rowniez ja jako fan mesa musze powiedziec ze to marne
panowie prosze sie ogarnac i nie mowic ze cos jest dobre z zasady i szacunku dla danego artysty
wyjdzie plyta, bedzie reszta-ocenimy, ten kawalek jest po prostu chujowy
Wersja do druku
rowniez ja jako fan mesa musze powiedziec ze to marne
panowie prosze sie ogarnac i nie mowic ze cos jest dobre z zasady i szacunku dla danego artysty
wyjdzie plyta, bedzie reszta-ocenimy, ten kawalek jest po prostu chujowy
Szukam instrumentali podobnych do tego, najlepiej tyle samo BPM.
https://www.youtube.com/watch?v=U8v0OXvlWbc&list=PL5kwcifoxwzltZ1jX2WzxeCd 8TZ7TNR-t&index=9
mi też się nowy kawałek Mesa nie podoba chociaż początek obiecujący i liczyłem na fajny bengjer na tym bicie, a wyszło raczej takie hipsterskie... coś
no kurwa flow nie do podjebania :O
Buka - chujowy/dobry
argumenty?
pierwsze słysze to, ale kozak charyzma pjentak
https://www.youtube.com/watch?v=eg_pU4jK51U&list=UUVRn4VVCqC-niZPlGCQ6jag
Jakieś tracki/płyty/mixtape na wiosenny klimat?
mes na kempie, jaram sie
a wy?
Ja się jaram. Zawsze chciałem iść na koncert Mesa i zawsze były jakieś niedogodności. Byłem raz na łączonym z Peją i to była jakaś masakra. Publika 100% patusowa, wygwizdali Mesa, a sam Piotr pokusił się o wspomnienie o tym wydarzeniu w jednym ze swoich felietonów. Później nie pasowały mi terminy zazwyczaj. Raz nie pasował mi line-up, bo grał łączony koncert z samymi wackami w Mega, a bilet kosztował 70 zł. Później grał w Veriete tego samego dnia, którego niespełna kilometr dalej grał Quebo. A na Kempie już nie będzie żadnych problemów myślę, bo chyba nie dadzą go jak JWP rok temu w trakcie Rugged Mana bodajże, co zresztą i tak przesunęli później.
Co do Kempa, to:
-warto jak ktoś jest autem, lepszy dostęp do centrum miasta. Chociaż mnie osobiście jara taka ziperka, zapierdalanie w busie pełnym ludzi do miasta i tracenia na to pół dnia, ma to swój klimat ;D
-Sranie jest chujowe, Toi-toie są obsrane, spotkałem się nawet z obsraną górą toi toia. Płatne kible nie są w lepszej kondycji, a dodatkowo trzeba na nie czekać w chuj czasu. Najlepiej srać w mieście :v
-Pod prysznic najlepiej iść z samego rana + na samym początku Kempa kupić żetony na każdy dzień, żeby nie trzeba było stać w dwóch kolejkach - w jednej po żetony i w drugiej pod prysznic.
-Warto zbierać porzucone kubki :v
-Gastronomia jest spoko rozwinięta, jest mcdonald i burgerking na terenie koncertowym, a ceny nie są złe. Niemniej jednak na mieście żarcie tańsze.
-jak lubisz sobie dużo palić na co dzień, to warto sobie zostawić jakąś rezerwę na ostatni dzień, bo są mega promocje :v
-W hangarach jest okropnie duszno
-Nie zapominać Bonga jak my rok temu :(
To chyba wszystko