Nie mam pojęcia bo nigdy specjalnie nie interesowałem sie warzeniem piwa. I byłem ciekawy od czego wy zaczynaliście i jak to wyglądało w waszym przypadku
Wersja do druku
na poczatek polecam brewkit. To jak zupka z proszku, kupujesz na allegro, mieszasz z woda, fermentujesz, butelkujesz i gotowe, mimo ze teraz jest za goraco na jakiekolwiek piwo to i tak bedzie ci smakowac
Ja od razu kupiłem cały sprzęt niezbędny do warzenia z zacieraniem także jeszcze nie robiłem z puszki, myślę, że może niedługo spróbuję, zrobię na tym jakieś piwo, na które przeciętni fani tyskiego nie będą kręcili nosem bo ma osad, bo za gorzkie, bo coś tam... szkoda mi na takie osoby wysiłku na zacieranie.
A na takim zestawie dla początkujacych z browamatora to później idzie warzyć coś ambitniejszego niż brewkity czy trzeba będzie coś jeszcze inwestować? I jak wygląda sprawa butelek bo są one wprawdzie dość tanie, ale czy można uzywać tych z piw kupowanych w sklepie. Gdzieś słyszałem, że nie każde się nadają
To jest kwestia kapslownicy - grety i emily miewaja problemy z butelkami z wysokim kolnierzem (podobno zalezy od konkretnego egzemplarza), mlotkowe miewaja problemy z kazdymi butelkami (podobno zalezy od skilla), stolowe nie maja problemow oprocz ceny i miejsca, ktore zajmuja.
Co do inwestycji, to licz ze jak zlapiesz bakcyla to bedziesz chcial warzyc wiecej i czesciej, co sie wiaze z wymiana gara, kupnem fermentatorow, etc. Ale poza tym, to w wiekszosci zestawow masz wszystko co potrzebne, a nawet wiecej (w stylu miarki do curku i innego badziewia)
na początek jeśli chciałbyś zacierać to potrzeba garnka - minimum 30l, dwóch wiader 30l, filtratora, miernika cukru w piwie i kilku pierdolek typu termometr itd
butelek niby powinno się używać zwrotnych, czyli tych teoretycznie z grubszego szkła, ale jeśli nie przesadzasz z cukrem do refermentacji (nagazowanie piwa w butelce) to wszystko powinno być ok. ja używam praktycznie wszystkich brązowych butelek
Ja aktualnie obracam głównie butelkami po żubrach bo trafiło mi się ponad 200 sztuk za darmo. Ale mam też wiele innych po różnych piwach, również bezzwrotne z cienkiego szkła oraz te z "grawerami". Kapslownicę mam stołową grifo i gorąco polecam chociaż teraz już wiem, że wolałbym dołożyć do ślimakowej co by nie musieć segregować butelek przed kapslowaniem bo mają różne wysokości. Mam w planach uwarzenie RISa do niego prawdopodobnie kupię specjalnie dwie skrzynki butelek 0.33 longneck, jak grubo to grubo.
@Thuru ;
Fajne podsumowanie na temat sprzętu do warzenia: http://mojkufelek.pl/sekrety-piwowar...-domowego.html
Już zdecydowałem, że kupie ten zwykły zestaw startowy z browamatora. Garnek w domu mam jeśli się nie mylę to ma 20l więc póki sie nie wkręce nie będę inwestować w większy. Na początek chyba zrobie tak jak mówił druid, że kupie brewkita i zobacze czy mi się po jednym razie nie odechce. Ogólnie im wiecej czytam tym mniej wiem. Wydaje się, że to strasznie dużo roboty zrobić takie piwo od podstaw
Najważniejsze jest zaplanowanie wszystkiego z góry:) potem już jest z górki, mój obecny rekord to niecałe 5h od początku warzenia do końca sprzątania kuchni. Jak ci się spodoba brewkit, to zacznij od razu zacierać, są specjalne zestawy surowców razem z instrukcją warzenia, jak dojdziesz do wprawy to sam będziesz układał receptury na piwo.
pilem ostatnio wino ryzowe wlasnej roboty, robil ktos? potrzebuje na to jakas recepture itp @Celestian hunter ;
@Szmuby ;
Osobiście nie robiłem nigdy, piłem tylko raz. Poszukaj na necie - przepisów jest masa, jak i nawet filmiki na youtubie krok po kroku.
Coś mi tylko świta, że warto wypłukać ryż przed robieniem nastawu (a nie zawsze o tym piszą w przepisach), bo inaczej nie będzie chciało się dobrze klarować.
Aha, jeszcze jedna rzecz - takie standardowe to ryż + rodzynki, ale ciekawą opcją jest wino ryżowe typu wermut, czyli z dodatkiem różnych ziół. Można kupić gotowy zestaw ziół od np firmy biowin, lub pogrzebać we własnej kuchni i dobrać odpowiednie składniki:)
Chyba to kwestia obecności skrobi z ryżu, który tak na prawdę ma dawać tylko smak, bo cały alkohol powstaje z dodanego białego cukru. Wypłukanie może faktycznie ułatwić klarowanie takiego nastawu. Ja osobiście zrobiłbym (i chyba spróbuje) inaczej, za pomocą enzymów scukrzyłbym skrobię zawartą w ziarnie ryżu, w proporcji odpowiedniej go uzyskania 20-25% cukru w nastawie a następnie dosłodził cukrem i dodał rodzynki, ale to już wymaga większego doświadczenia.
wogole mozna drozdze w jakiejs sieciowce kupic? nie mam zadnego sklepu winiarskiego w miescie. kiedys robilo sie na zwyklych teraz to chyba sie nie oplaca nie?
W większości sklepów budowlanych mają w sekcji ogrodowej artykuły do wyrobu alkoholi. Możesz też poszukać w google, jest bardzo dużo sklepów z artykułami do wina/piwa/bimbru
@edit zapomniałem, że drożdże winiarskie dzielą się na aktywne i nieaktywne. Kup sobie aktywne, to nie będziesz się musiał pierniczyć z robieniem matki drożdżowej tylko od razu po uwodnieniu dodajesz do nastawu.
Mój ojciec zajmuje się robieniem wina i nalewek od jakiegoś czasu, mam tego w piwnicy pełno. Jeśli jakieś porady chcecie to mogę go zapytać i wam dam tu odpowiedź ;p
Zrób sobie ratafię, moja matka robi czwarty rok z rzędu i wszyscy nie mogą się doczekać.
Lambik nalany na owoce agrestu i porzeczki (czerwonej i białej oraz kilka kulek czarnej):
Załącznik 336237
Pójdzie na Warszawski Konkurs Piw Domowych w kategorii Belgian Sour Ale
zatkany korkiem z rurką:)
A mi dzisiaj drożdże wyszły rurką czego jeszcze nie miałem z US-05. No i temperatura fermentacji (nie otoczenia) wynosi 15stC to jeszcze bardziej mnie dziwi. A dodatkowy problem tego typu, że nie ma mnie w domu i musiałem przez telefon tłumaczyć jak to ogarnąć...
Zawsze przeglądałem ten temat ale jakoś nigdy się nie udzielałem. Podobają mi się Wasze opisy warek i z ciekawością czekam na więcej.
Sam też coś działam z bratem, mniejszy browar domowy Think Tank
Aktualnie jest organizowany konkurs, a do wygrania wejściówki na III Leżajską Giełdę Birofilów jak i oczywiście piwa i kiełbaski.
Hopheads pomożecie je zdobyć? :)
Jak tak to polajkujcie pod tym postem TUTAJ komentarz użytkownika Artur Piątek - z góry serdeczne dzięki!
Odwdzięczę się jakąś nową warką, hej!
Napisz coś więcej o browarze, widzę po zdjęciach, że już trochę sprzętu macie, kegów sporo, jakieś medale nawet? Ja czekam właśnie aż się nagazuje moja double aipa, przy rozlewie pachniała zacnie, a sam rozlew jeszcze nigdy nie był taki łatwy dzięki temu, że na ostatnią dobę obniżyłem temperaturę do 7stC i wszystko elegancko zbiło się na dnie, włącznie z chmielem dodanym na zimno, który był zaledwie 3 dni gdzie poprzednio przy temperaturach pokojowych nawet po tygodniu pływał na powierzchni.
Chcę zacząć butelkować wina w butelkach po piwie i kapslować, bo wychodzi tanio. Macie pomysły dlaczego mógłby to być zły pomysł? ;d
głównie estetyka tutaj leży jak dla mnie ale nie każdy zwraca na to uwagę a po drugie musisz się dowiedzieć w jaki sposób należy przechowywać wino zabutelkowane w ten sposób - chodzi mi czy można je leżakować poziomo czy tylko pionowo żeby wino nie miało kontaktu z kapslem bo jednak nie jest to typowy dla wina sosób zamykania butelek
Ano, dla mnie głównym argumentem był fakt, że wino przez standardowy korek jakośtam 'oddycha' i taki stan jest dla niego naturalny - ale z drugiej strony są też wina ładowane do butelek z gwintem, więc chyba jednak zaryzykuję i sam się przekonam ;d
Lambik z agrestem fermentuje aż miło (ostatnio chciał uciec z balona)
Obok ok.8-9l lambica nalane na 4kg kwaśnych wiśni.
Załącznik 338159
w jakich sklepach można kupić te piwa domowej roboty?
Dużo jest pracy przy wyrobie takiego wina Celek?
sour ale może Ci nie podejść... większość osób, które znam i pije crafty nie lubi kwasów, jak dla mnie to zacznij od apa z niską goryczką typu pacific pale ale od artezana czy king of hop z alebrowaru, w każdym piwnym sklepie jak powiesz, że chcesz apa to Ci zaoferują co najmniej kilka różnych, a generalnie górniaki są baardzo różnorodne, w zasadzie to generują co najmniej 3/4 wszystkich rodzajów piw więc warto popróbować różnych, gorzkie to będą głównie IPA/Double IPA
Zależy od rodzaju i ilości surowca, ale generalnie mało. Najwięcej roboty jest z przygotowaniem owoców, czyli zebranie ich, obranie, umycie, ew. wydrylowanie.
Na przykładzie winogron - trzeba poobrywać je z gałązek, umyć, można trochę pomiażdżyć, wrzucić do butli, zalać wodą z cukrem, dodać drożdży (do 5zł za paczkę na 30l wina w chyba każdym markecie budowlanym) i zaczyna się burzliwa fermentacja.
Po paru(nastu) dniach wywalasz owoce, dolewasz trochę wody, ew. znowu cukier i stoi sobie dalej, bulkając powoli. Później jeszcze z 2-3 razy trzeba wywalić zebrany osad, ale to w odstępie paru miesięcy no i zlewasz do butelek.
Robiąc z wiśni z kolei lepiej jest je wydrylować - ogólnie pestki są be w produkcji wina i gdy jest to możliwe, to zaleca się wywalanie ich, więc tu już nakład pracy rośnie. A jak chcesz zrobić 30+ litrów wina z wiśni to już całkiem:P
Ale z wiśni takie swojskie to uwielbiam <3
I zawsze wychodzi, to też plus:D
chciałbym z bananów zrobicz
Robiłem, ale trzeba poeksperymentować, żeby wyszło dobre xD
Kilka źródeł, jakie znalazłem, mówi podobnie - bierzesz mega dojrzałe banany (brązowe/czarne), myjesz, wywalasz końcówkę, w której siedzi szatan, kroisz banańce na kawałki i gotujesz razem ze skórką. Ponoć jest w niej dużo smaku i bez skórki nie wyjdzie dobre.
Tę zupę z banana potem przepuszczasz przez sitko i już standardowo -> butla + cukier + drożdże.
Mimo, że na początku wino jest bardzo mętne, to klaruje się zajebiście - chyba najszybciej z wszystkich, które robiłem, więc ekspresowo jest gotowe do picia.
Problem tylko w moim przypadku był taki, że wino miało gorzki posmak. Aromat bardzo fajny, pierwsze uczucie po łyknięciu też, ale potem czuło się mocną gorycz z tych skórek. Niektórzy nie widzieli w tym problemu i prosili o butelkę, ale inni nie potrafili wypić kilku łyków. Dlatego jakbym miał okazję zrobić znowu, to dorzuciłbym tylko z połowę tych skórek.
Aha, wrzuciłem jeszcze kilka cytrusów dla kwasowości, a do jednej butelki pół laski wanilii (nie miałem co z nią zrobić to piznąłem) i okazuje się to być całkiem spoko połączeniem (tylko pół laski na butelkę to za dużo, proporcje trzeba zmienić).
Robił ktoś absynt? Proszę o protipy xD
Był ktoś z was na Oktoberfeście?
3 najlepsze nalewki jakie piliście? Mam nieco bimbru i chcę coś wyczarować na sylwestra, a pomysłów brak :c
A próbowałeś Limoncello? Zalewasz skórki cytryny (pozbawione białej części) spirytusem/bimbrem na tydzień, a później łączysz nastaw z syropem cukrowym w proporcjach 1:1 i odstawiasz na kolejny tydzień. Smakuje zupełnie inaczej niż polska cytrynówka. Ja właśnie robię taki likier na święta
@Celestian hunter ;
kup sobie grand imperial porter z ambera, bardzo słodko czekoladowe piwo z niską goryczką i ogólnie smaczne i szeroko dostępne
Surowiec na ~80 litrów piwa.
Załącznik 348743
W sobotę uwarzyłem Belgian Golden Strong Ale. Jutro biorę się za Extra Special Bitter, a w przyszłym tygodniu powstaną Dry Stout i Roggenbier.