:probierzhehe:probierzhehe:probierzhehe
Wersja do druku
:probierzhehe:probierzhehe:probierzhehe
jak cos 7 maja egzaminy i bede ofiacjalnie hotelarzem, trzymcie kciuki
:poggers gratulacje
i ty jako kto będziesz pracował jak już se to pokonczysz? ile euro wujek helmuth płaci za taką pracę?:pepezyd
Zależy gdzie, bo recepcja/biuro większy hajs niż kelner/serwis ale 2500-2800 brutto +/-
I jaka tam jest ścieżka awansu? Ogarniasz jakieś języki, żeby później można było spierdolić od niemca na jakieś bora-bora czy coś w ten deseń?
No bez szału ale robota lekka
Ja bym wyjebał odrazu po rozstaniu dyplomu ale moja se ujebala,że Niemcy i huj
A tak prócz polskiego i niemieckiego to angielski B1 i ruski a1
https://natemat.pl/651475,rzucaja-ko...nie-ludzi-z-it
tibjarz 7 lat przed resztą :300iqCytuj:
Rzucają korporację, by zostać rzemieślnikami. "Kaletnictwa uczymy głównie ludzi z IT"
rudy dragon powrócił więc odświeżam legendarny temat:peepolove
Kto do tej pory się nie przebranżowił na coś spoza obszaru bullshit corpo jobs temu życzę powodzenia. IT koncepcyjnie jest dźwignią na szeroko pojęty rynek ze względu na bycie samokatalizatorem w procesach biznesowych. IT jest obecnie długo wskaźnikiem wyprzedzającym dla gospodarki. Cała bańka AI nie jest przyczyną a symptomem obecnej sytuacji ekonomicznej. Przez lata taniego kredytu i wzrostu godpodarczego napompowały się w korpo procesy i związane z nimi zawody typu "mail - forwarder" oraz "excel copy - paster". Są to już zawody wymarłe w postępie tego jak dużo optymalizuje IT w firmie i wiele korpo zaczyna to odczuwać zaczynając być niekonkurencyjnymi przez ogromne koszty. Osobiście przewiduję w przeciągu 5-10 lat ogromny kataklizm zatrudnienia w dużych miastach. Bardzo dużo ludzi nie robi w korpo nic sensownego i jest jedynie elementem procesu, który musi zostać uproszczony. Korpo będą zamykać oddziały albo automatyzować bullshit joby przy użyciu AI. Będzie potężny problem i sytuacja podobna jak podczas likwidacji PGR. Z tymi ludźmi po prostu nie będzie co zrobić, bo ich jedyne kwalikacje i skille to te związane stricte z procesami w korpo i nieprzenaszalne na nic innego.
Zapraszam do dyskusji.
w covidzie tez sie tak mówiło a finalnie korpo sobie poszło na prace zdalną za te same pieniądze albo i lepsze :klaun
co tu sie dzieje ja juz zakonczylem edukacje
zawsze będą potrzebni ludzie do robienia kawy prezesowi i opierdalania mu pały
prezes jest jeden, także to też trza mieć skilla a nie takie hop siup :lewyohyou
ja aktualnie mam pracę za całkiem okej pieniądze biorąc pod uwagę moje mierne cv, zero stresu, luzik w pracy, czuję się pewnie w tym co robię, ale brakuje mi bardzo wyzwań i o ile jeszcze jest okej bo jestem względnie krótko, tak pewnie za jakiś czas mi to będzie doskwierać coraz bardziej
fizycznej pracy nie lubię także zostaje męczenie buły:xavi i próba szukania innych pozycji gdzie będzie ciekawiej
Ja to chciałbym być jak tibiarz. Chłopina zna angielski, umi programować w c++, bazy danych pewnie też ogarnia nie mówiąc o linuxie. Prowadzi serwer tibia 7.4 za który kosi niezłe sianko.
najwiekszy minus bynia tibiarzem to homoseksualizm :zaba
to akurat najwiekszy plus :feelsokayman
:wybory-ko
janusz jak zawsze 3 kroki przed tibjarzem:300iq:300iq