Bez kitu XD A tu dochodzi jeszcze druga opcja, przecież wiedzą, że Zamasu jest nieśmiertelny, no ale zgaszą go jakąś kulką! Oczywiście :]
Wersja do druku
Bez kitu XD A tu dochodzi jeszcze druga opcja, przecież wiedzą, że Zamasu jest nieśmiertelny, no ale zgaszą go jakąś kulką! Oczywiście :]
@Berry Na tym właśnie polega fenomen [w skali Wszechświata/ów] ich rasy. Dopóki ktoś ich nie zabije, moc wzrasta proporcjonalnie do wroga. Bardzo łatwo i szybko się adaptują do spotkanego poziomu mocy.
Było to wielokrotnie tłumaczone: choćby wtedy gdy Goten i Trunks (dziecko) BARDZO szybko osiągnęli poziom SSJ, w sumie po każdym "oklepie" (Zenkai boost), ostatnio nawet mówił o tym Zamasu- [luźny cytat]: "błogosławione niech będzie ciało Sayan, które im więcej przyjmie ciosów, tym silniejszym się staje".
Teoretycznie więc górny limit ich mocy nie istnieje. *Chociaż Vegeta od Ascended Sayainina mówi, że "zbliżamy się do naszych limitów Kakarotto" :D
Chyba, że masz na myśli "skończony" potencjał półkrwi Sayan? Tutaj trochę inaczej: niby absolutny/pełny potencjał osiągnął Gohan po treningu Z Swordem [znów: taki trening np. w przypadku Goku nie miał sensu].
Trunks powienien mieć tak samo, a jego fake-SSJ Blue widocznie jest potężniejszą formą. Ma większy potencjał niż Gohan?
Pojadę klasykiem: postać jest tak silna jak zażyczy sobie tego twórca filmu/anime/mangi ;-)
jasny chuj co się odjebało xD
trunksa trochę zbyt OP zrobili xD
a z vegito to kpina cyrk
ale mieczyk to dobry miał xD
skad vegito mieczyk dostal czy co to jest XD
trunks dostaje hehe boski miecz ktorym sobie tnie zamasu jak gowno
a i info nie wiem czy widzieliście dbs do 4 grudnia wtedy sie dowiemy czy bedzie kontynuacja
ahaaa, na nie Kaioshinów fuzja działa tylko około godziny
nikt z waszego wszechświata o tym nie wiedział? co za nooby
ahaaaa no ta technika to ma sens przeciwko przeciwnikom silniejszym może z kilka tysięcy razy od zwykłego człowieka, a nie kilkaset miliardów no ale dobra :D
trochę mi się wydaje, że starają się wspomagać naszymi wspomnieniami genki dama przekuta w miecz? :kappa i zbyt prostymi wyjaśnieniami a bo człowieki się rozłączą po jakimś czasie, bo nie bardzo wiedzą, co robić
a że Trunks nawet jakiś ultra boosted SSJ2 sobie walczy, dostaje po pysku, wstaje, walczy dalej z przeciwnikiem, który prawie zabija resztę?
a później go rozpierdala zbierając energię od kilku tysięcy ludzi i kilku kwiatków... to jest po prostu parodia
gdy pierwszy raz pojawiło się coś takiego to miało sens,ale tutaj?
ja pierdolę.. co za żenua.. jeśli oni potrafią spierdolić nawet odcinek z Vegetto, stfu.. Vegito kurwa (serio? XD), to na prawdę ta seria jest do obejrzenia tylko raz z sentymentu i kurwa nigdy do niej nie wrócę, wolę napierdalać replay na najchujowszych odcinkach z pierwszej serii niż to oglądać więcej niż raz
pomijam to, że przecież było wytłumaczone, że w Buu rozdzielili się przez brak osłony i oddziaływanie wchłoniętych Kaioshinów, a tu z dupy godzina ^.- miałem nadzieję na Vegetto "trochę dłużej", coby Whisa i Beerusa wystraszyć jego mocą, a potem rozdzielić ich, ale nie.. kto im kurwa pozwolił na taką chujową kontynuację Dragon Balla, Japonio.. mieliście kurwa zajebistego Dragon Balla, to teraz wszystko musicie spierdolić do końca?
Nie zapomnijmy o fakcie, że Vegetto vs Buu walka sama trwała koło 50 minut, tutaj ta 'godzina' przyspieszona zajęła ~7 minut z odcinka. Czyżby w tym momencie trunks okazał się silniejszy od Vegetto blue? XD
Już od dawna nie oglądam regularnie DBS, ale postanowiłem obejrzeć dzisiejszy odcinek ze względu na Vegetto - animacje walki jak na DBS były całkiem ok, oczywiście dalej nie ma tego dreszczyku emocji co przy oglądaniu DBZ. Jednak czas antenowy jaki został przeznaczony dla Vegetto był zdecydowanie na krótki. Oczywiście kolczyki Potara moim zdaniem straciły swój klimat, bo wcześniej trzeba było się poświecić, żeby się scalić, a teraz chuj, dla zwykłych śmiertelników fuzja trwa tylko godzinę lub krócej, jeżeli za szybko zużyją energię. I jeszcze ten z dupy powerup Trunksa (genki dama w mieczu xD), który rozjebał Zamasu. xDDD
Kurwa, czy oni naprawdę nie mogą choć trochę się trzymać logiki?
No ta genki dama cyrk kpina bo tylko goku to potrafił a tu się samo zrobiło ale w sumie w ogóle mnie to nie dziwi
genki dama by pokonac buu potrzebowala w chuj wiecej energii niz mieczyk do pokonania zamasu takze tego xD
coz przewidywalem ze to wlasnie trunks zada ostateczny cios dla zamasu, tyle pierdolenia o nim blah blah to muj obowiazek itp
przez chwile walka vegito vs zamasu trwala fajnie, ostatecznie kolczyki potara > fusion dance ;pp