Boruciarz napisał
Jeden z najdzielniejszych żołnierzy, jakich spotkałem w czasie kampanii fibularskiej, gdy podążaliśmy w stronę ab'dendriel, siedział na dachu hotelu, mimo zaciętego ostrzału nieprzyjaciela. Zatrzymałem się i zapytałem go, co on tam, do diaska, robi. „Napierdalam uhy, panie generale” – odpowiedział. „A nie jest tam trochę niebezpiecznie?” – zapytałem. „Tak, ale pierdolone uhy trzeba zrobić”. „A te gfbki, które w Ciebie strzelają, nie przeszkadzają ci?” – pytam dalej, a on na to: „Nie, ale pan, panie generale, przeszkadza jak diabli”. Oto prawdziwy żołnierz. Prawdziwy mężczyzna. Człowiek, który poświęca wszystko, co ma, by spełnić swój obowiązek, nie zważając na przeciwności, bez względu na to, jak z pozoru błahe może się wydawać w tym momencie jego działanie.