zdałem wczoraj na B :D
fuck yea.
Załącznik 254947
Wersja do druku
zdałem wczoraj na B :D
fuck yea.
Załącznik 254947
Po pierwszej 1h jazdy - wszystko dałem rade, nie zgasł ani razu, ale lewoskręty na zatłoczonych ulicach to tragedia.
Zobaczymy jaki progres będzie na następnych godzinach, bo narazie to najbardziej skupiam się na drodze przed sobą, a z lusterek prawie nie korzystałem.
oblałem dziś cofanie na łuku i dzięki temu mogę stwierdzić, że pokonanie stresu to 80% zdanego egzaminu ...
jazda z instruktorem, a na egzaminie to 2 różne bajki
Na stres polecam 5mg hydroksyzyny. ;D
Prawko zdałem za 1szym dwa lata temu, poszedłem z nastawieniem że zdam, no i zdałem. Bądźćcie bardziej pewni siebie. Egzaminator też człowiek.
Poza tym przed swoim ośrodkiem ruchu drogowego macie tablicę na której zaznaczone są dróżki po których odbywa się egzamin.
Jeszcze jedna sprawa, egzaminator nie może kazać Wam złamać przepisów ruchu drogowego, tj jeśli jest zakaz skrętu w lewo, nie powie: "Skręć w lewo", tylko "W następną dozwoloną uliczkę skręć w lewo". ;)
To juz zalezy tylko i wylacznie od osoby. Na przyklad ja jechalem na egzaminie lepiej niz z instruktorem, bylem uwazniejszy, co prawda raz mi zgasl z nerwow silnik, ale nie dalem sie poniesc i zaliczylem za drugim razem. A pierwszy raz to byla porazka, nie polecam sluchac ludzi co kaza Wam jechac jak ciota, ja tak zrobilem i szkoda bo zdalbym za pierwszym
Moj znajomy tez ostatnio oblal na luku zamiast na polsprzegle dodal gazu do tylu i przejechal linie.Dzisiaj mial poprawke i tez oblal podobno jakas baba chciala wysiasc z samochodu on nie zdazyl wyhamowac. Ja mysle ze w przyszlym tygodniu juz moze zapisza mnie na egzamin bo jutro urodziny mam.A na ktory luk trafiles? bo w Suwalkach jest jeden pod gorke podobno a drugi z gorki.
Egzaminatorzy często zadają pytania typu "dlaczego pan nie skręca? dlaczego nie zmienił pan jeszcze pasa ruchu?" itp. gdy jest to zakazane ;d
Osoba, którą zżera stres nawet nie zastanowi się czy faktycznie może wykonać ten manewr i tak oblewa cała masa ludzi. Oficjalnie egzaminator nie kazał nikomu złamać przepisów ruchu drogowego ;)
jak dla mnie ten łuk nie był ani pod górkę, ani z górki.
z instruktorem elegancko, wszystko płynnie, all ogarniałem, ale kiedy wsiadłem do egzaminacyjnej L'ki to że tak powiem 'ja pierdolę'.
na początku juz z lekkim szarpnięciem ruszyłem, dojechałem do punktu zatrzymania. Ok, teraz cofam. No, to wsteczny, patrzę przez szybę tylną, a tu w bani nagle taki zastój i pustka ;o. Zorientowałem się dopiero jak przekroczyłem linię chyba o pół metra :D.
Egzaminator elegancki był, na początku wszystko wyjaśnił, raczej był w dobrym humorze. Po moim 'manewrze' skomentował to tylko 'co tak słabo?:D'
hehe, to we mnie jest problem, a nie w mojej technice
Czy zna ktoś jakąś stronę z dobrymi i aktualnymi na 2011 rok testami? Bo wiele co znalazłem w google to ma stare dane (np prędkość autostrady jako poprawną pokazuje 130).
a jak Cie nauczyli luk robic? ze po trochu skrecasz przy kazdym pacholku? mnie nauczli bardzo prosta metoda i caly czas mi wychodzi gdy drugi pacholek znajduje sie na wysokosci przedniej szyby obkrecam kierownice jeden pelny obrot potem patrze prawe lusterko i gdy samochod jest rownolegle z linia obrecam w druga strona i juz lusterka o obserwuje jak wszystko ok odwracam sie do tylu juz i dojezdzam.A na jakiego egzaminatora trafiles? bo podobno jest spoko taki Janusz i z kolei pojebana taka babka-justyna chyba o ile sie nie myle taka brunetka
up~ wpisz w necie testy na prawo jazdy 2011 sciagnij wyslij smsa tam bodajze za 3.66 i bedziesz mial wszystkie pytania.
Mnie instruktor nauczył, że gdy drugi pachołek jest po środku tylnej szyby - wykonuję pół obrotu, gdy trzeci pachołek pojawi się w tylnej szybie - od razu wykonuję kolejną połowę obrotu. Potem wiadomo, gdy w lusterku zobaczę, że jestem prosto ustawiony - szybko prostuję kierownicę i koryguję tor jazdy w lusterkach.
Na placu w 98% mi wychodziło tym sposobem :P
Tyle, że na egzaminie taką fazę złapałem, że bezmyślnie ruszyłem do tyłu, w ogóle nie ogarniając pachołków. Teraz, siedząc w domu w ogóle nie mogę sobie wyobrazić, co ja odjebałem :P
Co do egzaminatora to był Daniel S. :D też spoko wrażenie zrobił typek - wyglądał na jakieś 30~~ lat.
@UP
jak pierwszy raz uczysz się jeździć, to lepiej zrobić to sprawdzonym sposobem, wyczucia nauczysz się na mieście swoim samochodem.