Dzięki panowie. Poczekam. Te kilkanaście dni mnie nie zbawi. I nie 80 zł a 100 zł (Kraków jakby co).
@edit
Z tego co ja się orientuję to 100 zł samo prawko + jeśli płacisz w Starostwie to dodatkowo 2.5zł.
Wersja do druku
Dzięki panowie. Poczekam. Te kilkanaście dni mnie nie zbawi. I nie 80 zł a 100 zł (Kraków jakby co).
@edit
Z tego co ja się orientuję to 100 zł samo prawko + jeśli płacisz w Starostwie to dodatkowo 2.5zł.
Te nowe są droższe. Niecałe 103zł płaciłem.
W starych (prawie 2 lata temu) placilem 85 chyba ale dobrze wiedziec ile teraz placi sie ;) bo czesto znajomi co teraz zdawaja pytaja przyda sie info
No owszem niecierpliwi :P Chcę jeździć jak najczęściej i jak najszybciej zacząć, aby się wprawić, bo nie ukrywajmy, ale po zdaniu prawka to mamy bardzo małe umiejętności. Dodatkowo wizja jazdy samochodem do szkoły, niż dymanie autobusem, jest przyjemniejsza :)
slyszalem ze Am mozna za darmo na policji zrobic, prawda to?
Jeśli już jest temat AM, to jak to jest po reformie. Przed było tak, że skuterem na kartę motorowerową mogłem jeździć z dowodem osobistym. Jak jest teraz? Wydaje mi się, że jeśli mam kat. B, to na skuterze na AM mogę jeździć. Prawda czy nie?
Jeżeli miałeś przed 19.02.2013 ukończone 18 lat to nadal możesz jeździć na dowód. Jest to na zasadzie prawa nabytego.
Jeżeli skończyłeś 18 lat później to potrzebujesz jakiegokolwiek prawa jazdy, może być nawet T.
Wie ktoś czy w Rzeszowie są już egzaminy kat a/a2?
witam wszystkich zdających teraz prawko :D
9h wyjeżdżonych, jutro kolejne jazdy, a tak bardzo mi się nie chce już po tym mieście jeździć ;d
o 17 mam 5 już egzamin praktyczny -.- ehh...
To moze czas nauczyć się w końcu jeździć a nie umawiać kolejny egzamin ?
Chwila stresu, nieuwagi i już można oblać. Dużo zależy też od egzaminatora i wyboru trasy. Chociaż po 3x niezdanych warto dobrać parę h :)
No jasne że tak ale to 1-2 ale nie 4 lol
Zdalem za 2 wlasnie przez stres, za 2 razem pojechalem bez bledu. Jak ktos nie zdaje 4 razy to albo nie umie jezdzic albo ma problemy ze stresem i tyle. Nikt tutaj kozaka nie zgrywa typie
A idz lodziku w chuj. ZDAŁEM W KOŃCU :D Ale jakiś kozak ziomek ze mna jechał, bo szło mi cienutko w porównaniu z jazdami i dwa razy zaznaczył "zachowanie w odniesieniu do innych uczestników ruchu" negatywnie, a i tak napisał na koniec pozytywny :D
@Kuba
Powiem ci, że miałem taki plan, ale jak wsiadłem, to noga mi latała na sprzęgle przez pare minut jak bym w zimnej wodzie siedział :D
A co do tego, że 6 raz. To mam 22 lata, a pierwszy zdawałem jak mialem równe 18 i robiłem w chuj długie przerwy bo się zniechęcałem, i teraz dopiero dwa razy raz po razie wystartowałem i się udało....no raj KURWA
@topic
A jeszcze powiedzcie mi co teraz mam zrobić, wiem, że się płaci w urzędzie i babka w ośrodku jazdy powiedziała, że się płaci przed. Kiedy mogę pójść za to zapłacić ? i 2 pytanie, gdzie mogę śledzić w necie progres wyrabiania ?
pwpw.pl i idź zapłać jak najszybciej.
Ewentualnie zadzwoń do swojego starostwa, bo np. w Krakowie na Węgrzcach musisz zapłacić przed odbiorem, a data wpłaty nie wpływa na szybkość postępowania.
~100zł
niekoniecznie przez stres ;). Ja miałem naukę jazdy z byłem egzaminatorem i pokazał mi wszystkie miejsca ( akurat w Grudziądzu zdawałem ), gdzie egzaminator udupi Cię nawet gdybyś zajebiście jeździł :p. Ale nie oszukujmy się bo tak naprawdę im więcej egzaminatorzy ludzi udupiają tym większe premie mają ...
jeżeli nie potrafisz jeździć to i w Grudziądzu nie zdasz :)... A tak poza tym są tam takie miejsca gdzie przejedziesz przez podwójną ciągłą chcąc czy nie chcąc, tylko że ja zdałem jeszcze na starych, teraz na nowych można chyba 2 razy najechać?
a co do warszaffki to tu się zgodzę w 100% że kurs po takim mieście jest o wiele trudniejszy niż jazda po Grudziądzu :p ale ja już nie wybierałem sobie :D.
Jak najedziesz na podwójną ciągłą to oblewasz, na pojedynczą ciągłą mozna raz najechac, za drugim razem oblewasz ;P
te wszystkie pachołki są tak samo ustawione na egzaminie jak na ćwiczeniach?:-D
Tak, odpowiednie przepisy określają ich odległości i inne takie.
Nie wiem po co wam prawko. Ja jeżdżę bez już dwa lata i jest mi nie potrzebne. Skoro wiem,że umiem jeździć po co mi jakieś egzaminy. Ale jak nie czujecie się pewnie na drodze to może lepiej,że próbujecie swoich sił robiąc prawko.
jakikolwiek wypadek - twoja wina, mandaty + jak będziesz daleko od domu np. 40km i Cię złapią to co zrobisz ? Laweta? :))
- po co komu prawko? heh - Idiots. Idiots everywhere.
@down
zadajesz głupie pytania i jeszcze mówisz, że mam ból dupy ;D to ty będziesz tracił czas/pieniądze i nerwy ; ) Co do niedzielnego kierowcy to mówisz chyba o sobie bo nie wierze, że robiąc dziennie ileś km będziesz przez dłuuugi czas jeździł bez żadnych wydarzeń/kontroli
Widzę,że masz nieziemski ból dupy. Otóż jak pisałem jeżdżę tak dwa lata i nic się nie stało i nie stanie. Po prostu trzeba umieć jeździć i umieć przewidywać reakcje innych kierowców na drodze. No ale taki niedzielny kierowca w matizie ojca, z rocznym stażem jako kierowca, raczej o tym się nigdy nie przekona.
Pierwsza lepsza rutynowa kontrola trzezwosci na drodze bez zadnych innych powodow do zatrzymania procz nudy policjantow i lezysz. I tak, zdarzaja sie, trzy dni temu mialem. Gasnica, trojkat, swiatelka, dmuchnie pan, dokumenty, przy okazji telefon - o, nic? ok, prosze jechac dalej.
Happens.
pewnie do spr czy nie kradziony ; D
Nie hejtuje cię, że jeździsz bez prawka, bo mi też zdarzyło się tak jeździć, ale tylko po wsi i na malutkich dystansach. Jazda codzienna i to w dodatku po mieście bez prawka, to tylko i wyłącznie oznaka twojej głupoty.
Jak już pisałem jeżdżę bez prawka 2 lata i nie miałem jeszcze problemów(używam samochodu prawie codziennie). Więc nie rozumiem waszego bólu dupy, nie wszyscy są takimi niedzielnymi kierowcami jak wy, nie wszyscy potrzebują jakichś egzaminów/kursów. Jak przejeździcie tyle co ja to zrozumiecie.
Wiara w to, że wypadek może być spowodowany jedynie z naszej winy jest wiarą bardzo naiwną.
27 maja teoria i praktyka po raz pierwszy,o ile za teorie jestem na 99% pewny zdania to boje sie oblania na jakiejś pierdole na miescie,eehhhhhh
Szacun, że zdajesz od razu :) Zawsze noga może się potknąć na teorii, a 140 zł żal. Trzymam kciuki.
@Waszyf
Troll detected :D
Mi się dziś zdarzyło jechać z mojej wioski do innej, oddalonej o 10km bez prawka tam i nazat. Po drodze dwukrotnie mijałem radiowóz.
A, że prawka nie mam to kapnąłem się jak już wjeżdżałem na mostek do domu...
To zależy też na jakie odległości się jeździ. Tak jak ja jeżdżę, to raczej bym bez prawa jazdy nie pojechał, bo ja robię tygodniowo mniej więcej 400km. Jak ktoś jeździ tylko po mieście albo na małe dystanse, to rzeczywiście aż tak bardzo prawo jazdy nie jest potrzebne.
Niektórzy z prawem jazdy i tak stanowią większe zagrożenie na drodze niż osoby bez prawka
Równy rok temu prawko zdałem, właśnie sobie uświadomiłem.
swietej pamieci kolezanka czasem jak brala auto od chlopaka to podwiozla mnie do domu ze szkoly (10 minut autobusem, prosta droga), wiec to rozumiem, ale ze jeszcze sie typek chwali ze tyle kilometrów robi bez to kurwa. Prawo jazdy jak sama nazwa wskazuje pozwala ci na jazde samochodem, bez po prostu nie masz prawa.
also niedlugo bede sie brac za prawko ("jak zdasz mature, to zaplacimy ci za egzamin" - mama), ale podobno nie taka sielanka na tej teorii teraz. : /
W przypadku kontroli i braku dokumentu 50 zł.
wlasciwie to sie zgadzam, sam do tej pory b nie mam, z ludzmi o tym nie raz gadalem i wiekszosci to sie wydaje, ze jak wyjedziecie z osiedla to wam na czole i na masce wyskakuje "nie mam prawa jazdy, prosze mnie skontrolowac". popytajcie rodzicow ile razy przez xx lat jazdy mieli jakas random kontrole. po miescie jezdzi tysiace samochodow i akurat was zawsze skontroluja - pech, co?:D
no ale na dluzsza mete lepiej w koncu zrobic, ale:
1) lepiej sie wczesniej samemu nauczyc jezdzic a kursem tylko doszlifowac umiejetnosci do egzaminu
2) jesli nie masz jeszcze 18 lat lub nie masz na razie pieniedzy na prawo jazdy a jakims cudem masz samochod lub mozliwosc kupna (no przeciez czesto auto mozna taniej kupic niz kurs na pj), a by ci sie bardzo przydal to nie widze przeszkod, zeby jezdzic chwilowo bez uprawnien