Jestem Mike i sport zawsze był dla mnie czymś naturalnym, a nie zaplanowanym celem. Zaczęło się prosto — od ruchu dla lepszego samopoczucia, bez presji wyników i porównań z innymi. Z czasem aktywność fizyczna stała się stałym elementem mojego życia i sposobem na zachowanie równowagi między pracą a odpoczynkiem. Nie trenuję po to, żeby bić rekordy. Bardziej liczy się dla mnie regularność, kontakt z własnym ciałem i to uczucie „czystej głowy” po wysiłku. Sport nauczył mnie cierpliwości, konsekwencji i tego, że małe kroki dają długofalowe efekty. Cenię inicjatywy, które pokazują sport w normalnym, dostępnym wymiarze — bez nadęcia i sztucznej rywalizacji. Właśnie dlatego bliska jest mi idea 1 mila, gdzie ruch traktuje się jako część codziennego życia, a nie obowiązek czy pokaz siły..