No spoko, gdyby jego gitara nie brzmiala jak gowno, a na swiecie nie bylo miliarda lepszych gitarzystow, to bylby calkiem niezly ;d;d.
Wersja do druku
No spoko, gdyby jego gitara nie brzmiala jak gowno, a na swiecie nie bylo miliarda lepszych gitarzystow, to bylby calkiem niezly ;d;d.
Twoj gust brzmi jak gowno :D
btw o co chodzi z tym mordowaniem? brzmi jak tania sensacja wymyslona przez mniej utalentowanych niz clapton gitarzystow dla jego niesławy.
Jak by nie bylo, ja szanuje artystow za muzyke i zazwyczaj mam wyjebane na to, jakimi byli ludzmi. Zeby zaspokoic jakąś potrzebę estetyki dźwiękiem nie trzeba zgadać się ze światopoglądem autora lub wykonawcy :)
btw - zaloze sie, ze wiekszosc jego hejterków zna tylko solową tworczość Claptona :o
Sranie w banie, nie wiem co to za atak na Claptona.
Ma wyczucie a nie jak inni gówniani gitarzyści jak Petrucci, Michal Angelo Batio czy inni szybcy napierdalacze którzy grają technicznie a nie z wyczuciem.
Slash, Clapton, Hendrix, Moore, Page, Vaughan, Rhoads, Wylde to bogowie, bo czują co grają, Clapton właśnie czuje i pokazuje to co jest naprawdę dobre.
O Cream i Derek~ już nie wspominam.
Musicie chyba słuchać niezłego shitu skoro obrażacie Claptona
http://www.youtube.com/watch?v=fX5USg8_1gA
Clapton jest okej, dopoki nie otwiera mordy do mikrofonu :d
Propo Yardbirdsow imo wtedy Jeff Beck grubo zamiatal Claptona i Pejcza. Zreszta jakby sie zastanowic z tej calej trojki, to wlasnie styl Becka najbardziej ewoluowal, dzieki czemu aktualnie jest o wiele ciekawszym gitarzysta niz Clapton i Pejcz razem wzieci :d
Pietrucha tez ma ogromny feeling i jesli ktos nie jest w stanie tego zauwazyc, to troche przykra sprawa.
Sorry, ale pierwsza minuta Layli, Clapton podchodzi do mikrofonu i utwor wiele na tym traci ;d
ch-j tam z Layla...
SUNSHINE OF YOUR LOVE http://www.youtube.com/watch?v=Hv-EOc_74bY
http://www.youtube.com/watch?v=lqAuuIDU2sw
i zryjcie gowno :D
EDIT: a co do Claptona. Naprawde uwazam,z e to bardzo przecietny gitarzysta, a jeszcze gorszy wokalista. Faktycznie - Beck go zjada z butami. Nie wspominajac o innych genialnych bluesowych mistrzach, szczegolnie tych tradycyjnych jak wlasnie wyzej przezemnie wymieniony JLH.
EDIT2:
W sumie... jak ktos nie zauwaza feelingu w grze Petrucciego, to musi byc naprawde gluchy i wcale nie dziwie sie, ze podoba mu sie gra Claptona ;dd.
SWOJA DROGA.. jest jeden ZNANY gitarzysta od Claptona, ktorego gitara brzmi jeszcze barzdiej gownianie. Santana......... ;d
Claptona nawet Steven Seagal zjada ! http://www.youtube.com/watch?v=TKjdOZ026Gg a juz na pewno dalby mu po mordzie :!
Alien, mówiłem o KREMACH, chodziło mi głównie o ten utwór.
A tam gdzie jest Gary Moore, tam nie trzeba crunchipsów by była zajebista impreza.
Steve też fajnie wymiata.
Aaa właśnie wróciłem z koncertu Farben Lehre ! Było zajebiście, śpiewałem do mikro, skakałem ze sceny. Wszystko idealnie tylko, że nie zagrali Atomowych Zabawek ;< Ofc dostałem z glana w pysk i raz spadłem na plecy, no ale to się wlicza w ryzyko ;P Polecam każdemu taki koncercik ;)
akurat bylem na ich koncercie z okazji WOŚPu i moim zdaniem straszna bieda :P
FL to taki "punk" dla gimnazjalistek imo ;p
the clash i ramones sa lepsi od sex pistols