Jebać CP, fate/prototype WHEN?
Wersja do druku
Jebać CP, fate/prototype WHEN?
oglądam sobie powoli ano natsu de matteru i Renon ma coś w sobie nie?:D
a shany na przykład mi się nie chce, kill me baby jest za głupie, może another nadrobię? help
EDIT: kto tam mówił wcześniej coś o opasce? brawo?............................................ ...
hahaha.. w dzisiejszym odcinku DXD jak ten Fallen zaczął napierdalać z cyców śmiechłem
Dzisiejszym? On wyszedł kilka dni temu.
A cycki tutaj są jeszcze bardziej po*ebane niż w Seikon no Qwaser. Tam miały jeszcze jakąś w miarę łatwą do zrozumienia rolę, a tutaj...
Z jakiej wy stronki braliscie te linki do uTorrenta do anime?
tokyotosho.info(tu jest większość i magnety)
nyaa.eu(to stoi większość)
i strony grup(linki i czasem coś stoi na servie grupy)
Tylko na tym nyaa chujowo ciężko ściągnąć wersję z hardsubami :/.
hardsubów teraz nikt nie robi, chyba że 480p xvid i może niektóre mp4
a po co ci takie?
Nie chce mi sie bawic w sciaganie napisow, hardsub jest wygodniejszy.
to w mkv masz softsuby oł em dżi
cccp i wszystko działa
Guilty Crown 14 - oż cholera, Inori jest straszna.
A wlasnie, jak tam Guilty Crown sobie radzi? Przestalem ogladac chyba na 5 odcinku jak byl jeszcze najnowszym i jakos tak nie chcialo mi sie sciagac, seria sie w jakis sposob rozkrecila przynajmniej?
Czy się rozkręciła? Do 12 odcinka jak najbardziej, rozkręcała się. W 12 odcinku, z powodu pewnego wydarzenia, seria skręciła się z powrotem - aktualnie znowu się rozkręca.
Ale o dziwo od 13 odcinka stała się bardziej strawna, Szuja robi się coraz bardziej znośny.
Btw. za tydzień Nanasaki ;) .
No szczerze mówiąc, to on jest taki trochę Gai-wannabe teraz.
Amagami:
W końcu koniec tej głupiej Rihoko :).
skończyłem clannada as i w sumie już myślałem, że mnie nie ruszy po pewnym zdarzeniu zero reakcji
ale później poszło
i, kurde musze spoila zrobić na wszelki wypadekduch? Fuko był jakiś taki mniej irytujący niż "normalna" wersja
W końcu ruszyłem jakąś nową serię. Szkoda, że to Tsukaima.
Shana już mnie wkurwia. Po prostu nie mogę zdzierżyć tego anime - pierwszą i drugą serię łyknąłem jednym ciągiem, a trzecia jest debilna. Masa potworów rodem z bajek dla dzieci, wszyscy się napierdzielają o głupoty, każdy lata w celu znanym tylko sobie kurważ jego mać. Do tego głos Shany wydaje się bardziej piskliwy niż kiedykolwiek indziej... Jak można było tak spartolić tą serię?
Tsukaima - niby nadal Rie, a jednak nie irytuje aż tak. Głos lekko stonowany, idzie wytrzymać. Mimo wszystko nadal tęsknię za jej normalniejszymi rolami:
http://www.youtube.com/watch?v=fq6kHeF8TOM
http://www.youtube.com/watch?v=8q4R-6lM4Bw
Takey, nie wiem jak to z głosem w Shanie, szczerze to nie widzę różnicy. Nikt z nich też nie lata od tak se, każdy ma jakiś cel. Aby czerpać pełną radość z tego anime, trzeba trochę bardziej się wczuć i ogarniać fabułę, która jest dość poplątana.
Potwory z bajek dla dzieci? Cóż, po pierwsze, Tomogara przybierają taką formę i tyle. Po drugie, uważasz, że to nie jest bajka dla dzieci?
A ja wyczuwam różnicę. O dziwo - Louise wydaje się być spokojniejsza.
To, że fabuła jest poplątana zdążyłem zauważyć już przy pierwszej serii, ale tutaj twórca osiągnął szczyt. To jest ostatnia seria, prawda?
Ok, Tomogarze raz zdarzyło się przybrać formę lalki, ale w obu poprzednich seriach był to pojedyńczy przypadek. Tutaj jest wręcz groteskowo - co ja oglądam? Bajkę dla siedmiolatków?
Z jednej strony mamy bardzo rozbudowaną fabułę i masę trudnych pojęć, z drugiej - idiotycznych przeciwników (zarówno pod względem wyglądu, jak i zachowania). Już sam nie wiem, do kogo jest ta seria kierowana, aczkolwiek uważałem Shanę za anime dla młodzieży. Teraz się waham.
Jedyny plus to fakt, że 3cia seria to praktycznie sama rąbanina. W pierwszej przysypiałem na retrospekcji, jak to Shana stawała się Flame Haze, w drugiej wątek miłosny zajął zdecydowaną większość odcinków.
Nie wiem, może przez te 7 lat wyrosłem z Shany. Z drugiej strony - dawkować ludziom stosunkowo krótką historię (do One Piece czy Naruto im daleko) w 3 partiach przez 7 lat - widocznie zostali tylko najwytrwalsi fani. Jak będę tyle czekać na zakończenie Bakatesto czy 2gą serię Lucky Stara, to się pochlastam...
Ano prawda, Louise jest teraz spoko :). Dużo bardziej dere dere, skończyła z napie*dalaniem batem ludzi, jednocześnie nie zatraciła swojego charakteru.
http://www.youtube.com/watch?v=SaS3MSwilDE
Co do przerwy siedmioletniej między Shanami - coż, najwidoczniej nie przynosiła tyle zysków ile oczekiwano i twórcy postawili na jej klony - znt, toradora, jakieś tam yumekui merry, itp.
mnie w znt1-3 "nieco" irytował głos Louise, teraz jest jakby nieco inny
ale dalej przeszkadza,
Ale sama Louise jest coraz lepsza, w ogóle seria może mniej treści stara się wcisnąć ale z drugiej strony znacznie mniej męczy niż snsIII, sns już 2 odcinki leżą i jakoś nie mogę się za nie zabrać
Yumekui Merry klonem Shany? Bez przesady. Obie serie mają ze sobą tyle wspólnego, co Haruhi i Lucky Star (czyli w ogóle nie są powiązane)...
1. Jest sobie zwyczajny chłopak
2. Nagle a wild dziewczyna z super mocami appears
3. Zostają partnerami, rozwija się wątek miłosny
4. Nagle drugi duet z super mocami appears
5. Po pewnym walce zostają przyjaciółmi
6. zwyczajny chłopak staje się powoli niezwyczajny
Wszystkie punkty można podpiąć i pod Shanę i pod Yumekui Merry. Tak więc - owszem, Yumekui jest klonem Shany, tylko że bez Rie.
No to sporo anime idąc takim tokiem można by uznać za klny Shany ;s
Fate/zero dobre?
I ogolnie polecacie cos nowego w podobnych klimatach?
Wiesz, mowa tutaj o produkcjach J.C Staffu. Źle mnie chyba zrozumiałeś. Od początku próbuję wytłumaczyć przerwę pomiędzy sezonami Shany. Otóż J.C Staff po prostu postawił na serie z mniej skomplikowaną fabuła i światem, typu Toradora, ZnT. Zauważ jak dobrze się przyjeła Toradora, której podobieństwo do Shany jest zauważalne na pierwszy rzut oka. ZnT już trochę mniej się przyjął, ale za to jest jeszcze bardziej do niej podobny.
Coś mi się wydaję, że jeśli dalej będziemy drążyć ten temat, to zacznie się na nowo dyskusja na temat wrednych karłów bez cycków.
Dobre to mało powiedziane :]. To jest absolutny must-watch.
A index to co?
anyway, może w porównaniu z indexem to znt i Toradora mają mało skomplikowaną fabułę ale generalnie to można się zgubić jak się postarasz
w znt chyba nawet łatwiej...
i kogo ty nazywasz wrednym karłem?
(3, 2, 1... start!)
Cytuj:
forum napisał
Ja mówie teraz wyłącznie o YM. Zarzucanie serii, że jest klonem Shany tylko ze względu na wymienione przez ciebie punkty to przesada, bo jak widać, podałem tytuły innych serii spełniających tamte 6 wymagań.
Oglądając Yumekui Merry ani przez chwilę nie miałem skojarzenia z Shaną. Za to niemal od samego początku byłem pewny, że "kiedyś już to wszystko widziałem".
W dalszym ciągu do grona klonów Shany zaliczam wyłącznie ZnT i Toradorę, ani Index, ani Merry - nie.
Czemu nie Index?
W Indeksie mamy fabułę poćwiartowaną na mniejsze wątki (Shana nie ma takiej epizodyczności), główny bohater nie jest pizdą, a "piskliwy karzeł" szybko spadł na 3ci plan (a już na pewno nie jest główną bohaterką - od epizodów z czyszczeniem pamięci nie było ani jednego wątku, w którym byłaby ważna).
http://images.wikia.com/encyklopedia...3/Me-gusta.png
Ja natomiast oglądając Yumekui Merry cały czas czułem ten lekki "klimat" Shany. Trudno mi to tłumaczyc, może po prostu jestem shanafagiem, ale w produkcjach J.C Staffu tego typu mogę z łatwością zauważyć podobieństwa.
http://www.anime-planet.com/anime/yumekui-merry
Druga rekomendacja. Nie ja jeden tak myślę.
No, w Index podobieństwa nie są już aż tak bardzo zauważalne jak w ZnT i Merry. Przynajmniej pod względem fabularnym. A tak to: tsundere - jest, wredny karzeł - jest, niby bezużyteczny gość - jest, wielkie bitwy łołoło - są. Różnica polega na tym, że tsundere i wredny karzeł to nie ta sama osoba.
Touma jest uważany za nikogo tylko okazuje się, że ten nikt jest całkiem przydatny
coś jak Saito bardziej, commoner a okazuje się no właśnie
A ryujii nie jest ani pizdą ani bohaterem, jest po prostu zwykłym kolesiem, w ogóle w trr wszystko jest trochę inne
poza tym, shana była fajna kilka lat temu, teraz jak próbowałem stare sezony obejrzeć to bieda, znt "trochę" mnie odrzuca przez cycki ale ciągle dość przyjemnie sie ogląda, index jest niby epic ale męczy, merry taka trochę z dupy opowiastka, całkiem przyjemna ale mogło być lepiej, dragon crisis teź się fajnie oglądało ale nie jest jakieś super
ale żadnej z tych serii nie mógłbym mamie pokazać, chyba by mnie wyśmiała, za to trr obejrzała i jej się podobało
może i Taiga jest trochę podobna do shany pod paroma względami ale serie mają ze sobą niewiele wspólnego imo
więc jeśli już tak bardzo sie upieracie: niech wam będzie, że Taiga jest klonem shany ale seria nie jest
(ta, zaraz ktoś mi wypisze wszystkie podobieństwa pewnie :D)
nosz co z tym gównem jest....Cytuj:
forum napisał
EDIT: @up: tak, jesteś
EDIT2: http://www.anime-planet.com/anime/shakugan-no-shana druga rekomendacja :D
Takey: a trr jest dalej niż index :D(no dobra, tyle samo rekomendacji tylko chyba sortowanie tak układa)
Also, co jest z tym forum dzisiaj do łysych kurczaków?!
EDIT123456789876543231:właśnie, jest jeszcze hng o.O(tylko tam jest nieco inny rozkład mocy ale jak uznawać wszystko za klony shany to czemu tego nie?)
w sumie jest jeszcze aria
Eeee? Wredny karzeł w Yumekui Merry? Kto? Jak? Gdzie? Kiedy? Czemu? Co brałeś?
Merry Nightmare nie jest karłem - poza pewnym aspektem jest pełnoprawną nastolatką. Dzieciak nie był wredny, a "główny boss" był w pytkę.
Tak samo bezużyteczny gość - akurat bohater YM jest całkiem przydatny, bo jest w stanie znajdować osoby z czarną aurą. A co z Yuujim z Shany? Jego cała pomoc ograniczała się do "użyjcie mojego Reiji Maigo"...
Odbiegajac od tematu Shany i piszczacych karlow...
Another to #1 seria tej zimy, bez dwoch zdan.
CO JEST Z TYM FORUM, CIĄGLE POKAZUJE POST SURY Z 9:34 JAKO OSTATNI -.-
@up: no to biorę się za next ep
Teraz jest dobra nazwa, co chcesz.
Another jest ok, nazwa tematu może być
ale jak na razie ani to ani to mnie nie niszczy tak jak bym chciał więc
nic na siłę, są ważniejsze rzeczy których nie oglądałeś
zaczyna mnie to irytowaćCytuj:
forum napisał
To ja mam takie pytanko, znacie jakis dobry dramat ?? wiem ze ktos juz oto wcześniej pytal i wspominaliscie o clannad oraz true tears. Clannad juz wczesniej obejrzalem ,a wczoraj skaczylem true tears. Tylko prosze tytuly bez cyckow na pol ekranu...
Ta, Rainbow warty polecenia.
Ja na chrome też zero błędów z forum jak i z tym "1 znak needed"...
W piątek Black Rock Shooter i arc Nanasaki w Amagami.
http://vader.joemonster.org/upload/q...956a714016.gif
Nie mogę się doczekać epickiej ścieżki dźwiękowej w tym pierwszym :).
Tak myślę czy oglądać ova black rock shootera? Czy za dużo może mi zaspoilerować anime?
To jest tylko ukazanie wokół czego się wszystko kręci. W moim odczuciu można oglądać.
Rainbow tez juz ogladalem, szukam anime bardziej w strone polaczenia dramatu i romansu macie moze jeszcze jakies propozycje ? XD
Toki wo Kakeru Shoujo moze byc ciekawe pozniej napewno obejrze.