no jak pobijesz granice czy rekordy w czymkolwiek to przygotowujesz sie do tego jak najlepiej i czekasz na najlepszy możliwy moment, nie wiem co w tym dziwnego
no jak pobijesz granice czy rekordy w czymkolwiek to przygotowujesz sie do tego jak najlepiej i czekasz na najlepszy możliwy moment, nie wiem co w tym dziwnego
Nie myja sie.
Tzn. niektorzy tak, ale niewielu @bogluto ;
jak można wo gule wchodzić na inne gurki niż Śnieżka to idk, wiecznie w tym śniegu pierdolonym po kolana zamiast na majorke wypierdolic za hajs widzuw nie rozumie tego
Jak do czegoś dążysz to to osiągniesz jak on na tą góre nie wszedł kurwa a nawet jak wszedł to nie zszedł więc chuja osiągnął a nie spełenienie marzeń xD Chyba że jego spełnieniem marzeń było osierocenie dzieci i pozostawienie długów rodzinie. Prawda jest taka że Mackiewicz był nieodpowiedzialnym chujem który miał we wszystko oprócz tej góry wyjebane tyle w tym temacie dla mnie to żadna ikona bo chuja osiągnął oprócz deda z wlasnej głupoty i nawet był słabszy od laski która całą wyprawe przeżyła.
ototo xD ale chuj, lekcja ze nie ma rzeczy niemozliwych xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
no ale jak są biegi to organizatorzy też nie wybierają losowej godziny, tylko taką by uniknąć burzy czy deszczu, w przypadku wpierdalania się na górkę są dużo większe skrajności oraz ryzyko to organizatorzy(ci co sie wpierdalają) starają się wybrać najlepszy moment
no chyba podczas pucharu myszki miki
no to może tak jest, nigdy w telewizji nie widziałem takiej sytuacji, ale jakimś fanem też nie jestem, ale wybiera się tak by pogoda była jak najlepsza, bo to też gwarantuje lepsze widowisko = kasa
w gurkach dodatkowo ryzykujesz życiem, nie wiem czemu to was dziwi że wchodzą w najlepszych możliwych warunkach pogodowych, w sportach ekstremalnych pogoda ma dużo większe znaczenie niż w tradycyjnych, to też na pogode się zwraca uwagę, w skokach też jak nakurwia huragan to odwołują, podczas eksplorowania jaskiń też zwraca się uwagę pewnie na ilość wody czy chuj wie co, itd. itd.
w biegach przełajowych i górski czy innych runnmegdonach jest data i godzina startu i chyba faktycznie musiał by być jakiś kataklizm zeby to odwoływali normlanie się w deszczu zapierdala nikt o to jebania nie daje tak samo w skokach narciarskich jak pada deszcz czy snieg to też konkursy się odbywają
co do sportów ekstremalnych to downhill na rowerze często odbywa się w fatalnych warunkach i też nikt nie daje o to jebania i masa innych dyscyplin coś ci się tadzik popierdoliło ;)
Tylko, ze te podsporty nie maja nic wspolnego ze sportami ekstermalnymi przy porownaniu do himalaizmu.
To tak jakby porownywac pistolet na wode i jakas .50 xD
Moze chodzic np. o wiatr wiejacy 200-300km/h, ktory nie utrudnia jak troszke deszczyku pod kolami jakiegos rowerka dla downow tylko uniemozliwia wychodzenie gdziekolwiek, ale nwm xD
ludzie spod szyldu mostera robia salta motocyklami albo zapierdalaja na lyzwach sto na godzine a ty cos pierdolisz o wchodzeniu po sniegu na gorke
Ojj niestety jeden z naszych Himalaistow Pan Waldemar Kowalewski opuszcza oboz pod K2 i sie wycofuje ze wzgledu na kontuzje lewego ramienia. No szkoda, szkoda.
Tak bo zapierdalanie na rowerze 100 km/h po kamieniach, korzeniach, błocie i w deszczu z góry o nachyleniu 60 stopni to chuj nie sport ekstremalny xD
Porównując do himalaistów którzy 100 metrów przechodzą w 3h po czym wracaja na dół bo cięzkie warunki w sumie to tak zagłebiając się w temat to himalaizm to nawet nie jest sport bo tam nie ma zadnej rywalizacji nikt sie nie sciga nie dostaje sie pucharów nie zdobywa miejsc to bardziej hobby. Ekstremalne ale hobby.
Nie wiem w chuj moich znajomych jezdzi na tych smiesznych rowerkach i max co ktos tam sobie obedrze kolanko, a inny zlamal raz palec no kurwa faktycznie EKSTREMUM chyba bardziej niebezpieczna jest siatkowka dla pedalow tzn plazowa niz to xD Ubrani w jakies zbroje gdzie przyjebanie 100kmh w drzewo to czysta przyjemnosc to faktycznie niezle porownanie do himalaistow, ktorzy wpierdalaja sie na gurke przy wietrze 100kmh i odczuwalnej -50 xD
no tak, bo typy co skacza bez spadochronu z klifów to jest chuj xDDDDDDDDDDD a no ta, zapomnialem ze oni wcale nie chca zeby ich hobby uznawac jako dyscypline bo maja rozum i godnosc i nie chca zebrac za to hajsu bo z nikim nie konkuruja xDDD
O a tutaj kolejny przyklad, ze siatkowka moze byc bardziej szkodliwa od jazdy na jakichs rowerkach mozna sie na przyklad rzucic za pilka i pierdolnac w glowe jak boru i zostaje z ciebie taka namiastka homo sapiens, filia kolejny przyklad, a ten wyjezdza z jakimis klifami czy rowerkami xD Przy czym nawet ta ekstremalna parasiatkowka jest niczym w porownaniu do Sportu jakim jest Himalaizm (zwlaszcza zimowy)
runmagedon był przykładem na to że się biegów nie odwołuje jak pada deszcz
Jak 99% tych zapalonych amatorów którzy mówią jakie to nie są kozaki jeździ jak pizdy i się nie rozpędzają ponad 40km/h z resztą mówimy tutaj o zawodowcach a nie amatorach i jak przy 100km/h jebniesz w drzewo to ci zbroja chuj da do tego jeźdzą po dostosowanych do tego trasach które są w miare bezpieczne. Zapierdalanie z góry przez 30 minut po szlaku to co innego niż jazda po trasce dla 10 latków i nie mówie tutaj o tych bielskich górkach bo to są karłowate pagórki i faktycznie chuj sie tam może stać a osobiscie byłem w alpach francuskich na rowerze i powiem ci że to już było w chuj ekstremalne(jeszcze na wypożyczonym więc troche lipa) a miałem tylko kask na głowie. Chociaż w sumie każdy będzie bronił swojego taka prawda ale znów nie mów że jedyny słuszny "sport" który można nazywać ekstremalnym to alpinizm czy tam himalaizm i chuj bo to nie prawda dużo więcej ludzi ginie w innych dyscyplinach niż alpinizm więc rachunek jest prosty.
filia to gruby cwel telewizorowy wiec nie ublizaj mi wrzucajac z nim do jednego wora. gosc bedzie pierdolil ze himalaizm jest kurwa bardizej ekstremalny niz chociaby dakary, loty na winguistach, slalom narciarski, rafting czy inne chujstwa xDD
przypominam ze chinczyk co mial 85 lat sie wpierdolil na everest. daj mi takiego co kurwa da rade w normalnym sprocie
nurkowanie w jaskiniach, heliskiing, jakieś przepływanie morza wpław, to bym mogl zaliczyc do ekstremalnych, tutaj jest walka z naturą, niewiadoma, to co wy podajecie to po prostu wyuczone ruchy, jak to umiesz to nie liczac abstrakcyjnych sytuacji lub błędu osoby nic sie nie moze stac
O chuj xD
To niezła lekcja kurwa. Codziennie miliony polskich mężczyzn poświęcają czas i siły rodzinie, żeby im się dobrze żyło, żeby dzieci wychować na porządnych ludzi, osiągają sukcesu zawodowe, działają społecznie w radzie osiedla itd. to się z nich kpi, że hehe janusze, a jak jakiś baran otumaniony duchem jakieś kupy śniegu z własnej głupoty osieroca trójkę dzieci i zostawia im w spadku długi, to robi się z niego bohatera i stawia za wzór. No trzymajcie mnie xD
A co do planowania zawodów, to nikt kurwa nie patrzy na pogodę xD bo poważne zawody planuje się w chuj czasu wcześniej, kilka miesięcy-lat, więc to zwyczajnie niemożliwe. Tadek jak zwykle pijany albo niespełna rozumu.
E:
Jak gostek przepływa morze wpław, żeby pobić rekord, przekraczać granice itd. to obok płynie łódka i jak zaniemoże, to od razu go wyłowią. To tylko himalaiści są tak spierdoleni, że mają jakiś prawilniacki kodeks, że tak to się nie liczy, tego nie wolno, i potem włażą tam kurwa w sandałach i dedają xD I jeszcze do tego chcą, żeby im na to dawać publiczne pieniądze, bo hur dur piłkarzom też dajom!! xD
ok, ale już chuj z tym bo to nie ma żadnego znaczenia by zrozumieć że konsekwencje złej pogody podczas biegu są znikome do konsekwencji złej pogody podczas wpierdalania sie na gurke
KURWA NIE MOGE PRZERZYYYYYC
- To smutne, że często ludzie zostają naprawdę docenieni dopiero po śmierci i znaczące, że ci, którzy podśmiewywali się z Tomka - dzisiaj wypowiadają się o nim w zupełnie innym tonie. Lekcja, którą dał nam Tomek, mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych, a marzenia są po to, żeby je spełniać, trzeba tylko wytrwale robić swoje i nie słuchać podszeptów "życzliwych", którzy mówią, że się nie da - pisze polski himalaista na Facebooku.
Lekcja, którą dał nam Tomek, mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych, a marzenia są po to, żeby je spełniać, trzeba tylko wytrwale robić swoje i nie słuchać podszeptów "życzliwych", którzy mówią, że się nie da - pisze polski himalaista na Facebooku.
Konsekwencje samego wpierdalania się na gurke są już zgoła inne od konsekwencji biegania, dlatego zajmują się tym popierdoleni ludzie, uzależnieni od adrenaliny i własnej głupoty. pzdr
Przecież jak była ta inba z Mackiewiczem, to już wtedy przewidywałem, że tak będzie. Zaraz powstaną książki, Wajda nakręci film "Tomek. Człowiek z lodu." i jeszcze nazwą jego imieniem ulicę w Zakopanem (najbardziej popierdolone miasto w Polsce).
Nie wiem, jak można dorabiać jakąś zjebaną ideologię do deda, który się kwalifikuje do nagrody darwina.
no brawo tibjarz, odkryłeś ameryke, przeciez nikt nie mowi ze nie sa popierdoleni, tylko tlumacze gosciowi ktory sie dziwi ze czekaja na dobre warunki że to jest normalne i to jest oznaka jakiegoś tam, jak na tych popierdolencow, zdrowego rozsadku że nie idą w ciemno tylko chcą zminimalizować ryzyko
https://i.imgur.com/SQU4Xsx.pnghttps://i.imgur.com/SQU4Xsx.pnghttps://i.imgur.com/SQU4Xsx.pnghttps://i.imgur.com/SQU4Xsx.pngco
a temu typowi na k2 to chociaż gemboja przynieśli? bo dalej tam czeka i się nudzi
no biegajac mozesz złamać noge, rozjebac ten głupi ryj o powierzchnie po której biegasz, poślizgnąc się, spaść w przepaść, kamien ci może spasc na głowe, ręke możesz złamać tak sam jak w himalajach xD Idąc tym tokiem rozumowania.
No ale oni nie czekają na dobre warunki. Gdyby tak było i faktycznie mieli jakiś rozsądek, to właziliby latem (czy o tej porze roku, kiedy jest spoko) i nie byłoby problemu. Ale nie, hehe czeba udowadniać że morzna spełniać marzenia!!! + himalajski prawilniak to tylko ziomom może!! Im właśnie chodzi o to, żeby warunki były złe. A potem plx plx ajuda helikopterek plx
Przecież była niedawno inba, że jakiś rusek spierdolił samotnie z obozu, bo planowali wejść 1 marca, a on chciał 28 lutego, bo inaczej się nie liczy, i prawie się sturlał przez to xD
wszystko jest jednakowo niebezpieczne bo wszystko się może stać
zamykam temat
prawdopodobieństwo deda przy wyjściu do sklepu jest nieporównywalnie mniejsze, niż przy bezmyślnym wpierdalaniu się na gurkę
dodatkowo, zakupy tak czy siak trzeba robić, więc i ryzyko nieuniknione, a wpierdalanie na gurkę jest czynnością bezproduktywną i zupełnie zbędną, pzdr
Mozna z tesco zakupic z dostawą do domu, ale nie wiem czy w pile macie supermarkety
W domu to ludzie umieraja
Co tu się odpierdala to ja nawet nie xD
Wykłócajcie się dalej, który sport ekstremalniejszy i bardziej prawilny, proszę.
statystycznie w domu dochodzi do największej liczby wypadków więc chyba wiadomo że granie w tibie jest najbardziej ekstremalne
Potwierdzam, ja deduwe to już kilka razy zaliczyłem.
tak jak mówi się że 100% ludzi pijących wodę umiera
co jeśli można jej nie pić i być nieśmiertelnym, ale bardzo, bardzo spragnionym?
https://i.imgur.com/y75QmkS.pnghttps://i.imgur.com/y75QmkS.pnghttps://i.imgur.com/y75QmkS.pnghttps://i.imgur.com/y75QmkS.png
Loool kurwa, a ktos w tym dakaru chociaz umar kiedy albo w jakims slalomie? Nie? No to szczym ryj, w ogole kurwa xDD porownywanie czegos takiego do himalaizmu
No wpierdolil sie, tak samo jak mozna se splynac na jakims pontonie dwa na godzine przez tydzien po jakiejs rzeczce jak cie dwadziescia osob asekuruje, albo skoczyc na spadachronie przypietym do jaj jakiegos doswiadczenego typa to chuja nawet moja babka na wuzku by to ogarnela i czemu to dowodzi? xD
Ta ciekawe w jakich wiecej ludzi ginie xDD Podpowiadam w zadnym bo zaden nie jest tak ekstremalny i nie wystawia czlowieka na tak ekstremalne warunki, a juz w ogole porownanie jakichs rowerkow itd. to tak -16/10 ogolnie. Poza tym mowimy o Himalaizmie, a nie Alpinizmie. Inne tez mozna sobie nazywac ekstremalnymi, ale porownywanie biegania czy rowerka do wpierdalania sie na gurke gdzie jest 5% zawartosci tlenu i kurwa zimniej niz na marsie no to tak srednio bym powiedzial, tak srednio niestety. xD
No to w sumie zadna roznica xD Te pozostale milion innych czynnikow tez nie ma generalnie znaczenia.
Chociaz jeden madry user, ktory rozumie co to znaczy Himalaizm, a nie jakies podsporty gdzie liczy sie jedynie ile spedzisz na silce i ile warstw ochraniaczy zalozysz na swoj glupi ryj xDD
No naprawde zenada tutaj z waszej strony straszna dalibyscie chociaz jakies argumenty, dobrze, ze chociaz tibjarz68 rozumie, ze HIMALAIZM TO NAJBARDZIEJ EKSTREMALNY SPORT DLA NAJWIEKSZYCH KOZAKOW i nie da sie z tym dyskuotwac pozdro.
ale kurwa chodzenie po górkach dopoki nie ma w tym zadnego pucharu swiata albo wpierdalania na czas w lidze okregowej NIE JEST SPORTEM i tylko w polsce jest to tak traktowane. za granica co najwyzej na zasadzie 'sport jako rekreacja' czyli tak jakby sobie stare kurwy z kijkami pochodzily dookola bloku.
wiec zamknij juz te morde jebana
No az zal takiego podczlowieka z ukrainy, az nie wiem co powiedziec.Cytuj:
. Himalaizm zaliczany jest przez firmy ubezpieczeniowe do sportów ekstremalnych.
Mysle, ze sytuacje wyjasnilem poprzednim postem i nie ma o czym dyskutowac pzdr
a jebać tych śmiesznych himalaistów niech se giną jebe mnie to elo pzdr