Nie żebym Cię wyganiał, ale nazwa tematu to "Zrzeszamy matematyków i inżynierów" :)
A matma finansowa pod ten poziom zwykłej matmy zdecydowanie nie podchodzi.
Wersja do druku
1.Geodezja i Kartografia - II rok już będzie od października
2.PWSTE Jarosław
3.Blisko :)
Ogólnie na wszystkich wykładowców/ćwiczeniowców(?), to z okolicy mam 2 osoby, reszta o dziwo dojeżdża z Krakowa z AGH, oraz gość z matmy z ćwiczeń z Rzeszowa z politechniki
Mam znajomego który studiował Finanse i Rachunkowość na UŁ. Ze studiów jest zadowolony, ale uczyć to on a dużo się nie uczył :P Co prawda inna uczelnia to inne realia, więc ciężko powiedzieć jak to będzie na UW. Ciekaw jestem też jak już po studiach? Jest praca? Interesowałeś się tym czy po prostu poszedłeś tam gdzie się dostałeś? :P
Generalnie pierwszym moim wyborem były Międzykierunkowe studia ekonomiczno-menadżerskie, na których jestem na liście rezerwowej. Zakwalifikowałem się natomiast tutaj i pytałem brata ciotecznego, który ukończył SGH jak to wygląda i kierunek bardzo sobie chwalił i twierdził wręcz, że są po nim najbardziej rozległe możliwości wyboru pracy po wszystkich ekonomicznych kierunkach. A ekonomia interesowała mnie zawsze :)
1. Mechanika i Budowa Maszyn
2. Politechnika Wrocławska
3. Blisko, brak pomysłu na siebie i jedyny ciekawy kierunek na jaki trafiłem (z wystarczającym progiem)
1. Elektrotechnika
2. Politechnika Lubelska
3. Bo się dostałem, bo blisko bo "po technicznych łatwiej o prace"
1. Fizyka,
2. Uniwersytet Warszawski,
3. To co lubię czyli dużo fizy+jeszcze więcej matmy+trochę infy; najlepszy wydział w Polsce,wszechstronny rozwój ; ))
Idąc na uczelnię na której większość jest na starcie lepsza od Ciebie wiele zyskujesz, przede wszystkim musisz się do nich dostosowywać na bieżąco, a to oznacza podnoszenie swojego skilla, zajęcia są prowadzone zazwyczaj na wyższym poziomie, progi zaliczeń idą w górę itd. musisz włożyć więcej pracy żeby dostać chociażby tę trójkę i zaliczyć. Jak pójdziesz na uczelnię na której będziesz od początku w topce, albo nikt w towarzystwie nie będzie się wyróżniać to wszystko będzie ŚREDNIE, nie będzie potrzeby specjalnego wysilania się, robienia rzeczy ponad program żeby nadążyć za czołówką itp.
Dostałem się na energetykę na polibudzie rzeszowskiej jednak mam trochę obawy co do programowania i fizy. To pierwsze to dla mnie czarna magia a fiza zazwyczaj na 3 w liceum i niezbyt pewnie się czuję w tym przedmiocie.
1. Informatyka stosowana (inzynierskie)
2. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
3. Mogłem jeszcze iść na informatykę, jednak zdecydowanie wolę wiedzę praktyczną. ( a czy będzie praktyczna do się zobaczy :P)
Na politechnice jest większe parcie na fizykę doświadczalną. Brak mocnej analizy i algebry. Mało tego są jakieś tam zapychacze typu 'rysunek techniczny'. Mnie bardziej interesuje podejście teoretyczne. Na UW też są pracownie (laborki), ale podobno bardzo ciekawe.Cytuj:
Rocket Man napisał
Geniuszem czy nerdem nie jestem, wiem że czeka mnie ciężka praca, ale fizyka już od gimnazjum była moim marzeniem. Rocket Man jak idziesz na matme to liźnij sobie trochę analizy w te wakacje. Dobrze Ci to zrobi. Ja miałem ten plus, że analize miałem przez kilka miesięcy w szkole bo mój matematyk wprowadził to do programu. Powiedział, że nie wyobraża sobie iż ktoś opuści liceum nie potrafiąc policzyć całki czy tam pola pod wykresem.
1.Elektrotechnika
2.Politechnika Poznańska
3. Poznań, ponieważ lubię to miasto i jest stosunkowo blisko położone względem mojej miejscowości. Kierunek wybrałem trochę na oślep,powierzając moją przyszłość szczęściu, jedynie patrzałem na to co się po nim robi i czego się uczy w trakcie. Myślę,że dobrze trafiłem, ponieważ jest to przyszłościowy kierunek o bardzo szerokich specjalizacjach i dowolności pracy.
Najpierw chcę zdać pierwszy rok, potem będę wybiegał bardziej w przyszłość ;p
I elegancko wpisany na UJ matematyka z rezerwy z chujową ilością punktów :)
Uczelnia robi epickie wrażenie teraz reszta zależy tylko odemnie
Tak wogole to zadnych wiecej samobojcow(czytaj matematykow) nie ma na forum procz mnie i Shauna ? ;d