SPOIL ! !
Ja Andersa zabiłem, strasznie mnie rozczarował ; x myślałem, że na prawde będę go rozłączał od tego demona(choć przyznam, że zajebiście się świecił :D) a tu taka lipa.
Wersja do druku
SPOIL ! !
Ja Andersa zabiłem, strasznie mnie rozczarował ; x myślałem, że na prawde będę go rozłączał od tego demona(choć przyznam, że zajebiście się świecił :D) a tu taka lipa.
oplaca sie isc w dwureczne bronie czy w tarcze? ;]
mam wszystkie 'postacie ranne' co robic?
użyj zestawu do leczenia ran. Co do 2h czy tarcza to lepiej bronie dwuręczne. Nie ma w grze lepszego blockera niż Avelina, więc samemu nie opłaca się w to bawić
@gr4b4 Na kompie da2 wygląda gorzej niż jedynka ;o
@Hammett całego zestawu nie dostaniesz od razu. Musisz otwierać skrzynki, minibossy i duże bossy.
@@top. Podoba mi się w da2 jeszcze to, iż historia nie jest zamknięta. Nic nie jest opowiedziane do końca, przez co twórcy mogą tworzyć masę dlc i gra praktycznie nigdy się nie skończy ;d Wg. Mnie to dużo lepsze rozwiązanie niż od razu pełna gra bez żadnych dodatków w przyszłości. Jakby zabierało te 50-60h to przecież przechodzę to maksymalnie w tydzień i koniec. Gra ląduje na półce póki nie wyjdzie kolejna część lub co najmniej na 2-3 miesiące, aż nie zachce mi się przejść jej jeszcze raz. Krótka(chociaż te 20-25h to wcale nie mało), epicka historia opowiedziana w sposób, aby dało się ją dalej rozwijać i to nie tylko w jeden sposób (Qun, leliana, flemeth, lustro merrill itd.)... To jest to ;d jedyny minus to, że trzeba za nie płacić, ale 2100msp - 70zł - 3dlc, więc źle nie jest.
SPOIL
tak czy siak sie rozkurwia przeciez andersa pod koniec gry, przynajmniej ja jak dolaczylem do strony templariuszy to anders mi wyszedl naprzeciw(sorry, templariusze prezentowali lepszy team, z magami nie mialbym tanka i padal jak scierwo ;d;d)
btw.
hity ze skrytobojstwa po 3k i z blizniaczych klow po 2x 1500 w late game pwn :D
no i przez 20 sekund 100% crit chance, crity po 300 z auto attacku. Lotrzyk too good. ;d;d;
i naprawde zaluje, ze zabralem Bethany na te glebokie sciezki.
Gdy przy tej walce templariusze vs magowie wyskoczyl mi Demon Pychy(to ogromne gowno z rogami) + jakies 25 Cieni(nie takich co padaja na hita, tych twardszych) to poczulem brak aoe. ;d
jedynie varrika wybuchowa strzala i grad jako-tako, ale to nie to samo ;d
a merril ma taki dmg co kot naplakal, w dodatku jest squishy jak sam chuj. W zasadzie moglbym ta gre przejsc teamem Varrik, Avelina, ja, bo i tak przy trudniejszych walkach przez moja nieuwage zawsze ten czwarty pada ;d i najczesciej jest to wlasnie merril, bo bethany stracilem, a Anders pod koniec padl.
also
walcze teraz z Orsino, poleglem za pierwszym razem i wylaczylem gre. Sorry, ale to gowno jest tak twarde, ze pierwsza faze bilem jakies 5 minut, druga faze bilem ponad 5 minut(nie zbilem do konca, padli wszyscy templariusze, komtur i dopiero ja, takze spoko.)
za dluga i zbyt nudna walka.
Ja w ogóle tej Bethany nie miałem nawet do wyboru, albo coś pominąłem, ale trudno, i tak korzystam z Varrika, Aveliny i Andersa, ewentualnie tego takie elfa-wojownika z dwuręcznymi, ale to rzadko. Tą zwariowaną czarodziejkę trzymam w domu, ten jej gniew jest tak słaby, że żal mi nawet do tego układać taktyki ;d
Carver to jest ten templariusz od Aveliny? Ja gram magiem i to on mi padł na początku. Na Głębokich Ścieżkach straciłem brata, tego z dredami (?) z dwuręczną bronią. Chyba zepsułem grę.
na początku ktoś pada zawsze. Ja na glebokie sciezki nie wzialem brata i zyje ale sie fochnal chyba ;/
Narazie mam 11 lvl, Ja mag Andres healer, stalowa dziewica tank, i varrik nakurwiacz z poldystansu, ogolnie spoko bo tylko raz padlem jak narazie (na tym popieprzonym kamiiennym pajacu w sciezkach)
Pluton, ta gra ma wiele poczatkow po prostu.
W moim przypadku grajac Lotrzykiem, moja rodzina na poczatku skladala sie z:
Ja(lotrzyk)
Brat(jakis no name, padl w pierwszej misji od ogra)
Bethany(siostra, mag o ktorym mowimy)
i matka
ty grasz innym charem wiec nie masz siostry bethany tylko kogostam, kogo najpewniej straciles na glebokich sciezkach
No, ja już po. Świetna końcówka, aczkolwiek trochę za łatwo (w końcowej fazie walczyli ze mną wszyscy dostępni bohaterowie, czyli Anders, Avelina, Varrik, ta czarodziejka-elfka i elfki wojownik na 'F') + dwóch templariuszy. Jak to wszystko otoczyło SPOILER tą dziwke, to dużych szans nie miała nawet na uwolnienie się z takiej pułapki. Bardzo fajny motyw z możliwością walki wszystkimi dostępnymi herosami, nie trzeba wybierać, tylko wszyscy idą w bój. Chętnie przejdę jeszcze raz, inną klasą, innymi skillami, inną drogą i zapewne z innym zakończeniem - to może być zupełnie nowa gra na znanym silniku.
Podsumowując, bardzo dobry tytuł godny polecenia.
rozwalilem arishoka, tak na oko bez spoilu duzo gry mi zostalo? ;d
bliżej niż dalej do końca
Moje podejście do tej gry zmieniło się diametralnie po dotarciu do Kirkwall, po prostu myślałem, że to będzie jakieś badziewie z odgrzaną fabułą. O Stwórco, jakże się myliłem. Przeszedłem grę wojem, teraz przechodzę magiem, idę nim w entropię i magię żywiołów, a wyspecjalizuję go w maga mocy i krwi. Teraz chodzę z Varrikiem, który jest najlepszą postacią grze nie tylko dlatego, że ma dps jak japierdolę, elfem, u którego nie podoba mi się że wygląda i zachowuje się jak gej, ale ma ciekawe funkcje, i bratem/aveliną. I robię każdy możliwy quest. Polecam.
# Z Merril miałem romans na wcześniejszym charze, tutaj prawdopodobnie z Izabelą nawiążę relacje, jako że Avelina jest zbyt męska a oprocz niej zostają jeszcze anders i fenris FUUUUUUUU