś w Ciebie przypakuje z tyłu i akurat pieszy będzie na pasach, to zgadnij po co ten ręczny.