Propsuje. Dobry krok
Wersja do druku
Na pewno wtedy podejmowałbym inne decyzję, ale też jestem pewien, że moja droga przez życie nie wyglądałaby dużo inaczej. Po prostu musiałbym o wiele więcej kombinować i kalkulować wszystko. Inaczej rozwiązywać różne problemy, ale na pewno nie uciekać od nich. O wyjeździe do cieplejszego kraju gdzie nie ma zimy i można cały rok żyć z tego co nam wyrośnie w ogródku myślałem już kiedy byłem nastolatkiem.
Ale przecież to nie jest temat o tym jak należy żyć, co robić i jak dzieci wychowywać. To, że ja mam takie plany nie oznacza, że ktoś musi mnie naśladować. Temat był przecież o ludziach, którzy pracują w organizacjach pomagających ludziom z innych krajów. :)