Najlepiej dla polakow to by bylo jakby alkohol sprzedawali tylko do 18
Do tego karta alkoholowa no nie wiem pod pesel przypisana i roczny limit odpowiednik 5l wódki/100 piw
Chociaz to za duzo zmniejszmy o polowe
I od 25 roku zycia
Wersja do druku
Najlepiej dla polakow to by bylo jakby alkohol sprzedawali tylko do 18
Do tego karta alkoholowa no nie wiem pod pesel przypisana i roczny limit odpowiednik 5l wódki/100 piw
Chociaz to za duzo zmniejszmy o polowe
I od 25 roku zycia
w ameryce prohibicja sie nie sprawdziła wiec w polsce tym bardziej by się nie udało do tego polacy mają długą tradycje pędzenia bimbru i innych trunków więc czarny rynek przeżywał by drugą młodość. Nie wiem dlaczego te lewicowe środowiska chcą tylko i wyłącznie wszystkiego zakazywać. Najgłośniej krzyczycie o wolności a najbardziej chcecie ja ograniczać.
jak mniej inteligentna część społeczeństwa nie potrafi się zachowywać i w efekcie cierpi oraz koszta ponosi całe społeczeństwo to owszem trzeba wprowadzać zakazy i nakazy - alternatywą byłaby edukacja ale nauczyć czegoś termeruw czy czarkuw to jakbyś chciał cygana pracy nauczyć także ciężko :szczescboze
widze że tutaj niektórzy marzą o komunizmie :)
a moze by tak kurwy jebane zostawily winko w spokoju :oburzony
elegancko trzezwy polack nie moze sobie kupic wytrawnego czerwonego wina w sklepie ale moze sobie opierdolic cala butelke wodki 5 metrow dalej w barze. zajebiste prawo nie ma to tamto
Widzę, że zakazywać chcą czegoś osoby, które same nie omieszkały już korzystać z substancji prawnie zakazanych :pepeweed :kekw
w ogóle zawsze mnie to fascynowało jak ludzie chętnie się zgadzają na ograniczenie wolności sobie tylko po to by "chronić" ludzi których nie znają przed problemami które ich nie dotyczą. Później takie zakazy, nakazy i ograniczenia najbardziej trafiają w zwykłych ludzi i zamiast być na korzyść ogółu społeczeństwa to są tylko utrudnieniem dla zwykłych obywateli. Ostatnio gdzieś trafiłem na jakaś rozmowe 2 "influencerów" na temat ochrony dzieci w interneci. Dwóch młodych bezdzietnych typów stwierdziło że popierają jakieś tam regulacje(tam chyba chodziło o to żeby potwierdzać swoje dane na portalach społecznościowych) żeby chronić dzieci których nie mają. Ludzie sobie świetnie radzą sami jeżeli się im nie utrudnia a ta patologia o której tak ochoczo tutaj piszecie to jest malutki ułamek społeczeństwa i żadne regulacje tego nie zmienią tylko złapią za łeb przeciętnego tadka czy julkę a ten patus którego miały dotyczyć bedzie dalej robił to co robi i się będzie ze wszystkich śmiał :)
zakaz to powinien byc promowania alkoholu, wzorcow alkoholowych i promowania tego w kulturze jako narzedzie do odpoczynku, radosci, smutku i rozrywki.
Tu się z Tadziem zgodzę. Gdyby ludzie byli ogarnięci jako społeczeństwo, to byś sobie siedział z browarkiem swoim nad Wisła latem czy na kocu z winem, kto co woli. Później wyrzucił butelkę do kosza na szkło i wrócił grzecznie do domu. A tak się kurwa składa, że jest zupełnie inaczej - gdybyś na to pozwolił, to byłaby masa syfu po wieczornych libacjach i najebanych często agresywnych ludzi w popularnych miejscach.
Więc myślę, że ten zakaz sprzedaży alko po 22 ma właśnie zadziałać podobnie; poza tym, możliwe, że ograniczy ilość sprzedawanego alko. Co jest z korzyścią dla społeczeństwa.
Szkoda mi tylko sprzedawców z Żabek czy innych sklepów otwartych do późna, którzy będą musieli znosić patusów awanturujących się o sprzedaż alko.
A może w związku z tym, zmienią godziny funkcjonowania (tj. do 22) i tylko stacje benzynowe właściwie będą mieć ten problem.
tak jak by teraz ludzie nie pili na ławkach i kocach nad wisłą :D
kurwa ale copium ze ten zakaz cokolwiek zmieni poza tym ze bedzie wkurwial zwyklych ludzi ktorzy o tym nie wiedza/nie pamietaja bo nie sa alkusami
Uderz w stół, a nożyce się odezwą
Stety niestety żyjemy w społeczeństwie, a ludzie nie są równi. Państwo chłopskie z udawaną arystokracją, jedni mądrzejs, inni głupsi, jedni mieli dostęp do edukacji, inni nie. Okupanci na szczęście troche chłopstwu pomogli, później komunizm, gdyby nie to to by dalej na koniach jeździli, biedni chłopi przez polska szlachtę umęczeni. A co to ma do alkoholu? A to, że te kilka w miarę wolnych pokoleń nie wystarczy do naprawienia setek lat zniewolenia i ułomności. Tacy ludzie, ich potomkowie, to nie jest mały ułamek społeczeństwa, a jego większość. Do tego ci, którzy coś więcej sobą reprezentowali zostali wymordowani lub wyjechali. Są społeczeństwa, które już zakazów i nakazów w takich ilościach nie potrzebują, bo regulują się same, a są też takie, które trzeba ograniczać.
Żeby to lepiej zobrazować - polak wie, że na ulicy się nie sra, a hindus? Jak byś to rozwiązał?
hindus sra na ulicy, bo nie ma kanalizacji, a nie dlatego że lubi :czesiufuck a zakaz spożywania alkoholu w miejscu publicznym to jest ustawa z czasu stanu wojennego, więc wywód kompletnie bez sensu
Na wsiach tez nie maja kanalizacji, nie pierdol
Nie mowie o zakazie w miejscu publicznym a ograniczeniu dostepnosci alkoholu, reklamowaniu, promowaniu
ale co to w ogóle ma do tematu zakazów? czy wg ciebie polacy nie srają na ulicę, bo ktoś ich tego oduczył zakazem? czy może po prostu warunki są o tyle lepsze, że nie muszą, bo mamy rozwiniętą infrastrukturę, wynalazki takie jak kanalizacja, szambo itp., a w przeszłości na wsi każdy miał dużą działkę, na której mógł sobie bez problemu postawić wychodek, podczas gdy ten srający hindus mieszka w jakimś zatłoczonym slamsie, gdzie nie ma ani kanalizacji ani miejsca na szambo (ani szambiarki, która by to wywoziła)
przecież to wynika z samego rozwoju społeczeństwa i infrastruktury, w polsce nie trzeba zakazywać srać na ulicy, bo na tym poziomie życia nikomu i tak to nie przyjdzie do głowy (a gdyby przyszło, to będzie mu wstyd, bo nikt inny tego nie robi), a w indiach nawet gdybyś zakazał, to i tak będą dalej srać, bo zwyczajnie nie mają gdzie, więc nie rozwiążesz tam tego problemu zakazem tylko inwestycjami w infrastrukturę, sieci kanalizacyjne itd.
chciałeś tym przykładem udowodnić, że tego typu zakazy i nakazy są konieczne do implementowania w społeczeństwie właściwych postaw, ale pokazałeś coś zupełnie przeciwnego
jaxi widze zdążył się napierdolić jak szpak jeszcze przed 22
jeśli chodzi o robienie syfu przez pijących alkohol pod hehe chmurką, to przecież często jest właśnie efekt tego zakazu, a nie na odwrót, jak pisze Aver
gdyby nie było zakazu, to mogliby wypić to piwo kulturalnie na ławce w parku, gdzie obok stoi śmietnik do którego można od razu wywalić puszkę, ale skoro na ławce nie można, to się kitrają jak menele po krzakach itp., gdzie nikt śmietnika nie postawił, więc potem się tam walają te butelki i puszki :czesiufuck
Przecież w Indiach nadal sporo ludzi sra na ulicy pomimo posiadania toalety.
W Londynie dalej by jebało gównem gdyby nie odpowiednie regulacje, przepisy, które doprowadziły do budowy kanalizacji i podłączaniu do nich domostw. Rozwój infrastruktury i norm to właśnie efekt zakazów, nakazów i politycznych decyzji. Regulacje tworzą kulturę i edukację, a nie odwrotnie.
Nawet u nas by rzeki gównem płynęły, gdyby nikt tego nie sprawdzał, bo za darmo.
Ale już skończmy z gównem, może ta analogia nie była najlepsza.
Nakaz zapinania pasów. Pasy były, ale jakoś nikt ich nie chciał używać, dopiero nakazem, karą i czasem udało się to rozwiązać.
Zakaz palenia w knajpach - znacznie bliższy alkoholowi.
A skoro Polacy chleją, to rozwiązanie jest proste.
czyli kulturalni ludzie kulturalnie pijący wypierdalają butelki i puszki w krzaki przez głupie zakazy
to ci sami co po lasach śmieci wyrzucają, bo nie ma tam koszy a papierka ze sobą nie wezmą?
Zakaz alko picia to wyrosną meliny w kraju gdzie masz wybór z czego pędzić nałogowcy umieraliby od technicznego alkoholu.
:peepogiggle
rozwój infrastruktury to skutek inwestycji i rozwoju technologicznego, a nie zakazów i nakazów
czy ludzie przestali się poruszać na koniach, bo zostało to zakazane? nie, nadal można legalnie poruszać się po drodze publicznej na koniu, ale nikt już tego nie robi, bo samochody stały się łatwo dostępne, a rozwój infrastruktury drogowej promuje ten środek transportu
gdyby nie rozwinięto sieci dróg, a samochód był luksusem na który stać mało kogo, to dalej jeździlibyśmy na koniach, i ulice byłyby przez nie zasrane (pomimo że w teorii jest nakaz posprzątania)
w indiach ludzie srają na ulicy, bo jest tam ogromny problem z infrastrukturą, systemy kanalizacyjne są przestarzałe i słabo rozwinięte, i to jest główna przyczyna, a nie brak zakazu srania
palenie papierosów w knajpie to żadna analogia, bo dym wpływa bezpośrednio na wszystkich wkoło, jak jedna osoba pali, to muszą to wdychać wszyscy, więc słusznie tego zakazali, natomiast picie piwa na ławce nie wpływa na nikogo innego
oczywiście, zaraz pewnie napiszesz, że wpływa, bo jak ludzie piją, to potem dewastują te ławki, zaczepiają innych itd., tyle że te wszystkie czynności same w sobie już SĄ zabronione i zakaz picia niczego tu nie wnosi, co więcej - można przecież zupełnie legalnie wypić to piwo w ogródku obok, po czym wyjść najebanym i też robić bardachę
śmieci po lasach to nie wywalają spacerowicze, tylko janusze, którzy specjalnie je tam wywożą, żeby nie musieć płacić za normalny wywóz na wysypisko, ale to w żadnym razie nie jest norma, tylko niereformowalny margines, który należy ścigać
a nie jest to normą m.in. dlatego, że mamy rozwinięty zorganizowany system wywozu i utylizacji śmieci, który stanowi niewielki koszt dla normalnego człowieka, więc prawie wszyscy z niego korzystają
oczywiście, jest też taki nakaz, ale gdyby ludzi nie było stać, by płacić za wywóz śmieci, albo gdyby śmieciarka czasem przyjeżdżała, a czasem nie, to też dużo więcej ludzi by wypierdalało śmieci do lasu albo na ulicę (pomimo zakazu), tak jak się dzieje w londynie przez niewydolny system wywozu i utylizacji odpadów, i dlatego to miasto jebie gównem
https://banbye.com/watch/v_v7b_68kQMlBS
warto sledzic
śledzę i trzymam kciuki
za zgaszenie świeczek powinien dostać order uśmiechu bo to była jedna z najśmieszniejszych akcji jakie widziałem w życiu xD A za resztę wybryków to co najwyżej grzywnę za zakłócanie porządku czy tam wandalizm bo do niczego innego się to nie kwalifikuje.
@Lord ; wypierdolili te prukwe gizele od usuwania dzieci
Nikt jej nie wypierdolił, po prostu nie ma nowego kontraktu.
a postepowanie w sprawie serjnych bestialskich morderstw dzieci umorzone :) usmiechacie sie :)
ta gazela to się sama powinna wyskrobać jebana psychopatka już po mordzie widać że nie ma żadnych skrupułów
w grecji rolniki robią rozpierdol bo im gówno z Brazylii wysyłają
Grecja to syf. Byłem na Rodos niedawno i średnio polecam. Plaże takie sobie, mało miejsca i skały. Często wejście 10 Euro + drugie tyle za leżak xD
Jedzenie bez szału, znalazłem jedną 'rodzinną' knajpę co rzeczywiście dobre jedzenie robiła, reszta pod turystów typowo.
Syfu wszędzie sporo i obsługa klienta też leży.
Jedyny plus taki, że na all inclusive można dość tanio wyrwać jakiś hotel.
xD
ładnie kurski poddymil przed świętami, piękna dzicz na prawicy :pepega czuć klimat świąt :peepolove
w Grecji dymy nie są o Mercosur tylko oto że kasę z dotacji UE zamiast dawać rolnikom to parlamentarzyści tworzyli fikcyjnych hodowców i se na nich sami brali te kase, UE pokapowała się wbiła na Grecję kary które zapłacą obywatele i ludzie się wkurwili.
:santakekw:szczescboze
a byka można trzymać na łańcuchu czy nie?
@Byczek ;
https://dorzeczy.pl/swiat/824369/zat...populacji.html
dobrze ze te z**owskie ludobojstwo na Bialym czlowieku to tylko teoria spiskowaCytuj:
Z danych oficjalnej rządowej organizacji statystycznej w Belgii wynika, że 72,9 proc. dzieci i młodzieży do 17 roku życia pochodzi z krajów spoza Unii Europejskiej lub urodziło się poza UE. Co ciekawe, jedynie 10,5 proc. osób w tej grupie wiekowej to rzeczywiście Belgowie.
czy belgia to w ogołe jest kraj?
belgia to nie wiem ale belgium chyba juz tak