Nie wiem jak skomentować Romę, nie miał sił Juventus więc zamiast grać wysoko i kontrolować mecz to zaczęła się murarka połączona z brakiem krycia, paniką i debilnymi faulami :szczescboze frajerstwo takie że trochę miałem vibe z Wisły grającej 6 godzin wcześniej, tam było zero zagrożenia w drugiej połowie ze strony znicza i skromne 1-0, więc bramkarz na 5 metrze od bramki poczekał aż mu napastnik zabierze piłkę i wyrówna, jest w pyte :sadge przynajmniej hity ekstraklasy dowiozły :kappa

