Reklama
Strona 1 z 42 12311 ... OstatniaOstatnia
Pokazuje wyniki od 1 do 10 z 418

Temat: Narkotyki - rozmowy ogólne

  1. #1
    Avatar Gollum
    Data rejestracji
    2005
    Położenie
    Gorzów Wlkp
    Posty
    580
    Siła reputacji
    15

    Domyślny Narkotyki - rozmowy ogólne

    Przez narkotyki w tym temacie rozumie sie wszelkie substancje psychoaktywne, legalne i nielegalne. O alkoholu i papierosach nie dyskutujemy wyjatkowo (mimo, ze to takie same narkotyki jak wszystko inne), bo to juz bylo wiele razy. Tak wiec zapraszam do dyskusji o innych rzeczach.

    Jakie jest wasze zdanie na temat narkotykow? Bierzecie? Przez narkotyki rozumiem wszystkie substancje psychoaktywne, alkohol i papierosy tez (rzeczy typu kawa juz sobie darujmy). Jestescie za czy przeciw legalizacji?

    Ja zdecydowanie chcialbym, zeby wszystko mozna bylo legalnie kupic. Nie podoba mi sie bardzo to, co sie dzieje. Te wszystkie klamstwa i manipulacje w mediach. Jak to widze, to od razu mi sie rzygac chce. A o co chodzi? Przyklady:

    1.Heroina
    a)to bardzo grozny narkotyk, uzaleznisz sie od pierwszego razu i umrzesz pod mostem chuju - gowno prawda, heroine mozna przedawkowac i umrzec rzeczywiscie, ale glownie dlatego, ze masz towar od jakiegos sebastiana spod bloku, a skad on ma to nikt nie wie. I tu jest problem - ile tam tego jest? Przeciez sobie dawke jedna i masz tam 20 mg i jest spoko. Nagle trafia sie towar gdzie masz 100 mg w towarze o tej samej wadze i budzisz sie na sorze albo nie budzisz sie wcale. Problem nie z narkotykiem, tylko z dystrybucja i brakiem kontroli. Czasem tez diler dodaje cos zeby wzmocnic dzialanie. Ogolnie nie mam takich statystych oczywiscie, ale mysle, ze jakies 95% przedawkowan jest spowodowane nieznajomoscia czystosci narkotyku albo dodaniem do niego innej substancji psychoaktywnej bez wiedzy zazywajacego, co czesto konczy sie tragicznie.
    b)strasznie szkodi, zniszczy ci caly organizm - gowno prawda. Alkohol szkodzi o wiele bardziej papierosy tez. Wez heroiniste, ktory bral 10 lat - negatywne skutki beda stosunkowo male jak z tego wyjdzie, w porownaniu do tych, jakie powinny byc zgodnie z retoryka mediow - zadne. Wez alkoholika po 10 latach picia - nigdy nie wroci do siebie, szkodzy nieodwracalne, zwlaszcza uklad nerwowy. Heroina jest mniej szkodliwa niz alkohol i to jest fakt.
    c)lezy sie po niej zacpanym/polprzytomnym/spi sie - gowno prawda, normalnie na tym sie funkcjonuje. Nie wiem co za debil wymyslil, ze po wzieciu heroiny lezysz na podlodze i nie jestes w stanie w ogole funkcjonowac (tak bylo w Fali Zbrodni pamietam, w jakichs nowszych tez tak to przedstawiano).
    d)nawet jak nie szkodzi tak bardzo, to szkodzi jednak i musi byc nielegalna - to czemu papierosy sa legalne? alkohol? cukier? wspinaczka wysokogorska? Mozna sobie szkodzic na milion sposobow, a zabronili pod publiczke akurat jednego.
    e)skutki uboczne - to jest w ogole kpina jakie sie podaje, po prostu dramat w tym antyludzkim panstwie. Nawet na takiej wikipedii jako skutek uboczny brania heroiny zakazenie i zapalenie zyl - rozumiecie w ogole jaka to jest okropna manipulacja? Nie dosc, ze tu sugeruja, ze kazdy, kto bierze heroine wali w zyle (a to gowno prawda, nie slyszalem nigdy, zeby ktos o malym stazu braz dozylnie a juz na pewno nie na pierwszy raz) i to jeszcze wali brudna igla i bedzie mial zakazenie. No bo przez czysta to na pewno nie przejdzie. To mniej wiecej tak jakby pisac o alkoholu (etylowym oczywiscie) i za standardowego osobnika, ktory sie nim raczy, uznac zula pijacego denaturat i plyn do spryskiwaczy. Ok, sa tacy, ale ilu ich jest? Media notorycznie podaja te skrajne przypadki jako norme, przy wszystkich narkotykach i tego, co sie dopalaczami nazywalo (nawet nic nie bede pisal na temat tej propagandy, bo juz na sama mysl sie wkurwiam).

    Dlaczego jestem za legalizacja:
    -wolnosc, to moje prawo brac co chce,
    -biorac rozsadnie da sie zredukowac szkody prawie do zera (osobiscie biore od kilku lat rozne rzeczy co jakis czas i od niczego sie nie uzaleznilem, nie zabilem sie, nie stracilem majatku ani nawet niczego glupiego nie zrobilem poza pisaniem dziwnych rzeczy do ludzi),
    -podstawowy argument - I TAK KAZDY MOZE KUPIC. Na darkecie mozna wszystko zamowic praktycznie (a na pewno kazda substancje, ktora zna przecietny czlowiek chcacy sprobowac czegos). Problemy - moga cie oszukac, dlugo sie czeka, nie wiesz do konca co dostales (co moze byc niebezpieczne), przeplacasz strasznie,
    -tak jak nie dzialala prohibicja w USA, tak kary za narkotyki tez nie dziala - wg niektorych statystyk po legalizacji spozycie spada,
    -alkohol i papierosy sa legalne - kompletny brak logiki. Sa one bardziej szkodliwe od zdecydowanej wiekszosci narkotykow, a papierosy to jeszcze na dodatek daja gowniany efekt (zaliczam je do narkotykow, bo nikotyna to stymulant, chociaz ci co z papieroskiem w rece krzycza "NIE DLA NARKOTYKOW" pewnie tego nie wiedza) i nic w zamian za te szkodliwosc nie masz. To, ze alkohol byl zawsze legalny, to nie jest argument - kobiety tez praktycznie do niedawna nie mogly pracowac na rowni z mezczyznami, czy nalezalo to zostawic tylko dlatego, ze tak zawsze bylo? Glupota to glupota bez wzgledu na to, od kiedy obowiazuje, a zmiany sa konieczne. Bez zmian takich utartych schematow dalej bysmy po drzewach skakali,
    -towar na ulicy jest zanieczyszczony, co jest zle pod kazdym wzgledem, przede wszystkim niebezpieczne,
    -narkotyki mozna tez bezproblemowo samemu zrobic w domu z 3-4 rzeczy w aptece. Najsmieszniejsze, ze da sie zrobic tylko te najmocniejsze, stymulanty przede wszystkim (opioidy tez byl dalo rade moze) - nie zrobisz amfetaminy, ale zrobisz metamfetamine. I taki Jozek zamiast sobie jak czlowiek kupic gram amfetaminy farmaceutycznej czystoci robi jakies gowno, spozywa odpady razem z danym srodkiem i jeszcze bierze cos o wiele bardziej szkodliwego, bo akurat mozna to zrobic. Jest taki narkotyk jak metylokatynon (efedron, kot) - sposob w jaki sie go robi w domowych warunkach powoduje, ze zawsze spozyjemy troche zanieczyszczen. Problem w tym, ze te zanieczyszczenia sa o wiele bardziej (i o wiele znaczy o wiele, dziesieciokrotnie przynajmniej o ile mozna to liczbowo oszacowac) szkodliwe niz sam narkotyk. Doszlo nawet do takiego paradoksu, ze naukowcy na jednej konferencji zastanawali sie, czy nie podac syntezy tego narkotyku innych sposobem do publicznej wiadomosci, zeby tylko zmniejszyc szkody. Podsumowanie - srodek nielegalny - ludzie nie biora? Nie, ludzie i tak go sobie zalatwia tracac czas, pieniadze i zdrowie.
    -uzaleznienia - czesc narkotykow rzeczywiscie uzaleznia dosc latwo, jednak prawie wszystko (moze oprocz najmocniejszych stymulantow jak metamfetamina, kokaina mefedron i pochodne) i wiekszosci opioidow mozna brac rekreacyjnie raz na jakis czas. A jak ktos mowi ze nie mozna, to mowie, zeby dzwonic do Watykanu, bo wydarzyl sie cud Bozy i dokonalem niemozliwego. poza tym alkohol i papierosy (znowu) maja podobna procentowo ilosc osob, ktore sie od nich uzalezniaja, a w sumie to papierosy maja nawet wyzszy - tak, procentowo z osob ktore wziely heroine i zapalily papierosa, uzalezni sie wiecej tych od fajek.
    -stosunek szkodliwosci do zyskow - niektore rzeczy dobrze wykorzystane (np. male dawki amfetaminy, tramadol tez) moga byc wykorzystane do nauki, pracy i innych rzeczy. Ile mozna zrobic dzieki nim, to ciezko uwierzyc komus, kto nigdy nic takiego nie bral.
    -latwo sie zabic - nieprawda, jak wiesz co robisz, to to jest praktycznie niemozliwe. Te smierci po dopalaczach to ogromne przedawkowania - nawet nie kilku, ale kilkunastu lub kilkudziesieciukrotne. No to co sie dziwic, ze umierali? Jak wezmiesz czegos 20 razy za duzo, to proste, ze zdechniesz. Zjedz dziennie 100g soli zamiast 5g i zobaczymy co bedzie. Albo wypij 40l wody. Oczywiscie przedawkowac substancje w proszku jest latwiej, ale to mozna rozwiazac sposobem dystrybucji (tabletki wystarcza i kazdy juz wie, ile dokladnie ma tabletka i ile bierze). Po tej heroinie (mialo byc wiecej, ale tak sie rozpisalem, ze zostal jeden przyklad) praktycznie nie ma szans zeby czlowiek z prawidlowo dzialajacym organizmiem zmarl, wystarczy jedna prosta rzecz - ktos pilnujacy. Tracisz oddech, podaje ci antagoniste heroiny (tzn. receptorow opioidowych) i zyjesz. Serio, heroina to najbardziej niewlasciwie oceniana substancja na swiecie. Wiekszosc osob ja wymieni zapytana o najgrozniejszy narkotych, a ona po prostu jest dla inteligentnych - jak wiesz co robisz, to wieksza krzywde sobie alkoholem pitym z 2-3 razy w tygodniu zrobisz bez watpienia). Oczywiscie nie zachecam do brania heroiny, bo ma jedna wade, ktora ja dyskwalifikuje - uzaleznia o wiele za mocno i o wiele za szybko.
    -jeszcze wkurwia mnie ta rozbieznosc - np. stymulanty od lekarza dostac to praktycznie cud, amfetamina lecznicza to tylko z importu, metylofenidat to chyba trzeba byc prezydentem zeby dali. Za to jak nie mozesz zasnac od 2 dni, to tableteczki bez problemu - szkoda tylko, ze to wlasnie leki nasenne/uspokajajace zdaniem wiekszosci osob, ktore sa w temacie, powoduja najgorsze uzaleznienie). Po prostu nie mam sily tego komentowac. Chcesz lepiej funkcjonowac - takiego Adderalu (sole amfetaminy w malutkiej dawce, z 10x mniejszej niz sie rekreacyjnie przyjmuje powiedzmy) w zyciu nie dostaniesz. Boisz sie ludzi? Od razu leci alprazolam (xanax), ktory mozna smialo uznac za jedna z substancji, ktore maja najstraszniejsze efekty uzaleznienia - i latwo sie uzaleznic, wystarcza tylko DWA tygodnie brania, zeby sie lekko zaczelo, i potem to rzucic to nadludzki wysilek. Ale nie szkodzi, lekarz przepisze, bo w koncu kolega na mnie nakrzyczal i boje sie wychodzic z domu. Za to Adderalu to nie nie, nawet jakbys zdychal i to by bylo lekarstwo to by ci nie dali. Ogolnie to wszystko jak zawsze stoi na glowie.


    A wy co braliscie? Jakie jest wasze zdanie? Nie zachecam tym tematem nikogo do brania, a jesli juz, to najpierw radze zdobyc wiedze. Ja sie od paru lat tym interesuje i dlatego uwazam, ze moge brac i ryzyko bedzie na poziomie do zaakceptowania. Nigdy nie powinno sie brac czegos, o czym sie nie poczytalo chociaz pare DNI, a juz bron nieistniejacy Boze brac rzecz, ktora nawet nie wiemy czym jest (bo kolega w kiblu w klubie posypal) - jedna substancja ma dawke aktywna 5 mg, druga 50. Branie nieznanej substancji to proszenie sie o powazne konsekwencje. Nie zeby mi tam bylo was jakos mocno zal, ale potem pojawia sie kolejne reportarze na TEFAŁENIE o groznych narkotykach i jeszcze chuje zdelegalizuja pseudoefedryne, dxm i kodeine i w ogole bedzie dramat.

    Post pisany pod wplywem substancji psychoaktywnej, co zaliczam jej na plus jako motywacja do zrobienia konkretnej rzeczy - wiadomo, ze rozpoczecie dyskusji na forum katolickim torg.pl jest czyms znakomitym i wplywa pozytywnie na zycie kazdego, kto w tej dyskusji wezmie udzial, wiesz wniosek jest taki, ze narkotyki szerza dobro. To ostatnie to akurat zart, a do dyskusji zapraszam powazniej, w koncu temat nie jest w HP (tylko dlatego, ze nie chcialem tam robic trzech z rzedu, jak ktos chce to mozna przeniesc).
    Ostatnio zmieniony przez Gollum : 06-04-2018, 04:07

  2. #2
    Avatar matizioom
    Data rejestracji
    2009
    Wiek
    17
    Posty
    8,387
    Siła reputacji
    16

    Domyślny

    brzydze sie
    probowales osobiscie heroine?

  3. Reklama
  4. #3
    Avatar Gollum
    Data rejestracji
    2005
    Położenie
    Gorzów Wlkp
    Posty
    580
    Siła reputacji
    15

    Domyślny

    Cytuj matizioom napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    brzydze sie
    probowales osobiscie heroine?
    Nie, nie przepadam za opioidami, tylko kodeine bralem, ktora nie dzialala (brak enzymu prawdopodobnie, czasem sie zdarza). Nie lubie takiego profilu dzialania raczej, wole stymulanty (chociaz niestety bardziej niszcza zdrowie).

  5. #4
    Avatar Old-Era
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Michelau
    Posty
    2,181
    Siła reputacji
    11

    Domyślny

    czego probowalem? lsd (prawdziwe nie zadne nbomy czy dragonflye) dxm, thc, grzyby halucynogenne, thc, amfetamina, kokaina, mefedron, xtc
    co moge powiedziec, generalnie dilowanie stymulantami (oprocz xtc) powinno byc karane smiercia, paskudne gowno latwo sie wjebac i gdyby nie kobieta mojego zycia to pewnie bylbym w pierdlu/monarze ale grzybkow czy ziolka nie odmowie do dzis. Pamietajcie wszystko jest dla ludzi ale z umiarem no i Know your Body. Know your Mind. Know your Substance. Know your Source <--- to jest najwazniejsze
    Ash nazg durbatuluk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatuluk, agh burzum‐ishi krimpatul

  6. #5

    Notoryczny Miotacz Postów Dawox jest teraz offline
    Avatar Dawox
    Data rejestracji
    2006
    Posty
    1,472
    Siła reputacji
    14

    Domyślny

    Chyba był już tu kiedyś taki temat i admini wyjebali go w kosmos.

  7. #6
    Avatar rosen
    Data rejestracji
    2014
    Posty
    1,515
    Siła reputacji
    6

    Domyślny

    mefedron to szmata suki nie chce znac tfu jebac

  8. #7
    Avatar orjannilsen1
    Data rejestracji
    2013
    Położenie
    SZN Park Lane I
    Posty
    2,271
    Siła reputacji
    8

    Domyślny

    teraz nie bedzie mial kto wyjebac xD
    ja tylko pixe w klubie max 2x na miesiac, nie jaram bo nudzi mnie to
    probowalem za czasow gowniaka syntetykow, mefa, krajowej, koksu
    raczej odpuszczam wiekszosc gowien teraz, ale chcialbym spróbować grzybow i lsd no i na grubszych baletach dalej bede wpierdalal pixy bo rano robia 1/2 moze 1/3 zjeb jak po mefie/fecie a no i pic nie musze
    dodam jeszcze ciekawy fakt, ze po pixie poped seksualny zwiększa mi sie 200%, nazywam to efektem lovera i zawsze po pixie jestem z jakas dziewczyna(po samym alko np. czasem mi sie nie chce i wypierdalam na chate wyladowac helikopterem w ogniu)

  9. #8
    Avatar Vailandur
    Data rejestracji
    2016
    Położenie
    Nie
    Posty
    1,957
    Siła reputacji
    5

    Domyślny

    Cytuj Gollum napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Nie, nie przepadam za opioidami, tylko kodeine bralem, ktora nie dzialala (brak enzymu prawdopodobnie, czasem sie zdarza). Nie lubie takiego profilu dzialania raczej, wole stymulanty (chociaz niestety bardziej niszcza zdrowie).
    Kodeina nie ma zadnego dzialania psychoaktywnego, mozesz ja sobie kupic w aptece na kaszel "suchy".

    A tak ogolnie to wjezdza biala mewa dziora lewa

  10. #9
    Avatar Gollum
    Data rejestracji
    2005
    Położenie
    Gorzów Wlkp
    Posty
    580
    Siła reputacji
    15

    Domyślny

    Cytuj Vailandur napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Kodeina nie ma zadnego dzialania psychoaktywnego, mozesz ja sobie kupic w aptece na kaszel "suchy".
    Co

    jak opiod moze nie miec dzialania psychoaktywnego?

  11. #10
    Avatar Krasula
    Data rejestracji
    2007
    Położenie
    Vancouver
    Wiek
    24
    Posty
    1,732
    Siła reputacji
    13

    Domyślny

    ludzie to debile i trzeba ich kontrolowac wez idz se zaglosuj na korwina

Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •