Strona 2 z 2 PierwszaPierwsza 12
Pokazuje wyniki od 11 do 16 z 16

Temat: Jaki język dodatkowy do nauki przy braku dużej ilości wolnego czasu?

  1. #11
    Avatar Sinis
    Data rejestracji
    Jan 2009
    Położenie
    Warszawa
    Wiek
    24
    Posty
    1,937
    Siła reputacji
    11

    Domyślny

    Na niemieckim najlepiej wyjdziesz.

  2. #12

    Data rejestracji
    Feb 2015
    Położenie
    Białystok
    Posty
    3,669
    Siła reputacji
    0

    Domyślny

    Cytuj Aver napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Może zacznij od składni oraz interpunkcji w języku polskim?
    Po chuj komu ten skurwialy jezyk potrzebny, co ja bede poradniki z obslugi koparki pisac?

    Niemiecki odpada bo mi nie podchodzi, a z angielskim mam tak ze jak z kims rozmawiam po angielsku to nie ukladam zdania w myslach po polsku i pozniej sobie w glowie tlumacze tylko od razu jakby 'mysle' po angielsku co pomaga w sprawnym komunikowaniu sie wiec jedyne czego moglbym sie nauczyc na kursie angielskiego to poprawnego ukladania zdan i typowo jezyka oficjalnego co do niczego nie jest mi potrzebne a z nativem gadam calkiem czesto bo narzeczony dobrej kolezanki jest brytolem i sa pare razy do roku w Polsce a ze wszystkich znajomych tylko ja (no i kolezanka XD) jestem w stanie sie z nim swobodnie komunikowac

  3. #13
    Avatar Taidio
    Data rejestracji
    Aug 2009
    Położenie
    Białystok
    Posty
    6,780
    Siła reputacji
    14

    Domyślny

    No ale to wynika z tego ze od przedszkola masz angielski, w filmach slyszysz angielski, w tibi hi trade bye angielski, wszedzie angielski, także podobnego poziomu w innym języku prawdopodobnie za chuj nigdy nie bdziesz mial

    Ja se od jakiegos czasu w wolnym czasie skilluje hiszpanski, ale w zadnym konkretnym celu po prostu mialem na jakis jezyk ochote i hiszpański mi podszedł, póki co wydaje sie prosty, wymawianie intuicyjne, gramatyka poki co ok, pewnie później bdzie trudniej
    Cytuj Xioniz napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Pare lat broniłem amatorsko i w karnych zawsze szło mi bardzo dobrze - ale to dlatego, że zawsze patrzyłem na piłkę zamiast zgadywać. Tutaj na tym mundialu praktycznie każdy bramkarz próbuje odgadnąć zamiary, a 70% tych karnych to są techniczne, łatwo strzelane. Tak jak teraz strzał Grizmana to by obronił każdy podwórkowy bramkarz patrząc na piłkę zamiast zgadywać..

  4. #14
    Avatar termere
    Data rejestracji
    Aug 2007
    Posty
    918
    Siła reputacji
    12

    Domyślny

    Cytuj Waw992 napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Po chuj komu ten skurwialy jezyk potrzebny, co ja bede poradniki z obslugi koparki pisac?

    Niemiecki odpada bo mi nie podchodzi
    no offence, ale po co Ty chcesz sie naczyc tego jezyka obcego? masz jakis konkrenty cel czy tak dla funu?
    masz jakis konkrety zawod? IMO sprawa wyglada tak.
    ja pracuje np. w branzy automotive, a kolebką swiatowej motoryzacji są niemcy, wiec mi za chuja nie jest jakis wloski potrzebny.
    teraz strzelam, pracujesz w farmaceutycznej a okazuje sie, ze najwieksze korpo (co za tym idzie najwieksze mozliwosci zarobku i rozwoju) sa z czech, wiec napierdalsz czeski 24/7 i dzieki temu znasz drugi jezyk + zarabiasz na tym hajs.

    a uczyc sie jezykow wedługg najwiekszej populacji na swiecie to kolejny bulltshit. i co z tego, ze hiszpanskim wlada ilestam ludzi skoro to sa kraje biedniejsze niz Polska, w Hiszpani kolejny smród zadnych powaznych firm i przesiew zięć. Indie maja olbrzymia populacje na swiece,a jakos nie slyszalem zeby ludzi zaczeli uczyc sie ich jezykowa urzedowego, Hindi?? no bo po co, nie liczac angielskiego gdzie to komplety must have jezeli chcesz zaczac pracowac w powazniejszej firmie na powiezniejszym stanowsku to jezyki obce takie jak: niemiecki, francuski, nie licząc chinskiego, japonskiego, koreanskiego. sa najbardziej licozne w naszym ternie. ofc dla takich amerykanow taki niemiecki to jakis jezyk 3 swiata. gdzie pewnie 50% hamburerow nie wiedza gdzie leza niemcy, ale my nie jestesmy amerykanami i nie zyjemy tam, tylko w pl.

    No chyba, ze uczysz sie kompletnie czegos dla funu i dla siebie, wiec mozesz uczyc sie jakiegokolwiek.
    Cytuj Scyther napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Jesteśmy uzależnieni od pieniądza, który już dawno nie ma pokrycia w złocie.
    Zostaliśmy uzależnieni od papierka, który ktoś drukuje.

    Oto Bóg XXI wieku w którego wierzy większa część świata.
    Śmiejemy się z ludzi którzy wierzyli, że pioruny to gniew Zeusa, dziewicę rodzącą dziecko, a sami zostaliśmy opętani i uzależnieni od papierka z nadrukiem.

  5. #15
    Avatar udarr
    Data rejestracji
    Jan 2008
    Położenie
    Wrocław
    Wiek
    25
    Posty
    9,395
    Siła reputacji
    17

    Domyślny

    Cytuj Waw992 napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Po chuj komu ten skurwialy jezyk potrzebny, co ja bede poradniki z obslugi koparki pisac?

    Niemiecki odpada bo mi nie podchodzi, a z angielskim mam tak ze jak z kims rozmawiam po angielsku to nie ukladam zdania w myslach po polsku i pozniej sobie w glowie tlumacze tylko od razu jakby 'mysle' po angielsku co pomaga w sprawnym komunikowaniu sie wiec jedyne czego moglbym sie nauczyc na kursie angielskiego to poprawnego ukladania zdan i typowo jezyka oficjalnego co do niczego nie jest mi potrzebne a z nativem gadam calkiem czesto bo narzeczony dobrej kolezanki jest brytolem i sa pare razy do roku w Polsce a ze wszystkich znajomych tylko ja (no i kolezanka XD) jestem w stanie sie z nim swobodnie komunikowac
    imo dogadywanie się to nie jest to samo co znajomość języka na sensownym poziomie więc jak dla mnie dobry angielski jest więcej wart niż kiepski jakikolwiek inny + angielski na zasadzie "dogadam się"

    jak nigdy nie uczyłeś się angielskiego trochę bardziej niż w liceum i mówisz, że jedyne czego się jeszcze możesz nauczyć to poprawne układanie zdań (jakby to nie było już same w sobie ważne kiedy ktoś mówi, że ma dobry język xd) to powiem Ci, że jest bardzo dużo do nauczenia, o samych głupich przedimkach (razem 6 literek a, an, the) ludzie piszą całe książki i ciężko temat bardzo dobrze opanować a gdzie cała reszta?

    chyba, że tak dla funu to się nawet jakiegoś suahili możesz uczyć
    Teoria o nieskończonym rogu obfitości stanowi, iż nigdy nie zabraknie ci argumentów na poparcie tezy w którą z jakichkolwiek powodów chcesz wierzyć. /L.K.

  6. #16

    Data rejestracji
    Feb 2015
    Położenie
    Białystok
    Posty
    3,669
    Siła reputacji
    0

    Domyślny

    Ale ja nigdy w zyciu nie bede pracowal w zadnym korpo, wiec nigdy w pracy raczej nie bede musial uzywac jezykow obcych. Bardziej chodzi mi o to, ze for funz samemu sobie czegos sie pouczyc zeby troche umysl rozruszac. Ale dzieki za odpowiedzi, jakas tam wizje juz mam

Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •