No zwiększyć wodoodporność silikonem niby możesz próbować, ale wciąż będziesz się ślizgał dość mocno jakbyś jeździł po lodzie, co przy większych prędkościach jest pewną formą samóbójstwa.
25km/h to ograniczenie ustawowe ale i zdroworozsądkowe, większość longboardów wyciąga większy Vmax. No ale desce nie zwiększysz wodoodporności silikonem, bo to wciąż jest "tylko" deska (no chyba że karbonowej, ale te są gorsze w innych aspektach), więc jak Ci deck przemoknie, to zaraz się rozklei czy zacznie kruszyć.
Jeżeli komuś przeszkadza brak możliwości jeżdżenia w zimę, to niech sobie kupi rower. No ale to dwa różne środki transportu, przecież nikt nie mówi że snowboard słaby, bo można tylko po śniegu zjeżdżać? ;)

