Nom powiedz że ufo za oknem i jak wszyscy będą patrzyć za okno to robisz zdjęcia i już maturka zdana
Wersja do druku
Nom powiedz że ufo za oknem i jak wszyscy będą patrzyć za okno to robisz zdjęcia i już maturka zdana
po chuj ściągać na maturze skoro poziom tego egzaminu jest robiony dla jakiś patafianów którzy nie znają tabliczki mnożenia.
uczysz się schematu zadań i po jednym dniu nauki masz 70%+
> pisz egzamin, który od ery dinozaurów ma ten same zadania, tylko liczby inne
> przygotuj się do ściągania jak komandos na wojnę z uchodźcami
XDD
haha smiechlem troche jak poczytalem :D. Mam nadzieje,ze matemaks mnie przygotuje :D
Od ubiegłorocznej matury pozmieniało się trochę i zadania nie są już identyczne co roku. Nadal większość jest mega prosta, ale zdarzają się "perełki" w otwartych za więcej punktów.
http://www117.zippyshare.com/v/TSyo5EYj/file.html
tutaj masz calego matemaksa, bo wprowadzil konto premium i gorzej sie robi xd
ja tez zaczalem 2 tygodnie przed matura, siedzialem po ~6-10h dziennie przerabiajac po kolei wszystkie dzialy, a potem treningi
z ~30-40 na probnych dobilem do 86 w maju
kup sobie zestawy maturalne do nowej matury
ja robiłem z Nowej Ery dla rozszerzenia i bardzo polecam
Ogólnie przerób sobie najpierw działy, z matemaksem dasz radę w 1 dzień
Może i to śmiesznie zabrzmi ale podejście przy nauce jest bardzo ważne. Zapomnij na te 2 tygodnie że jak to mówisz 'jesteś na matmę za głupi'. W zamian zauważ, że te zadania są bardzo łatwe. Przy nauce matematyki równie ważne jest zrozumienie. Nieraz ktoś w minutę potrafi Ci uświadomić jakąś banalną rzecz dzięki której później będziesz robił zadania z zamkniętymi oczami. Dobrym przykładem jest uzmysłowienie sobie czym są współczynniki a i b przy funkcji liniowej.
Jak będziesz miał jakieś problemy to pytaj/wrzucaj zadania tutaj/w temacie od zadań.
Rozumiem że wszyscy tutaj mieli co najmniej 90%?
Z podstawki?
Prawie - 81%, przy czym trzeba zaznaczyć, że na wrześniowej próbnej z Operonu miałem 32% bodajże, przez całe liceum nic nie robiłem, a na półrocze w klasie maturalnej miałem wystawioną 1 do dziennika, którą poprawiłem jakoś 2 miesiące przed maturą. Usiadłem do matury miesiąc przed maturą, gdzie uczyć się tak naprawdę zacząłem tydzień - dwa przed. Ten egzamin jest banalny, deal with it.
Coś tam się pozmieniało? Spoko, może i jest trudniej, ale nadal łatwo.
Nadal jest tak że za wpisanie w otwartych "Dane" oraz "Szukane" dostaje się punkt?XD
Nie nie jest tak, przynajmniej ja tak nie mialem , wogole nie pisalem dane szukane tylko wiekszosc lecialem skrotami myslowymi i mi zaliczali, jak widza ze sam do tego doszedles to nie musisz pisac jakis glupich formulek :d
Moim zdaniem najlepsze wyjscie to robienie wszystkich matur do 10-15 lat wstecz tych glownych jak i probnych, zobaczysz w ten sposob ze co rok sa prawie takie same zadania. W 14 dni idzie spokojnie sie ogarnac na 60%+ tylko musisz poswiecic troche czasu, a nie hehe zrobie jeden arkusik dziennie i zobaczymy jak bedzie. Jak nie umiesz jakiegos zadania to sprawdzasz rozwiazania w necie/na tym matemaksie/ gdziekolwiek i nastepnym razem sam je rozwiazujesz i tak do skutku. Z matma podstawowa jest na tyle dobrze ze nie musisz tam myslec, wystarczy leciec schematami te zadania sa praktycznie takie same rok w rok.
Ale ja pisze stara mature
no to paaaaanie, stara matura to jest kpina cyrk. robisz sobie to co tam na matemaksie jest ze starej, to moze z 20 godzin materialu jest, i masz 70-90% z podstawy, zalezy jak bardzo schematycznie to jebną tym razem D