Reklama
Strona 1 z 360 1231151101 ... OstatniaOstatnia
Pokazuje wyniki od 1 do 10 z 3599

Temat: Jak wyglada praca w... Opisz swoje doswiadczenia

  1. #1
    Avatar Halunek
    Data rejestracji
    2010
    Położenie
    Szczyt
    Wiek
    24
    Posty
    5,061
    Siła reputacji
    12

    Domyślny Jak wyglada praca w... Opisz swoje doswiadczenia

    Szukajac pracy na wakacje, czesto łapie sie na tym, ze widzac oferte rezygnuje z niej, bo w zasadzie nie wiem co myslec o tej pracy. Chciałbym zeby ludzie którzy juz pracowali kiedys w wakacje(albo i na stałe) opisały swoje dosiwadczenia w danej pracy. Zarobki, atmosfere, rok, czy warto
    Najbardziej interesuje mnie(na razie ;d)
    -kfc/mcd/burger king/subway
    -ochrona
    -konsulatant telefoniczny
    -praca na tasmie
    -kierowca

    Ale inne tez opisujcie, na pewno sie przyda. Z góry dzieki
    The object of life is not to be on the side of the majority, but to escape finding oneself in the ranks of the insane.
    Marcus Aurelius

  2. #2
    Avatar Aver
    Data rejestracji
    2009
    Położenie
    Tychy
    Posty
    4,861
    Siła reputacji
    13

    Domyślny

    kfc/mcd/burger king/subway - zależy gdzie jest lokal i w jakich godzinach się pracuje. Na zadupiu/w małym mieście czy w galerii handlowej.
    Ogólnie bezpieczna praca, nigdy na czarno, pewna wypłata. Jako praca wakacyjna czemu nie.

    Ochrona - to zależy czy masz jakiś papier na to, czy nie. Bo znam kolesia który robił w jakimś hipermarkecie jako ochroniarz, a jest takim patykiem że byle gimba mu morde obije.
    A kasa różna, bez papierka więcej niż 8zł/h nie wyciągniesz.

    konsulatant telefoniczny - mają często płacone od klienta którego na coś naciągną. Według mnie to słaba robota. Trzeba być wygadanym i mieć fart.

    praca na tasmie - jeszcze większa nuda, ale jak potrafisz zapierdalać, robić ponad normę to zarobić można i to dużo. W zależności od tego jak jesteś rozliczany.

    kierowca - mówisz o rozwożeniu pizzy? czy coś z logistyką? Bo to dwie różne sprawy.

    Ja się zastanawiam nad wyjazdem do Francji gdzieś pod Lyon na winobranie, podobno siano w okolicach 15euro/h. Ale to zależy od zbiorów i miejsca.


    Jak nie masz żadnego zawodu, to chyba najlepiej pracować jako kelner. Sezon ogórkowy się zbliża, wszędzie szukają osób do pracy. Jak mieszkasz w jakimś Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku czy innym tego typu mieście. Wystarczy przelecieć się z CVką w zębach i na drugi dzień masz pracę.
    Ostatnio zmieniony przez Aver : 27-05-2013, 16:49

  3. Reklama
  4. #3
    Avatar Halunek
    Data rejestracji
    2010
    Położenie
    Szczyt
    Wiek
    24
    Posty
    5,061
    Siła reputacji
    12

    Domyślny

    o za granice tez bym sie wybrał ale sie boje. bede np w 1 pokoju z 6 ruskami i ukraincami? jest jakis czas wolny, zeby np skoczyc do sklepu czy na silownie?

    edit
    mozecie mi jedno wyjasnic. wiem, ze macu wypłata to jakies 1600zł brutto. jednak jak czytałem opienie to kilka razy pojawiły sie głosy, ze tyrali ludzie po 12h i ledwo zarabiali 600zł. normalnie bym to olał, ale to klku uzytkowników to pisalo. wie ktos o co moze chodzic?<cały eteat>
    Ostatnio zmieniony przez Halunek : 27-05-2013, 17:07
    The object of life is not to be on the side of the majority, but to escape finding oneself in the ranks of the insane.
    Marcus Aurelius

  5. #4

    Notoryczny Miotacz Postów farmer93 jest teraz offline
    Avatar farmer93
    Data rejestracji
    2011
    Posty
    1,116
    Siła reputacji
    8

    Domyślny

    Kierowca busa do 3.5t
    zasięg: cała UE
    zarobki: zaczynają się od 20gr/km do nawet 30gr/km. Przy tej najniższej stawce jak nie będziesz zjeżdżał do domu tylko cały miesiąc w trasie to idzie wyciągnąć 5k PLN miesięcznie. Niektóre firmy płacą ekstra za weekend spędzony w trasie, niektóre płacą np. 5gr/km + dniówka do tego.
    odczucia: Świetna praca jak na wakacje. Dobre zarobki i można dużo zwiedzić. Zarobki jak i czas pracy zależne od firmy. Bo są firmy, gdzie jak wyjeżdżasz to na 2 tygodnie i potem wracasz dopiero na kilka dni, a są firmy, gdzie jedziesz na 1-2 dni i wracasz na nockę do domu, a kilometrów robisz praktycznie tyle samo. Dużo zależy od szefa i spedycji, bo w niektórych firmach ludzie śpią po 5h na dobę, a w innych potrafią stać 2 dni bez ładunku na jakimś wypizdowie i czekać aż znajdzie się coś "opłacalnego". Generalnie dobrze jest mieć butlę gazową i zapas wody/zupek chińskich, bo to twoje główne żarcie. Płacisz za mandaty, chyba, że załadują cię ponad normę i wtedy masz mandat za przeładowanie to płaci firma. Musisz dbać o zabezpieczenie towaru, żeby nie latał po pace, bo za ewentualne szkody w trakcie transportu płaci kierowca(co innego jak masz wypadek i towar ulegnie uszkodzeniu, wtedy idzie z ubezpieczenia). Język przydałby się angielski albo niemiecki, ale w większości firm mało osób go zna więc dogadujesz się bardziej na migi. Masz służbowy telefon, więc za kontakt ze spedycją nie masz się co martwić. Praca wygląda generalnie tak, że dostajesz smsa z adresem i nazwą firmy, wpisujesz to w taki dokument(CMR), jedziesz tam, mówisz po co przyjechałeś, oni ci ładują, podbijają papier, że towar wydany, wysyłasz sms do spedycji, że załadowane i jedziesz na miejsce przeznaczenia, tam rozładowujesz, podbijają papier, że towar ok, piszesz sms, że rozładowane i idziesz w kime, dopóki nie przyjdzie sms z następnym transportem. Koniecznie zabierz laptopa i kup sobie za 80~ zł przetwornicę 12v-230v żeby go ładować, bo czasem jak długo stoisz to można się zajebać z nudów. Jak o czymś zapomniałem to dopiszę potem.
    Ostatnio zmieniony przez farmer93 : 27-05-2013, 17:10
    Mug, use acid.

  6. #5

    Data rejestracji
    2007
    Wiek
    24
    Posty
    9,244
    Siła reputacji
    18

    Domyślny

    Mam takie pytanie co do pracy za granicą. Istnieją w ogóle takie agencje pracy, do których zgłaszam się i nic nie płacąc jadę do pracy za granicę, czy muszę wnieść jakieś koszty na zakwaterowanie/transport?

  7. #6

    Data rejestracji
    2010
    Położenie
    Olsztyn
    Posty
    332
    Siła reputacji
    9

    Domyślny

    KFC -pracuje nie cały rok za kwiecień dostałem 1200+ ( 123h wyrobione ) robie na kuchni i nie ma ostrego zapi3rdalania czy bycia sciganym z nic nie robienie , ale tez zawsze zalezy na jakich kierownikow sie trafi w restauracji.

  8. #7

    Notoryczny Miotacz Postów farmer93 jest teraz offline
    Avatar farmer93
    Data rejestracji
    2011
    Posty
    1,116
    Siła reputacji
    8

    Domyślny

    Cytuj Pan Ryba napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    Mam takie pytanie co do pracy za granicą. Istnieją w ogóle takie agencje pracy, do których zgłaszam się i nic nie płacąc jadę do pracy za granicę, czy muszę wnieść jakieś koszty na zakwaterowanie/transport?
    A istnieją takie, w których musisz coś wpłacić? Myślałem, że wszystkie pobierają sobie % od twoich zarobków.
    Mug, use acid.

  9. #8
    Avatar Halunek
    Data rejestracji
    2010
    Położenie
    Szczyt
    Wiek
    24
    Posty
    5,061
    Siła reputacji
    12

    Domyślny

    Cytuj Ywawrk Saj napisał Pokaż post
    Cytat został ukryty, ponieważ ignorujesz tego użytkownika. Pokaż cytat.
    KFC -pracuje nie cały rok za kwiecień dostałem 1200+ ( 123h wyrobione ) robie na kuchni i nie ma ostrego zapi3rdalania czy bycia sciganym z nic nie robienie , ale tez zawsze zalezy na jakich kierownikow sie trafi w restauracji.
    ile dostawałes na poczatku ( ta umowa próbna czy jakos tak), ile jest przerw na jedzenie
    The object of life is not to be on the side of the majority, but to escape finding oneself in the ranks of the insane.
    Marcus Aurelius

  10. #9
    Avatar Vadim
    Data rejestracji
    2007
    Położenie
    Płock
    Wiek
    26
    Posty
    5,016
    Siła reputacji
    15

    Domyślny

    Moge Ci opisac prace na recepcji w hotelu. Moja matka jest ksiegowa w takim hotelu i zawsze na wakacje zalatwiam jej pracownika, czyli jakiegos ogarnetego kolege ktory chce zarobic. Mi sie pracowac nigdy nie chcialo, wiec nie szedlem ;d

    A wiec w moim przypadku jest to hotel 3 gwiazdkowy wiec to juz taki lepszy. Praca na zmianym po 12h, trybem "dzien, noc, wolne, wolne", robisz od 8 do 20 i od 20 do 8. Plock to nie jest turystyczne miasto wiec klientow jest malo, a jezeli juz to najczesciej jakies firmy. Prywatnie ludzi przyjezdza malo, bo cena za dobe dosc wysoka, no i w sumie w tym miescie nie ma co ogladac ;d Duzo ruchu jest tylko jak cos sie dzieje na miescie, czyli sa jakies koncerty, itp. Wtedy mieszkaja artysci i cala ich obsluga. Ale w takie dni gdy hotel jest pelny, to sa dwie osoby na recepcji. A tak zwyczajnie to nie ma co robic, siedzisz, czasem maila odpiszesz, czasem odbierzesz telefon, podasz klucz, otworzysz brame na parking, zameldujesz/wymeldujesz kogos, itp. Musisz ogarniac takie rzeczy jak spytanie sie klientow czy korzystaja z parkingu (jak tak to spisujesz numery), czy chca sniadanie, itp. Takie bzdury, generalnie nudy, czasem w ciagu dnia tylko 2-3 osoby przyjada, i kolejne 2-3 opuszcza hotel. Niby trzeba troszke patrzec w kamery ale tam sie nic nie dzieje ;d W nocy jeszcze nudniej. Znajomi normalnie sobie w tibie grali na komputerze z recepcji. W nocy czesto przychodzilem z kolega do tego znajomego z recepcji i sobie siedzielismy w takim pokoiku sluzbowym i pilismy browary i gadalismy (oczywiscie, ten pracujacy nie pil, ale normalnie sobie z nami siedzial). I jedzenie normalnie przynosza Ci z restauracji. Sniadanie to sobie sam organizujesz, szwedzki stol jest ;d Miesiecznie do reki ok. 1800-2000zl.
    Ogolnie to kazdy hotel bierze kogos na wakacje, na recepcje, poniwaz stala kadra wtedy najczesciej bierze urlop i zawsze jednej osoby brakuje. Dostac pewnie taka posade ciezko, bo tak jak w moim przypadku idzie ktos po znajomosci, ale moze Ci sie uda.

  11. #10
    Avatar Szantymen
    Data rejestracji
    2007
    Położenie
    Szczecin
    Posty
    1,774
    Siła reputacji
    13

    Domyślny

    Ochrona na imprezach masowych:
    Robiłem w tym przez 2 wakacje - jedne tak mocno dorywczo, tylko parę imprez, a drugie tak dość mocno się angażowałem i jeździłem na dużo imprez.
    Stawka 8zł/h na rękę. Wyjątek: Heineken Opener - 10 zł. Dobrze jak stoisz w swoim mieście i możesz po robocie pojechać do domu pospać i coś zjeść. Gorzej jak was wiozą 4 h w jedną stronę (dojazd niepłatny) na jakąś wiochę, tam pracujecie 18 h i od razu powrót (a w autokarze oczywiście wszyscy chleją i raczej o spaniu jest mało mowy).
    Byłem też na imprezie wyjazdowej 10 dni. Stałem po 12 h dziennie, spałem w akademiku, dostawałem codziennie suchy prowiant. 12 * 10 * 10 = 1200 zł za 10 dni, także super zarobki jak na tę robotę (to był właśnie Heineken i przed imprezą pilnowanie jak rozstawiali scenę itd.).

    Ogólnie bywają takie sytuacje: 10 godzin chodzisz w patrolu, a potem jeszcze 7 godzin stoisz (i nie możesz usiąść). Albo stoisz 12 h na bramie z czego 8 h przeszukujesz ludzi (co jest równoznaczne z robieniem przysiadów bo musisz też obmacać spodnie i buty, no chyba że chcesz się schylać 1000 razy dziennie, to ci krzyż wysiądzie).

    Bywają też wyjazdy na jakieś wiejskie dyskoteki, ale tam to biorą tzw. 'ogarnięte ekipy'. Do tego mecze, itd. Ogólnie jak nie jeździsz właśnie na te wiejskie balety, to raczej jest bezpiecznie (pod warunkiem, że sam nie prowokujesz nieodpowiednich sytuacji).

    Papierów u mnie nie trzeba było mieć, ani doświadczenia. Firma robiła 3-dniowe szkolenie, za które potem potrącała z pierwszej pensji ~100zł. Ogólnie warto do kierownika samemu dzwonić jak najczęściej i pytać czy nie ma jakiejś imprezy do obstawienia, bo można się nie załapać, a to zawsze $$$.
    No i ludzie, można się domyślić jacy. Sporo żuli i jakichś np. byłych kryminalistów, albo typów z IQ w okolicach 80.

    To co od siebie mogę dodać jeszcze to uważaj na nogi! Ja musiałem mieć operację kolana po tej pracy, bo niestety mi wysiadło.
    Co tam jeszcze. Zawsze bierz swoją wodę + z 10 kanapek. Nie wyciągaj szlugów przy kolegach z pracy, bo cię opalą. Dobrze też nie chwalić się kanapkami ani nawet tą wodą. Nie ma nic gorszego niż "kolega", który żebra cię o wodę i weź potem pij z jednego gwinta z takim patusem :/.
    I jak jest jakaś akcja, to najlepiej olej, albo udawaj że coś robisz / pójdź po kogoś. Najwyżej stracisz pracę za brak interwencji (i tak raczej nie stracisz), a zęby i zdrowie jest tylko jedno.

Informacje o temacie

Użytkownicy przeglądający temat

Aktualnie 1 użytkowników przegląda ten temat. (0 użytkowników i 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Zasady postowania

  • Nie możesz pisać nowych tematów
  • Nie możesz pisać postów
  • Nie możesz używać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •