metoda małych kroków, pamiętajcie
więcej expa wbije ten, kto przez miesiąc poświęci godzinkę dziennie, niż ten kto zapierdoli 24h na rotach na darashii, a potem miesiąc przesiedzi w sanatorium z ewidencją
Wersja do druku
dobra tibiarz nie pierdol farmazonów, od zawsze tibia była p2w jeśli grasz magiem/druidem
na knighta/palka nie ma to takiego impactu, no chyba, że chcesz napierdalać soldiery z hmmów
Samo to że alegrowicze i inni spedzali cale dnie zeby huncic hajs i go systematycznie sprzedawali swiadczy o tym ze ktos go kupowal i boostowal swoje chary. Miec 500k a nie miec 500k na magu pff zadna roznica. Bier mlota i na rotwormy !!!
Zawszę można jebać minta z summonami 30dni po 3h dziennie(30-40k exp) co daje jakies 700k oz i robisz runy przy okazji to jakies i potem pg n goblinach
jak ostatnio na 50 lvlu robiłem runki na rotwormach pisząc wszędzie, że to najlepsza expiola bo walę jedną e vitę na godzinę, robię 14k expa/h i klepię do tego runki to wyzywano mi matulę, że kejwa zajmuję takim lvlem
na 60 lvlu pewnie już bym został wyniesiony przez armię 20 lvli chcących rotwormy potłuc
ale nie mówimy o tym, jak lonztah to wbił, tylko czy można dotrzymać mu kroku nie wydając hajsu i nie maniacząc (a wątpię że on grał mniej niż 3h dziennie)
problem jest taki, że osoby wypowiadające się nawet gdyby wydały tyle, co rzekomo wydał lonztah, to i tak nie miałyby tego levela co on, bo przemieliłyby tego golda w syzyfową walkę z gorylem, a czas w wyzywanie się z ayx na torgu, zamiast robić coś pożytecznego
i tu leży główna przyczyna
to jest taka wygodna wymówka polaka, oj jestem biedny i nie mam szans, to zamiast zakasać rękawy pójdę się najebać starogardzką
nie bez powodu powtarzam, że tibia jest alegorią życia
syzyfowa walka z gorylem
czyj to nick
moje alter ego
XD no beczka beczka, a może ty bd chciał z nami pograć komandir tibiarz?
no na jakiejś darashii, to pewnie tak, dlatego zaszywasz się w miejscu, gdzie nikt nie łazi i usuwasz w cień
to też taki tibijski paradoks, że najlepsze miejscówki są często najgorsze, bo gdzie indziej może masz mniej mobów, ale nie tracisz co chwilę czasu, bo ktoś ci włazi i wybija pół respa zanim zauważy, że zajęte (bo list dawno zwodowany), nie musisz się szarpać, nie wchodzisz z nikim w zatargi, które pochłaniają czas i energię, nie wynosi się randomowo goryl z kolegami itd.
wystarczy trochę pokombinować i szukać optymalnych rozwiązań
no ale polakowi wygodniej żebrać pod depo i pisać, że to wina społeczeństwa
ale mnie to teraz uderzyło
siedziałem po 20h oglądając głupie filmy na jutjub tudzież the keep(1983) żeby rozszyfrować molasara, a tu trzeba było po prostu roty bić na drugim monitorze...
lost ma 60msa gdzie 2 miesiace retired byl i pracuje grajac max 3h dziennie xD on jeszcze swoje gp sprzedawal jakis czas temu
waszym problemem jest to ze nie potraficie tymi magami grac jakbys zamiast stac i afczyc palac mane lazil rota nawet z mlotka podhaczac to pewnie juz z banke expa bys tym msem wykrecil + jakbys w pz nie byl ujebany to kolejny xp nabity jeszcze moglbys zamiast robic runki mainem to 2 charem lootbaga robic i zarbiac te 8k/h
ja juz mam tyle expa przewagi nad top 2 co wiekszosc tu wypowiadajacych sie na wszystkich swoich charach total wbitego