Prawo/ Medycyna / Stomatologia / Architektura / Informatyka
tyle mi przychodzi do głowy, a jak ktoś jest ogarnięty i ciężko pracuje, to i z zarządzania, czy kulturoznastwa czy historii będzie żyć dobrze
Wersja do druku
Prawo/ Medycyna / Stomatologia / Architektura / Informatyka
tyle mi przychodzi do głowy, a jak ktoś jest ogarnięty i ciężko pracuje, to i z zarządzania, czy kulturoznastwa czy historii będzie żyć dobrze
co myślicie o zarządzaniu i inżynierii produkcji?
zalezy od uczelni ale to raczej dobry kierunek
Znajomy jest na SGGW, podobno dobry kierunek.
@termere ; Co można po tym robić?
@topic
Wybrałem te kierunki: Automatyka i robotyka, Elektrotechnika, Inżynieria materiałowa, Mechanika i budowa maszyn, Mechatronika, Nanotechnologia
i zamierzam coś z nich wybrać. Które wg. was są najlepsze z w/w?
@Gaba
tym czym sie najbardziej insteresujesz, a jesli sie nimi nie interesujesz to automatyka ale na odpowiednim wydziale (air jest zazwyczaj na 3 wydziałach)
Ja jakbym miała powtórzyć studia celowałabym w nanotechnologie lub biotechnologie...
ostatnio w gazecie czytałem że największe zapotrzebowanie na automatyków i informatyków jest, ale to była jakaś gazeta matki w stylu pani domu także nie wiem czy sprawdzone info xD
Z doświadczenia moge powiedziec, ze lepiej znalezc prace, w ktorej sie troche popracuje i uswiadomi sobie, ze chce sie to robic do konca zycia, a przynajmniej, ze lubi sie branze.
Co z tego, ze ktos zrobi jakis kierunek jak i tak tego nie bedzie robil, bo go to nie interesuje/ nie lubi tego / znudzilo mu sie to. Dlatego wlasnie studia powinno wybierac sie pod siebie a nie rynek.
Jak ktos cos robi dlugo i na prawde dobrze to zawsze znajdzie sposob zeby na tym zarobic, albo pieniadze przyjda do niego same. U mnie w firmie slyszalem, ze szukali elektryka z jezykiem japońskim, wtedy to juz nie on szuka pracy a praca szuka jego, płaca jaką sobie zawoła :)
A ja wam powiem, że przyszłość to ekonomia/międzynarodowe stosunki gospodarcze/finanse - ogolnie kierunki. Pamiętajcie drodzy informatycy, lekarze, architekci, budowlańce, przedsiębiorcy, że bez sprzedaży nie ma informatyków, lekarzy itp. Szczególnie jeśli chodzi o firmy - można nakupować jakiejś blachy i ją obrabiać ale na cholerę nam to jak nie będziemy umieli umiejętnie tego sprzedać a co za tym idzie, zarobić. Sprzedaż jest ponad wszystkim.
To tak jakby sie klocic czy wazniejsze jest miec rece czy nogi XD
od poczatku tematu w co drugim poscie "XD" , wychodze.
Zetknął się ktoś z inżynierią biomedyczną? Z czym to się je? Myślicie, że przyszłościowy w porównaniu do innych, podobnych, czy np. takiej fizjoterapii/pielęgniarstwa?
Widzę sami informatycy,architekci i lekarze na tym forum ale jak co do czego to komputera nie naprawią. Tak samo przypadkowi ludzie poznani w akademiku i na mieście. Nikt nie ma do tego zacięcia jedynie, jakies kurwa nerdy siedzą zapocone w domu i napierdalają w tym kodzie .Połowa ludzi z tych kierunków nawet się tym nie interesuje, idą po prostu, bo hehe zarobią kokosy inna kwestia, że po roku lub wcześniej pewnie żegnają się z uczelnią. Nie wiem jak można studiować tylko dlatego, że pewny kierunek jest "zamawiany" i będzie miał z tego zajebiste hajsy bo ziomeczek z forum napisał "idź studiuj informatyke, napewno zarobisz 30tyś $$$$".
Sam studiuje ekonomie i nie żałuje wiem, że poradzę sobie w życiu, a studiowanie tego kierunku napewno mi nie zaszkodzi. Każdy musi zdecydować co dla niego jest ważne i jak chce przezyć swoje życie, a nie słuchać pajaców na forum "ten kierunek to gówno weź wypierdalaj z powrotem do liceum albo na kase do biedry". Jeden pójdzie do akademii morskiej inny do wojska, trzeci studiować politologie, a jeszcze inny zarządzanie instytucjami artystycznymi XDD
Połowa ludzi po maturze przejedzie się już na samej rekrutacji inni zwątpią po pierwszym semestrze, idźcie bawcie się w coś co was nie interesuje.
Są też kierunki, które dobrze się uzupełniają np. ekonomia/finanse +prawo
No tak, ale zazwyczaj najpierw się kończy prawo, a później myśli o jakiejś podyplomówce
Z 2 lata temu przeglądałem statystyki PUP w moim mieście i jasno z niego wynikało, że Ekonomiści byli na pierwszym miejscu wśród ilości osób bezrobotnych po studiach, to jednak o czymś świadczy. Nie chodzi o to, że kierunek jest zły ale wypuszcza za dużo ekonomistów, podobnie z innymi kierunkami. Dlatego mało kto pracuje w swoim zawodzie o ile nie skończył konkretnych studiów. Pierwszy przykład z brzegu to moja koleżanka po filologii angielskiej, która robi w rachunkowości bo przerzucili ją do tego działu z infolinii.
@Gaba ; moze matma? jesli mialbym cos studiowac w Polsce to ogarniając matme jest to moim zdaniem najlepsza opcja. Mozesz potem robić pod aktuariat/finanse/szyfry i zastosowania wojskowe a jeśli umiesz myśleć poza numerkami to każde korpo Cie chetnie wezmie i nie tylko, bo skonczenie matmy to imo relatywnie bdb wskaznik, ze jestes pracowity i umiesz into myslenie. Np do banków zagranicą inż/matma tak samo dobre jak finanse/eko
natomiast sam nie wiem czy w praktyce jest 'fajnie'
matematyka to takie ścisłe prawo, nie trzeba po prawie zostawać adwokatem czy sędzia, nie trzeba się nawet pchać w te zawody, a i tak łatwo jest dostać fajną pracę w jakiejś korporacji.
Prawodpodobnie dlatego ,że jest dużo gównianych uczelni, które posiadają takie kierunki (sama ekonomia jest bardzo szeroko pojęta),mimo wszystko musisz użyc mózgu, aby zaliczyć przedmioty na tym kierunku, przynajmniej na uczelni państwowej (w moim wypadku UG) są przedmioty łatwiejsze i trudniejsze, jak wszędzie, co do uczelni prywatnych i gówno uczelni to każdy z nas wie jak jest. Przyjdzie banda idiotów i przejdą sobie przez te 3 lata bez żadnego wysiłku (tutaj nie ma czego komentować), później połowa z nich jest na bezrobociu i ciągnie hajs od państwa.
"Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie".Milton Friedman
Sam jestem dopiero na drugim semestrze ale na tym kierunku nie męcze się psychicznie (wiem od znajomych jak jest na prawie,infie ,automatyce itp, poszedłem tam gdzie chciałem i mam zamiar skończyc ten kierunek.
Swoją drogą dla Ekonomii chyba nie ma lepszego combo niż matematyka no ale takie coś tylko dla wybrańców, nie to co ekonomia+finanse czy nawet prawo, na które chyba szkoda czasu jak nie masz zamiaru iść w tym kierunku tylko w ekonomię. Zastanów się nad tym jeśli łapiesz matmę.
W moim przypadku to raczej ekonomia + finanse ale wszystko może w życiu się wydarzyć, mimo wszystko zawsze interesowały mnie papierki,finanse.
Nie wiem co wspólnego ma inżynieria z fizjo / pielęgniarstwem ale odniosę się do tego drugiego.
Aktualnie jest zajebiście dużo fizjoterapeutów przez co rynek w Polsce jest zapełniony - co innego za granicą ale to już musisz znać język.
Pielęgniarstwo - piguł w Polsce brak ale za aktualną stawkę nie opłaca się pracować - najlepiej tak jak wyżej, spierdolić.
@Andaryel ;
Wjeżdżam na mechatronikę na ZUT w Szczecinie. Podjąłem już decyzję. Pomysł dobry, ale nie chciałbym mieć samej matematyki na studiach :P Myślę, że przejadłoby mi się.
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że gruby i spocony informatyk to stereotyp wzięty z kosmosu?
Gdzieś na necie są fajne tabelki i wykresy, ale statystycznie informatycy to jedna z najbardziej wysportowanych grup zawodowych. Wiem to też z własnego doświadczenia i widzę ludzi wokół których się obracam. Do mojej firmy znaczna cześć przyjeżdża rowerami, a na open spacie, w którym siedzę, jednym z głównych tematów jest siłownia.
Nie masz jakichkolwiek informacji, a pieprzysz takie głupoty. Jest wiele szkół prywatnych, które są lepsze od państwowych. I nie każda szkoła prywatna polega na zasadzie - płacisz to zdajesz.
Nie chce mi się szukać, żeby jakiemuś randomowi z TORGa coś udowodnić.
Takie typowe kuce, co tylko siedzą w książkach i walą konia do smoków czy innych wiedźminów to najgorsze ścierwo brudne i grube.
Łapiesz co chcę przekazać?
A co złego jest w bieganiu, basienie, rowerze czy siłowni?
I w ogóle argument tak totalnie z dupy, że aż nie mogę XD.
###
To tak, jakby powiedzieć, że każda osoba, która ubiera się na czarno jest metalem, wpierdala koty, słucha metalu i wyznaje szatana.
Nie ma sensu dywagować na ten temat. Posługujecie się stereotypami*.
* - uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się
Bo jak ktoś będzie zainteresowany to sam sobie znajdzie.
ja jestem zainteresowany i nie znalazlem
przypuszczam ze owe nie istnieja
no chyba ze chodzilo o infografike z 9gaga
A propos medycyny wokół której wybuchła burzliwa dyskusja.
Studiuje ktoś z was ten kierunek? Jestem ciekawy
Bo ja tak i pragnę rozwiać parę mitów które się przewinęły w temacie:
1) Debil nie ukończy pierwszego roku. - Nie wiem kto dla kogo jest debilem i w jakim stopniu, ale zdarzają się osoby na tych studiach z przypadku i serio sobie nie dają rady potem kombinują, przenoszą się na inne uczelnie gdzie np. z przedmiotów które uwalili przepuszczają gładko itp. i tak często spotyka się kogoś na 2 roku z 5 letnim stażem i 4 uczelniami za sobą tylko w leku.
ALE zdarzają się też osoby które sprawiają wrażanie niedojebanych (i nie mówię tu o typowych kujonach którzy ciągle piją mleko matki), nie ogarniających życia czy nawet komunikacji miejskiej którzy zaliczają każdy przedmiot.
2) O tym że nie ma powołania w naszych czasach. - Jest.
3) Chłopaki idą na to żeby wyrywać dziewczyny. - Serio? To nie łatwiej kupi golfa/bete/r1? Większość chłopaków na tych studiach zdaje mi się że jeszcze nie zamoczyła i chyba się im nie spieszy bo są kolokwia do zaliczenia! *Wiadomo że przy takiej liczbie studentów wielbiciele płci przeciwnej też się zdarzają i mają duże powodzenie.
4) Nie ma pracy po kierunkach medycznych. - No większej głupoty nie słyszałem, bo wg mnie prawie każdy kierunek medyczny będzie lepszy od każdego humanistycznego (nawet prawa). Jestem zdania że jeżeli nie masz znajomości to pielęgniarstwo > prawo. Oczywiście często wiąże się to z wyjazdem za granice ale polskie pielęgniarki koszą dobry hajs na zachodzie w przeciwieństwie do prawników.
było więcej ale nie pamiętam jak coś to discuss!
Ktoś tam pytał o inżynierie biomedyczna. - Wg mnie jest to sztuczny kierunek, chuja po tym wiesz i umiesz. O pracę w Polsce trudno. Tak naprawdę jakiś student medycyny który ma zajawkę na programowanie/robotykę/cokolwiek technicznego zjada statystycznego absolwenta inżynierii biomedycznej pod każdym względem i prędzej coś osiągnie w tym kierunku niż on. A na tych studiach na prawdę są dziwne osoby więc takie też się trafiają.
Nie polecam też ze względu na to, że kilka razy znajomi z tego kierunku prosili mnie o pomoc w zadaniach gdzie wystarczyło spojrzeć do atlasu/podręcznika i coś przepisać - taki poziom.
co do tematu to polecę dwa kierunki: Stomatologię i Techniki protetyki (plusy: dobre siano, praca wygodna, wystarczy otworzyć prywatny gabinet w swojej wsi i już masz pacjentów; minusy: trzeba mieć jako takie zdolności manualne ale wszystkiego się da nauczyć nawet jak ktoś nie ma talentu, mało uczelni gdzie można to studiować)
zastrzegam że to wszystko moje zdanie i w sumie mało się znam na tym
#down
mam trochę uraz do prawników i słyszałem wiele historii o tym jak to trzeba lizać dupę na aplikacji itp. więc to może z tego
za najniższą robisz zawsze, no a z miejscem pracy to wiadomo, że jeśli masz znajomości to Cię ktoś może np. przygarnąć do kancelarii, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jak się nie ma znajomości to pielęgniarki mają lepiej, bo o ile mi wiadomo to żeby Cię do szpitala przyjęli jako doktora to też za różowo nie jest.
np. moja matka jako nauczycielka ma znajomości i wie, że w danej szkole potrzeba nowego wuefisty, dziewczyna mojego kolegi właśnie skończyła awf i szuka roboty, mówię jej żeby wysłała cv tu i tu i już jest w lepszej sytuacji niż jej znajomi z roku co robią w decathlonie, znajomości mogą się przekładać w różnym stopniu na pomoc, czasem wystarczy tylko to, że znajomości dają nam możliwość pozyskania informacji a nie od razu, że witamy na pokładzie bo jesteś od X
Kilka znajomych dziewczyn z mojego otoczenia po bio-chemie celuje w te kierunki i z czystej ciekawości spytały mnie o zdanie. W sumie każda wie to samo co Ty dlatego wymyśliły inżynierię biomedyczną. Bardziej w ich imieniu chciałem się czegoś dowiedzieć o tym kierunku, czy warto, czy ktoś studiował, z czym to się je i po prostu jak wypada na tle tych innych które podałem. Także jak ktoś coś jeszcze wie na ten temat to chętnie przyjmę informacje z pierwszej ręki.
ale kogo kurwa obchodzi czy ktos umie podac matiemu pilke zeby strzelil gola czy wystawic mateuszowi gale zeby wbil gwozdzia na tszy xD? skad tamten post nadawany ? z komputera edukacyjnego w gimnazjum na przerwie ? xDdd
kurwa, sugerowanie ze to, ze ktos ma jakies hobby i zainteresowania ktorych ty nie podzielasz (i swoja droga jestes na tyle ograniczony zeby zrozumiec ze ile ludzi tyle roznych upodoban i jedyne co powinno sie robic to to akceptowac) i to ze ktos nie umie grac w sporty grupowe (xD ja pierdole) ma jakikolwiek kurwa znaczenie w doroslym zyciu
troche jakbym czytal zdebilnialego sebe z pod bloku ktory kazda ambitna osobe z gory miesza z gownem, osobe ktora woli robic cos konstruktywnego zamiast spaceru i grania w gale (we wszystkim powinno zachowac sie umiar) ale tak naprawde to boli go dupa tak mocno ze ten hehe frajerek uklada sobie zycie jak chce i robi to co lubi za co dostaje nie mala kase i ma zazwyczaj zajebista satysfakcje; niestety satysfakcje sebkowi dawal tylko skill kiwania i zonglowania napompowanym balonem z kumplami 10 letnimi pod klatko a teraz zostal sam i gra w tibie i hejtuje informatyków na tibiaszkowym forum
temat o przyszlosciowych kierunkach, gowno kogo obchodzi kto idzie na spacer a kto gra w gale xD faktem jest ze informatycy zarabiaja w chuj i ze informatyka to przyszłościowy kierunek; w temacie tyle, reszte zostaw sobie samemu i kolegom przy kolejnym zbiorowym hejtowaniu frajerkow, pizdeczek, kucow i grubasow
czasami sa przypadki ze pechowo trafisz na pojeba ktory ujebie 3/4 grupy po czym np umówi sie na poprawke ale 3 dni przed jednak pomysli sobie ze wyjezdza na wakacja po czym powie, ze poprawki nie bedzie, bo poprawkowicze nie zainteresowali sie o swoja sprawe i nie spytali wczesniej czy termin (ktory egzaminator sam ustalil) jest nadal aktualny a przeciez egzaminator nie bedzie sam informowac uczniow o tym co robi ze swoim życiem xD
to nie jest wymyślona historia, dzialo sie naprawde i zazwyczaj nie możesz nic zrobic bo reka reke myje
eh kurwa znowu ten zalosny argument ala sebastian hehe smiecie w ksiazkach siedzo nawet nie zamoczyly jebane przegrywy ;]
sugerowanie ze zamoczenie przez kogos to jakies osiagniecie zyciowe majace jakiekolwiek kurwa znaczenie, i co wiecej stawiane go wyzej faktu ze ktos dostal sie i daje sobie rade na jednych z najbardziej przyszlosciowych kierunkow studiow w Polsce podczas gdy sebastian wyrywa pusta karyne kupuje jej krupnig i "zamacza"; ehh tak tak xDdd racja racja
zakladajac ze matura nie poszla im za dobrze i zakladajac ze chemia na poziomie matury to taka fizyko-banalna matma z odrobina teorii oraz to ze na studiach tych (zaleznie od uczelni, lepsze sa ofc politechniki jezeli chodzi o ten kierunek) masz mase matmy, fizyki i technicznych przedmiotów to mysle ze bedzie ciezko dla nich i sie raczej nie spodoba. kumpel byl po mat fizie to mial problemy a mature zdal dobrze a mysle ze biol chem to tam jest w sporej dupie majac zajebiste braki
boze twoje posty tak bardzo daja raka